Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ryszard Bosek: Mam nadzieję, że zespół pokaże charakter

Ryszard Bosek: Mam nadzieję, że zespół pokaże charakter

fot. archiwum

- Znamy ten zespół. Jak wszyscy mówią teoretycznie jest słabszy, ale oni zawsze pokazywali charakter - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Ryszard Bosek, przyznając jednocześnie, że wyniki sparingów granych przed mistrzostwami Europy mogą budzić obawy.

Już w czwartek reprezentacja Polski udaje się do Czech i Austrii na mistrzostwa Europy. Przedturniejowe sparingi wypadły słabo, co daje lekki powód do niepokoju. Czy rzeczywiście te obawy są uzasadnione?

Ryszard Bosek:Na pewno, bo nasz zespół nie grał dobrze. Na Memoriale Huberta Wagnera wygraliśmy tylko jednego seta, ale przecież sparingi nie są jeszcze odzwierciedleniem tego, co się może zdarzyć już na samym turnieju. Nie pokazały one, że jesteśmy w formie, ale każdy trener ma swój sposób budowania dyspozycji. Wszystko będzie zależało od tego, czy zawodnicy zdążą powrócić do formy, bo po tych ostatnich meczach na pewno jakiś powód do niepokoju jest.

Tych testmeczów nie było jednak wiele, bo graliśmy tylko z Francuzami i potem Memoriał Huberta Wagnera. Czy nie jest to za mało?



Każdy trener układa plan przygotowań po swojemu. Jeżeli zawierzyliśmy trenerowi, to trzeba mu wierzyć do końca. Myślę, że tak, jak to powiedział trener Anastasi rozliczenie będzie na końcu, po turnieju. Czesi przyjęli koncepcję, że rozegrają kilkanaście sparingów, a trener Anastasi zdecydował się zagrać ich pięć. Ja nie potrafię się wypowiedzieć, czy to za mało, czy za dużo. Tutaj będą się liczyły efekty, bo nie ma wspólnej linii przygotowań dla wszystkich zespołów.

Znamy już skład, jaki uda się na mistrzostwa Europy. W kraju zostaną Zbigniew Bartman i Sebastian Świderski. Patrząc na perypetie zdrowotne tych zawodników nie jest to chyba wielkie zaskoczenie…

Na pewno. Szczególnie w przypadku Świderskiego była to kontuzja, która od samego początku pozostawiała nikłe nadzieje. Zbigniew Bartman na pewno bardzo by się przydał reprezentacji, jest to bardzo charyzmatyczny zawodnik. W sporcie niestety zdarzają się kontuzje i na to nic się nie poradzi. Na pewno nie jesteśmy w optymalnym składzie, ale najważniejsza jest siła mentalna zespołu.

Brak Zbigniewa Bartmana powoduje, że tak naprawdę ciężko będzie odciążyć Bartosza Kurka, na którym teraz praktycznie opiera się gra zespołu. Taki rozkład ataku na pewno może budzić obawy, bo wiadomo, że jemu też mogą przydarzać się słabsze chwile.

Nie jedziemy w optymalnym składzie i to na pewno jest niepokojące, bo moglibyśmy jechać w innym. Zbyszek Bartman po przestawieniu radził sobie na ataku bardzo dobrze, a nigdy wcześniej nie grał na tej pozycji i na pewno mógłby pomóc zespołowi. Zresztą nie tylko on, bo i kilku innych zawodników także, ale nie pomogą. Ci, co są muszą liczyć na siebie.

Mistrzostwa Europy to nie tylko reprezentacja Polski. Faworytami są Rosjanie, Włosi, czy Bułgarzy. Zawsze może się jednak zdarzyć "czarny koń", który może pomieszać szyki tym najsilniejszym. Kto według pana może być właśnie owym czarnym koniem w Austrii i Czechach?

Myślę, że mogą to być Serbowie. Są podrażnieni niepowodzeniem w Lidze Światowej, mają zespół, który ze sobą gra już od kilku lat. Sądzę, że jeżeli chodzi o jakiegoś niespodziewanego kandydata do medalu, to oni mogą być jednym z nich. Wśród tych spodziewanych, to wiadomo, że zawsze są Rosjanie, pretendują tez Bułgarzy i mam nadzieję, że też i my.

A czego osobiście oczekuje pan po tym turnieju, jeżeli chodzi o postawę biało-czerwonych?

Oczekuję, że wygramy jak najwięcej i zajdziemy jak najwyżej. Myślę, że ten zespół, mimo osłabienia będzie chciał pokazać, co zresztą już zaprezentował na finale Ligi Światowej, że można wygrać zespołowością. Wierzymy wszyscy, że będą się bili o każda piłkę, Turniej w Katowicach pokazał, że były momenty, gdzie przestawali wierzyć w zwycięstwo. Na finale Ligi Światowej wierzyli do końca i myślę, że dlatego zajęli trzecie miejsce.

Memoriał Wagnera był jednak tylko turniejem towarzyskim. Teraz gra idzie o stawkę, więc mobilizacja na pewno będzie większa…

Znamy ten zespół. Jak wszyscy mówią teoretycznie jest słabszy, ale oni zawsze pokazywali charakter. Ja mam nadzieję, że ten charakter po prostu zaprezentują. Jeżeli tak będzie, to wierzę, że będzie dobrze.

* rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved