Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Michał Kubiak: Będziemy walczyć

Michał Kubiak: Będziemy walczyć

fot. archiwum

- Dla mnie najważniejsze jest, byśmy złapali odpowiedni rytm i nie przestraszyli się przeciwników, bo naprawdę nie ma kogo - powiedział mówi Michał Kubiak przed rozpoczynającymi się wkrótce mistrzostwami Europy.

Biało-czerwoni w czwartek wylecieli do Pragi bronić tytułu mistrzów Europy. Pierwszy mecz zagrają w sobotę z Niemcami. W ekipie Andrei Anastasiego jest jeden przedstawiciel Jastrzębskiego Węgla – 23-letni przyjmujący Michał Kubiak. Zawodnik zastrzegł w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że o kwestiach klubowych porozmawia dopiero po mistrzostwach. – Dziś nie czas i miejsce na to – zaznaczył zawodnik.

Czego możemy się spodziewać po reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy?

Michał Kubiak: Na pewno walki. Jesteśmy młodą drużyną, która jeśli nie będzie walczyć, nie osiągnie sukcesów. Wszyscy mówią, że jesteśmy niedoświadczonym zespołem, który nie ma szans na odniesienie sukcesu na tych mistrzostwach. Ale ja uważam, że to połączenie młodości z kilkoma starszymi graczami, którzy są w kadrze, zda egzamin i możemy coś z tych mistrzostw przywieźć.



Założyliście sobie jakiś cel minimum?

Zakładanie celów minimum jest nie na miejscu. Jeśli jedzie się na turniej takiej rangi, należy stawiać sobie cele maksimum. Na razie koncentrujemy się na pierwszym meczu, który będzie najważniejszy. Mecz otwarcia to zawsze specyficzne spotkanie, po którym wiele może się wyjaśnić. Ten mecz ustawi wszystko.

Bierzecie w ogóle pod uwagę wariant, że możecie wrócić z mistrzostw z niczym?

W sporcie rzecz jasna nie można niczego zagwarantować. Nikt z nas nie chciałby, by tak się stało. Wiadomo, że są malkontenci, którzy cieszyliby się z tego, żeby nam się nie udało. Ale my się tym nie przejmujemy. Krytykę odsuwamy na drugi plan. Trenujemy ze spokojną, otwartą głową, nie dopuszczając do siebie myśli, że możemy szybko odpaść.

Przed dwoma laty przed wyjazdem na mistrzostwa do Turcji atmosfera wokół kadry i nastroje wśród kibiców były podobne do dzisiejszych.

– Powiedzmy sobie szczerze: Polska jest takim krajem, że nawet jeśli jest dobrze, to ludzie szukają dziury w całym, znajdują jakieś niuanse, robią z igły widły. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie starał się nas zdeprymować, mimo tego, że jest swój. Tacy ludzie są, tego się nie uniknie. Tylko że u nas jest tego aż nadto.

Zregenerowaliście już siły? W Spodku wielu z was narzekało na zmęczenie ciężkimi treningami siłowymi.

Zeszliśmy z obciążeń, wszyscy czują się lepiej. Łapiemy świeżość, szybkość, dynamikę. Myślę, że do sobotniego meczu będziemy idealnie przygotowani tak kondycyjnie, jak i mentalnie, bo to jest chyba najważniejsze w naszym przypadku.

Żałuje pan, że pana przyjaciel i siatkarski kompan Zbigniew Bartman przegrał wyścig z czasem i przez kontuzję nie jedzie na ME?

– Na pewno tak. Ale zdrowie w tym momencie jest najważniejsze. Zbyszek bardzo chciał jechać na mistrzostwa. Zabrakło mu niedużo – może dwa, trzy tygodnie, żeby wrócić do pełnej dyspozycji. Natomiast są chłopcy, którzy udowodnili, że potrafią go godnie zastąpić i trzeba również w nich wierzyć.

Czyli nie obawia się pan o to, że jak przewidują eksperci, może zabraknąć wam siły ognia w ataku?

Nie wiem, jacy eksperci to mówią, ale ja takich ekspertów osobiście nie potrzebuję. Jeżeli uważają, że zabraknie nam armat, to ich prywatny problem. Tak jak mówiłem wcześniej, zawsze znajdą się ludzie, którzy będą rzucać kłody pod nogi. Potem, jak się osiągnie sukces, plują sobie w brodę, że takie rzeczy wygadywali.

*Cały wywiad z Michałem Kubiakiem w serwisie gazeta.pl
* Rozmawiał Marcin Fejkiel (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved