Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ juniorów: Polacy przegrali w finale, gospodarze bez medalu

MŚ juniorów: Polacy przegrali w finale, gospodarze bez medalu

fot. archiwum

Piotr Kantor i Bartosz Łosiak przegrali z Ukraińcami Walerym Samodajem i Sergiejem Popowem w finale plażowych mistrzostw świata do lat 21 rozgrywanych w kanadyjskim Halifax. Na trzecim miejscu uplasowali się Brazylijczycy Vitor Felipe i Marcus.

Spotkanie finałowe lepiej rozpoczęli 20-letni Ukraińcy, którzy po dwóch autowych atakach Polaków wyszli na prowadzenie 3:0. Nasi zawodnicy nie chcąc ryzykować kolejnych błędów zdecydowali się więc już na początku meczu wziąć czas. Jak się wkrótce okazało była to słuszna decyzja, bowiem kolejne akcje przyniosły Polakom pierwsze punkty (3:3). W kolejnych piłkach kibice w Halifax oglądali wyrównaną walkę, aż do stanu 7:7. Wtedy to dwa własne błędy – podwójne odbicie oraz atak w aut – popełnili Polacy, dzięki czemu rywale znów odskoczyli na trzy oczka. Podobnie jak na początku seta Kantor i Łosiak znów odrobili straty, notując trzy efektowne bloki. W tym momencie na tablicy wyników widniał remis 13:13. Kluczowe dla losów pierwszej odsłony okazały się dwie akcje, w których Ukraińcy najpierw wygrali niezwykle długą wymianę, następnie zaś zaserwowali w końcową linie boiska. Mimo iż Polacy zerwali się jeszcze do walki, to górą byli rywale, którzy blokiem zakończyli pierwszą partię, zwyciężając do 20.

Również na początku drugiej odsłony gra była bardzo wyrównana. Wynik nieprzerwanie oscylował w okolicach remisu, a zawodnicy dostarczali kibicom niezwykle długich wymian i kapitalnych obron. Taki obraz utrzymywał się aż do stanu 11:11, kiedy to odważniej zaatakowali Ukraińcy. Polakom w tym fragmencie gry brakowało wykończenia akcji. Przy stanie 16:12 dla pary Samoday/Popov Polacy poprosili o przerwę, co przyniosło wymierny efekt, bowiem rywale zaczęli popełniać błędy. U Polaków zaś znów bezbłenie zaczął funkcjonować blok. W efekcie Kantor i Łosiak wyszli na prowadzenie 18:17, którego nie oddali do końca seta, wygrywając ostatecznie do 19.

Stało się więc jasne, że podobnie jak w trzech rozegranych wcześniej meczach, także i w tym o końcowym wyniku zadecyduje tie-break. Tego znów źle zaczęli Polacy, którzy po dwóch autowych atakach pozwolili rywalom wyjść na prowadzenie. Ci jednak również popełniali błędy, czego dowodem było między innymi podwójne odbicie (4:4). Był to jednak dopiero początek festiwalu błędów. Chwilę później w aut zaatakowali Polacy, a w następnej akcji siatki dotknął Kantor. Biało-czerwoni nie zamierzali jednak odpuścić i znów rzucili się do odrabiania strat. W efekcie po kilku kolejnych akcjach na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Kiedy w kolejnej akcji rywale zaatakowali w siatkę, wydawało się, że zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki. Niestety, Polacy znów popełnili dwa proste błędy (atak w aut, podwójne odbicie), dzięki czemu Ukraińcy objęli prowadzenie 14:12. Kantor i Łosiak walecznie starali się jeszcze obronić piłkę meczową, jednak rywale nie wypuścili zwycięstwa z rąk i to oni po ostatnim gwizdku mogli unieść ręce w geście końcowego tryumfu.



Dla Walerego Samodaja i Sergieja Popowa złoto wywalczone w Halifax jest już drugim mistrzostwem świata. Ukraińcy dwa lata temu nie mieli sobie równych podczas mundialu do lat 19. Na swoim koncie mają również srebrne i brązowe krążki mistrzostw Europy do lat 20.

finał:
Samodaj/Popow UKR [20] –  Kantor/Łosiak POL [9]
2:1
(22:20, 19:21, 15:12)


W pierwszym secie pojedynku o brązowy medal zawodnicy stworzyli niezwykle wyrównane widowisko. Dość powiedzieć, że do stanu 19:19 żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na więcej, niż jeden punkt. W końcówce wojnę nerwów lepiej wytrzymali jednak Kanadyjczycy, którzy bezlitośnie wykorzystali błędy rywali i ku uciesze kibiców wygrali seta do 21.

W drugiej odsłonie inicjatywę przejęli jednak Brazylijczycy, którzy dzięki świetnej pracy w bloku uzyskali kilkupunktową przewagę, którą bez najmniejszych problemów utrzymali do końca seta.

Początek tie-breaka również należał do rozpędzonych „Canarinhos", którzy szybko odskoczyli na 4:1. Żywiołowo dopingowani Kanadyjczycy nie zamierzali jednak składać broni, konsekwentnie zmniejszając poniesione na początku seta straty. W końcówce lepiej zaprezentowali się jednak Brazylijczycy, którzy mimo problemów w końcówce mogli cieszyć się ze zdobycia medalu.

Przypomnijmy, że w meczu o złoto polska para Bartosz Łosiak i Piotr Kantor zmierzą się z Ukraińcami Samodayem i Popovem.

mecz o III miejsce:
Demyanenko/May CAN [1] – Vitor Felipe/Marcus BRA [2] 1:2
(23:21, 14:21, 13:15)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved