Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Anastasi: Nie przejmuję się krytyką

Anastasi: Nie przejmuję się krytyką

fot. archiwum

Za pięć dni Polacy zagrają pierwszy mecz na mistrzostwach Europy. Ostatnim sprawdzianem przed turniejem w Czechach i Austrii był memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W Katowicach reprezentacja Polski zaprezentowała się bardzo słabo.

To wzbudziło spore obawy i krytykę wobec trenera i narodowej drużyny. – W mojej profesji jednego dnia jesteś bohaterem, drugiego wrogiem publicznym. Zagraliśmy bardzo źle. No może nie bardzo, lecz źle. W Katowicach zawodnicy nie byli w równej formie. Teraz wracamy do równowagi, ostatnie dni były udane. A krytyką się nie przejmuję, bo rozumiem, skąd się bierze – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym Andrea Anastasi. Włoch dodał, że nie przejmuje się krytycznymi opiniami. – Nie przejmuję się krytyką, bo przecież w Italii było tak samo. Tyle że u was zainteresowanie siatkówką jest większe. W mojej ojczyźnie decyzje Anastasiego nie zawsze były sprawą wagi państwowej. W Polsce siatkówka ma potężną siłę.

Od początku było wiadomo, że Włoch jest osobą bardzo żywiołową. Było to widać także w Katowicach, po jego nerwowych reakcjach. – Zdaję sobie sprawę, że w trakcie meczu nie jestem miłym facetem. Czasami bywam opryskliwy, niegrzeczny. Ale taki jest mój styl. Proszę, żeby pamiętać, że jestem jakby w dwóch osobach: Andrea w trakcie meczu i po nim – mówi szkoleniowiec reprezentacji Polski. – Nie chcę udawać, że jestem miłym gościem. Lecz, gdy kończy się spotkanie, mogę z każdym pogadać. Nie wymagajcie jednak ode mnie, żebym tak się zachowywał tuż przed i w trakcie gry. Nie zmienię się – akcentuje.

Mimo niepowodzenia w memoriale, selekcjoner jest spokojny o wynik na mistrzostwach Europy. – Wiem, że nie zawsze będziemy zwyciężać, lecz jednego oczekuję: żeby chłopaki nigdy się nie poddawali, walczyli. Mogą przegrać, lecz nie dopuszczam porażki bez walki. Faworytem jest Rosja. Mają straszną siłę w polu zagrywki, która ustawia mecze. W meczu z nami w Katowicach mieli 16 asów. Przy takiej zagrywce trudno z nimi nawiązać walkę. Dzięki temu są faworytem mistrzostw, choć w innych elementach nie są już tak dobrzy. Mocni będą także Włosi i Bułgarzy. Mam nadzieję, że my również pokażemy, na co nas stać, choć wcale nie będzie to takie łatwe. Wiele osób uważa, że Polska ma najlepszą drużynę na świecie.



* Cały wywiad Kamila Składowskiego w Przeglądzie Sportowym

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved