Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Bobowa koronką i siatkówką stoi…

Bobowa koronką i siatkówką stoi…

fot. archiwum

Rozgrywki Kinder + Sport potwierdziły, że także w małych miejscowościach w całym kraju siatkówka jest popularną dyscypliną. Najlepszym tego przykładem jest zespół MKS Podkarpacie Bobowa, który od kilku lat regularnie występuje w finałach turnieju w Zabrzu.

Bobowa to malutkie miasteczko, leżące w powiecie gorlickim w województwie małopolskim. Niewielka Bobowa ma tradycje siatkarskie. Zespół siatkarek rywalizuje na III-ligowych parkietach, regularnie utrzymując się w tej klasie rozgrywek. Do niedawna w Bobowej był również zespół grający na poziomie IV ligi, jednak ze względów finansowych drużyna została rozwiązana. Wciąż jednak mocną stroną jest siatkówka młodzieżowa – zespoły kadetek i młodziczek. Jak przyznaje opiekun młodej ekipy "trójek" Podkarpacia Bobowa, siatkówka w tej małej miejscowości była obecna niemal od zawsze. – W Bobowej od dawien dawna trenowało się siatkówkę. Owszem, jest też piłka nożna, ale ta tradycja siatkarska jednak została. Bobowa ma też tradycje koronkarskie, ale przede wszystkim mamy klub siatkarski, który istnieje już od 30 lat. Mówi się więc, że Bobowa koronką i siatkówką stoi – opowiada Marta Niepsuj.

Początki przygody młodych siatkarzy i siatkarek z Bobowej w turnieju Kinder + Sport dał sukces i awans do finałów drużynie chłopców. W ślad za swoimi kolegami poszły żeńskie "dwójki", "trójki" i "czwórki", rozpoczynając przygotowania do kolejnych edycji turnieju. Droga do finałów Kinder + Sport w hali zabrzańskiego MOSiR-u jest dłuższa niż początkowo mogłoby się wydawać… – Zanim tutaj dojdziemy, musimy rozegrać w swoim regionie około sześciu bardzo dużych turniejów. W tym roku udało nam się zdobyć pierwsze miejsce w regionie, a później pojechałyśmy na zawody wojewódzkie w Brzesku, gdzie zdobyłyśmy pierwsze miejsce. Awansowaliśmy do Zabrza nie z barażu, ale z mistrzostwa województwa – z pierwszego miejsca – opisuje drogę zespołu do finałów w kategorii "trójek" dziewcząt, Marta Niepsuj.

Trenerka przyznaje, że mimo dość młodego wieku, dziewczęta trenują już od około czterech lat, przy czym przygoda niektórych zawodniczek z siatkówką trwa jeszcze dłużej. Dla większości siatkarek z Bobowej tegoroczna edycja Kinder + Sport nie była pierwszymi finałami rozgrywek. – To już mój trzeci turniej. Wcześniej były to dwójki, obecnie gram w trójkach. Porównując to, chyba jednak bardziej mi się podobały dwójki… – przyznała Katarzyna Iwańska, kapitan zespołu. Przed rokiem zawodniczka w kategorii "dwójek" zajęła w Zabrzu trzecie miejsce. Pozostałe zawodniczki, patrząc na bieżący wynik zespołu (Podkarpacie Bobowa zdobyło drugie miejsce w kategorii "trójek" dziewcząt) pozytywnie oceniały 17. edycję turnieju. – Teraz jest lepiej, bo doszłyśmy do samego finału. Rok temu to się nie udało – dodała Aleksandra Bajerska.



W porównaniu z zespołami reprezentującymi większe i bardziej znane miejscowości, niewielka Bobowa nie tylko wynikowo zaprezentowała się korzystnie. Także ilość zespołów, jakie awansowały do finałów zasługuje na uznanie. Jak przyznaje Marta Niepsuj, nie ma większych problemów ze zmobilizowaniem dzieci do gry w siatkówkę w Bobowej, a przygotowania do gry rozpoczynają się już na etapie wczesnoszkolnym. – To jest tak, że te dzieci są cały czas z nami. Wiadomo, że w mieście jest więcej możliwości – np. basen, tenis i te dzieci się rozjeżdżają. U nas w drugiej klasie dzieci przychodzą na treningi, w trzeciej już jest grupa, a w czwartej można wystąpić w zawodach i zacząć grać. Wiadomo, że teraz są komputery i komórki, i dzieci też trochę w tym "siedzą", jednak chcemy je trochę od tego oderwać – mówi opiekun zespołu, dodając, że w Bobowej warunki do treningu dla młodych są wprost idealne. – Wcześniej mieliśmy małą salę, w której trenowaliśmy. Treningi zaczynały się zaraz po zajęciach szkolnych i trwały do godziny 22:00. Teraz mamy piękną halę, oddaną do użytku 13 listopada ubiegłego roku.

Marta Niepsuj będąca jednym z trzech opiekunów zespołu Podkarpacia Bobowa podkreśliła, że dużo radości daje motywacja własna zawodników i zawodniczek oraz nieustająca chęć do pracy. – Cieszę się bardzo, że dziewczynom się to podoba i chcą grać. Gdyby nie chciały, to trener może dużo… ale to siatkarki mają tak poukładane w głowach, że same mówią: chcemy grać tak, albo tak.. Nawet zawodniczki występujące po raz pierwszy na parkietach turnieju finałowego potwierdziły ambicjonalne podejście do poszczególnych spotkań. – To mój pierwszy turniej Kinder + Sport. Myślę, że w tym składzie mamy szanse na dobry wynik. Mobilizacją do gry, dla nas, w dużym stopniu była nagroda główna – mówiła w trakcie turnieju Katarzyna Wierzba. Podobnego zdania była również inna debiutantka finałów – Justyna Mucha, dodając: – Mamy typowo sportowe podejście, to poważny turniej.

Sukces MKS Podkarpacie z niewielkiej Bobowej najlepiej potwierdził, że rozgrywki Kinder + Sport skierowane są do wszystkich młodych zawodników i zawodniczek, nawet tych na co dzień grających w małych, niewielu znanym miejscowościach. Podkarpacie Bobowa podczas 17. edycji było jedną z wielu ekip reprezentujących nie duże miasta, ale właśnie nie do końca rozpoznawane i trudne do odnalezienia na mapie, mniejsze miejscowości czy miasteczka.

Skład zespołu w kategorii "trójek" dziewcząt MKS Podkarpacie Bobowa: Katarzyna Iwańska, Aleksandra Bajerska, Justyna Mucha, Katarzyna Wierzba (rezerwowa), opiekunowie: Marta Niepsuj, Wioletta Kownacka i Adam Urbanek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved