Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kazimierz Wierzbicki: Zbudowaliśmy zespół, na jaki nas stać

Kazimierz Wierzbicki: Zbudowaliśmy zespół, na jaki nas stać

fot. archiwum

- Trochę się boję o przyjęcie - mówi prezes Lotosu Trefla Gdańsk, Kazimierz Wierzbicki. Optymistycznie jednak zakłada, że beniaminek PlusLigi znajdzie się w najlepszej ósemce zbliżającego się sezonu. - Celem jest 7.-8. miejsce - dodaje.

Siatkarski Lotos Trefl Gdańsk to beniaminek PlusLigi. Jaki jest cel tej drużyny?

Kazimierz Wierzbicki:Stać ją na utrzymanie. Silną stroną jest rozegranie, gdzie zagrają Grzegorz Łomacz i młodziutki Patryk Szczurek. Trochę się boję o przyjęcie. W zeszłym roku w I lidze mieliśmy dwóch bardzo mocnych zawodników na tej pozycji. Dzisiaj nie można powiedzieć, że siatkarze są słabi, ale najpierw musimy zobaczyć, jak zafunkcjonują w PlusLidze. Znakiem zapytania są również środkowi. Ale mam nadzieję, że wszyscy się odpowiednio zmobilizują, a to pozwoli na utrzymanie. Celem jest więc 7.-8. miejsce.

Drużyny PlusLigi budowane są w oparciu o siatkarskie gwiazdy. U was takim zawodnikiem jest Mikko Oivanen. Niektórzy za gwiazdę uważać będą również Łomacza. Nie boicie się, że jednak tych klasowych siatkarzy jest za mało?



Chcieliśmy zbudować zespół inaczej niż przed sezonem 2008/2009 (wówczas Lotos Trefl awansował po raz pierwszy do PlusLigi, gdzie grał tylko sezon). Ma to być przede wszystkim równy zespół, choć muszę przyznać, że dwóch wspomnianych siatkarzy wyróżnia się. Oivanen został najlepszym atakującym Ligi Światowej, co nas niezmiernie cieszy. Łomacz jest zawodnikiem doświadczonym i już podczas sparingów udowodnił swoją formę. Podsumowując, zbudowaliśmy zespół, na jaki nas stać.

Nie obawiacie się jednak tego, że w PlusLidze wygrywają tylko i wyłącznie duże pieniądze?

Jak wiadomo, polska liga jest bardzo silna. Od momentu, kiedy byliśmy w PlusLidze po raz pierwszy, ten świat się nieco zmienił. Kiedyś budowano zespoły na zasadzie pasji, dzisiaj liczy się profesjonalne podejście do marketingu. Trzeba zbudować zaufanie wśród sponsorów. Jeżeli będziemy dla nich odpowiednim nośnikiem, wówczas zdobędziemy odpowiednią pozycję.

Brakuje wam jeszcze jednego siatkarza. Na testach był Dmitrij Wdowin, ale czy Ukrainiec wróci do Gdańska?

Do końca tygodnia musimy podjąć decyzję. Zastanawiamy się nad wyborem pomiędzy nim a jeszcze jednym siatkarzem. Trzeba jednak pamiętać, że rynek europejski nie jest zbyt bogaty. Natomiast do Ameryki Południowej boimy się sięgać, bo tam występują problemy z mentalnością.

Wiele osób zastanawia się, dlaczego nie zostawiliście Luisa Hernandeza?

Już podczas poprzedniego sezonu miał on pewne problemy ze zdrowiem, dlatego nie chcieliśmy ryzykować.

* rozmawiał Marcin Dajos
* więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved