Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Amerykanki ze złotym medalem

WGP: Amerykanki ze złotym medalem

fot. archiwum

Siatkarki USA powtórzyły rezultat z zeszłego roku i ponownie sięgnęły po złoto w turnieju World Grand Prix. W finale Amerykanki pokonały Brazylijki 3:0. Tylko pierwsza partia była zacięta, pozostałe pewnie wygrały podopieczne Hugh McCutcheona.

Amerykanki rozpoczęły od mocnego uderzenia i po kilku skutecznych akcjach prowadziły już 5:1. Ich dominacja była przede wszystkim w bloku, z którym kompletnie nie radziła sobie skuteczna do tej pory Fernanda Rodrigues. Brazylijki przede wszystkim nie potrafiły dokładnie przyjąć zagrywki Amerykanek, a ich przeciwniczki rozrzucały blok rywalek, korzystając przede wszystkim z dysponującej dobrymi warunkami fizycznymi Destinee Hooker (7:2). W grze zespołu ze Stanów Zjednoczonych widoczna była ogromna radość. Sygnał do walki dała przy stanie 11:6 atakująca brazylijska Sheilla Castro, która swoją trudną zagrywką wprowadziła chaos w przyjęcie Amerykanek. Jej skuteczny atak, niedokładne rozegranie Berg oraz błędy w ataku Hooker oraz Akinradewo zniwelowały przewagę USA do zaledwie dwóch punktów 12:10. Podrażnione tym faktem podopieczne Hugh McCutcheona, rzuciły na szalę wszystkie swoje siły. W obronie niczym libero dwoiła się i troiła Logan Tom, a jej koleżanki na siatce próbowały ją wspomagać. Siatkarski gwóźdź Hooker w pierwszy metr dał im prowadzenie na drugiej przerwie technicznej 16:13. Brazylijki kilka chwil później wróciły do swojej gry przede wszystkim dzięki konsekwencji w polu zagrywki, z której przyjęciem nie radziła sobie amerykańska libero Nicole Davis. Brazylijki wyrównały rezultat spotkania, a nawet objęły prowadzenie 22:21, które po zerwanym ataku Natalii momentalnie straciły. Zażarta walka punkt za punkt trwała do końca seta. Po autowym ataku Sheili, długo z werdyktem arbitra nie mógł pogodzić się trener Guimaraes. Amerykanki jednak postanowiły z chłodną głową zakończyć seta – skuteczne ataki Hooker oraz Larson dały im prowadzenie 26:24 i zwycięstwo w pierwszym secie.

Początek drugiego seta był zdecydowanie bardziej wyrównany. Obie rozgrywające postanowiły częściej korzystać ze środkowych i po atakach Thaisy oraz Akinradewo był remis 3:3. Brazylijki nadal konsekwentnie próbowały celować zagrywką Davis, a ta świetnie prezentowała się w obronie, ale w przyjęciu miała ogromne problemy. Błędy Brazylijek oraz skuteczne ataki Heather Bown oraz Logan Tom dały Amerykankom prowadzenie 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych prezentowały się kapitalnie w obronie, doprowadzając Brazylijki do rozpaczy. Najwyraźniej o swojej niemocy zapomniała Davis, a dzięki temu Berg uruchamiała przede wszystkim Akinradewo. Asem w rękawie okazała się jednak Hooker, która w kluczowych momentach skutecznym atakiem wyjaśniała sytuację (16:15). Amerykanki nie zwalniały tempa – doskonałe ataki Jordan Larson oraz spektakularne obrony Tom i Davis pozwalały na skuteczne kontry (19:16). Ten dystans punktowy utrzymywał się przez kolejny fragment spotkania, ale trzeba uczciwie przyznać, że największe ukłony należą się Larson, która kończyła niemożliwe do skończenia piłki (22:19). Seta zakończyła Logan Tom, która z sytuacyjnej piłki splasowała ją w końcowe metry boiska i tym samym skarciła Brazylijki, które dość lekceważąco nie skoczyły nawet do bloku – 25:20. Podopieczne Hugh McCatcheona prowadziły już 2:0.

Amerykanki kontynuowały swój marsz po zwycięstwo. Wydawało się, jakby zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych wreszcie pokonały swoje słabości, a amerykański mechanizm zaczął funkcjonować bez zarzutu. Agresywna zagrywka Jordan Larson, kapitalne rozegranie Berg oraz skuteczne kontry Hooker i Tom pozwoliły objąć prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Brazylijki starały się wyprowadzać poprawnie swoje elementy, ale presja Amerykanek w bloku i zagrywce nie pozwalała im przełamać ofensywy rywalek. Dobrym manewrem okazało się desygnowanie na parkiet Tandary oraz Fabioli w miejsce Sheili i Dani Lins. Pierwsza popisała się doskonałym rozegraniem do Fabiany Claudinho, a druga potężnym atakiem rozbiła obronę Amerykanek (14:10). Te jednak przetrzymały ten trudny moment i kontynuowały swój marsz i prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:10. Dawno nie mieliśmy okazji obserwować na parkiecie tak bezradnych Brazylijek. Pojedynczymi akcjami próbowały wprawdzie nawiązywać walkę, ale Amerykanki nie pozwalały sobie na utratę punktów seriami. Co prawda błąd w ataku Logan Tom i skuteczne ataki Natalii Pereiro dały nadzieję podopiecznym Guimaraesa, a na tablicy wyników widniał wynik 22:20 dla USA. Na nic to się zdało, bowiem Amerykanki narzuciły swój styl, a partię i mecz zakończyła kapitalnym atakiem zdecydowanie wyróżniająca się Jordan Larson. Amerykanki wygrały trzecią partię 25:21 oraz całe spotkanie 3:0.



Po meczu powiedzieli:
Fabiana Claudino, kapitan Brazylii: – Gratuluję Amerykankom zwycięstwa, zagrały dzisiaj znakomity mecz. Nasze przeciwniczki grały dzisiaj lepiej w obronie i lepiej blokowały.

Jennifer Tamas, kapitan USA: – Gratulacje dla obu zespołów, to był pojedynek na wysokim poziomie. To, co chciałybyśmy osiągnąć w tym turnieju to przede wszystkim była lepsza gra zespołowa. Wydaje mi się, że nam się to udało.

Jose Roberto Guimaraes, trener Brazylii: – Gratulacje dla drużyny USA – zagrała dzisiaj dobrze, bardzo dobrze. Amerykanki dały nam dzisiaj niezłą lekcję siatkówki. Zgadzam się z Fabianą, że przegraliśmy głównie przez obronę i blok. Udało nam się zdobyć zaledwie dwa punkty blokiem w całym meczu, więc trudno z taką grą przeciwstawić się zespołowi takiemu jak USA. Bardzo trudno gra się przeciwko Amerykankom, gdy prezentują taki wysoki poziom i są tak skoncentrowane jak dzisiaj.

Hugh McCutcheon, trener USA: – To zawsze jest wyzwanie – grać przeciwko reprezentacji Brazylii. To najlepsza drużyna na świecie. Dla nas taki pojedynek to zachowanie dyscypliny, koncentracja i realizacja założeń przedmeczowych. I dzisiaj to wszystko zrealizowaliśmy bardzo dobrze. Jestem dumny z mojego zespołu – nie tylko ze zwycięstwa, ale również z faktu, że zespół w przeciągu turnieju okazywał się coraz lepszy. To dobrze dla nas, że mogliśmy zagrać najlepiej właśnie dzisiaj – czyli wtedy, kiedy najbardziej to było potrzebne.

USA – Brazylia 3:0
(26:24, 25:20, 25:21)

Składy zespołów:
USA: Berg (1), Bown (7), Larson (11), Tom (14), Akinradewo (7), Hooker (16), Davis (libero) oraz Glass A. i Glass K.
Brazylia:
Claudino (3), Lins, Menezes (9), Pereira (11), Castro (10), Rodrigues (8), de Oliveira (libero) oraz Gonzaga, de Souza i Caixeta (2)

Nagrody indywidualne:

MVP: Destinee Hooker (USA)

Najlepiej punktująca: Jovana Brakocević (Serbia)

Najlepiej atakująca: Milena Rasić (Serbia)

Najlepiej blokująca: Julia Morozowa (Rosja)

Najlepiej zagrywająca: Thaisa Menezes (Brazylia)

Najlepsza rozgrywająca: Danielle Lins (Brazylia)

Najlepiej przyjmująca: Fernanda Garay (Brazylia)

Najlepsza libero: Wiktoria Kuzjakina (Rosja)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved