Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > WGP: Japonki na 5., Włoszki na 7. miejscu

WGP: Japonki na 5., Włoszki na 7. miejscu

fot. archiwum

Włoszki po zaciętym, pięciosetowym meczu z Chinami zajęły 7. miejsce w tegorocznym World Grand Prix. W meczu o miejsce piąte Japonia w trzech setach rozprawiła się z Tajlandią. Ostatnie miejsce w turnieju finałowym Chinek jest sporą niespodzianką.

Siatkarki Włoch w końcu wygrały na turnieju finałowym w chińskim Macau. W meczu o miejsce 7. pokonały po tie-breaku zespół gospodarzy. Pewnym zaskoczeniem i rozczarowaniem jest postawa reprezentacji Chin, która co roku walczyła o medale World Grand Prix, a w tej edycji zajęła dopiero 8. miejsce.

Siatkarki Italii doskonale rozpoczęły sobotnie spotkanie, atakując oboma skrzydłami. Chinki nie były w stanie zatrzymać tych ataków ani blokiem, ani podbijać ich w obronie. To spowodowało, że Włoszki wręcz rozbiły swoje rywalki w pierwszym secie 25:13. W drugiej partii Azjatki niespodziewanie zmieniły taktykę, a rozgrywająca Wei Qiuyue aktywnie wykorzystywała raz po raz Hui Ruoqi, Wang Yimei i Xu Yunli. Sara Anzanello próbowała zatrzymywać te ataki blokiem, ale jej koleżanki nie dawały jej odpowiedniego wsparcia. Chinki udanie zrewanżowały się za lanie w pierwszym secie i drugiego wygrały do… 14.

Trzecia partia w przeciwieństwie do pozostałych była bardzo wyrównana. Zespoły walczyły punkt za punkt, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Przy stanie 21:19 dla siatkarek z Europy Chinkom udało się zdobyć cztery punkty z rzędu, całkowicie odwracając losy seta. Doskonała gra Wang pozwoliła gospodyniom turnieju finałowego wygrać tę partię do 22. Włoszki nie zniechęciły się porażką w końcówce poprzedniej partii i czwartego seta rozpoczęły od czteropunktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej. Chinki popełniały proste błędy w obronie i w ataku. Włoska libero Giulia Leonardi, zastępująca kontuzjowaną Paulę Cardullo, popisała się kilkoma efektownymi obronami i Włoszki prowadziły już 20:15. W końcówce dwoma asami popisała się Bosetti, a Azjatki zdołały zdobyć już tylko jeden punkt. O wyniku spotkania miał rozstrzygnąć tie-break.



Rozpędzone Włoszki rozpoczęły decydującą partię od prowadzenia 3:0, a trener Chinek był zmuszony poprosić o przerwę dla swego zespołu. Azjatki uporządkowały swe szeregi i zmieniały strony boiska mając już tylko dwa punkty straty. Kolejne ataki Lucii Bosetti i Lucii Crisanti zdecydowały jednak o wygranej reprezentacji Włoch. Najskuteczniejszą zawodniczką na boisku była Simona Gioli, która zdobyła 23 punkty. Dla drużyny chińskiej 20 punktów zdobyła Wang Yimei.

mecz o miejsca 7-8:
Chiny – Włochy 2:3

(13:25, 25:14, 25:22, 16:25, 10:15)

Składy zespołów:
Chiny: Wang Yimei (20), Yang Jie (7), Hui Ruoqi (11), Wei Qiuyue (3), Yang Junjing (11), Ma Yunwen (1), Shan Danna (libero) oraz Xu Yunli (10) i Chen Liyi
Włochy: Anzanello (12), Crisanti (8), Piccinini (14), Lo Bianco (4), Bosetti (13), Gioli (23), Leonardi (libero) oraz Barcellini (1) i Garzaro

Po meczu powiedzieli:

Wei Qiuyue (kapitan reprezentacji Chin): – Byłyśmy przygotowane na bardzo ciężko walkę, Włochy to doświadczony zespół, który zagrał dziś bardzo dobrze. W tej edycji World Grand Prix borykamy się z różnymi przeciwnościami i problemami, mamy nadzieję, że ich przezwyciężanie nas tylko wzmocni. Przed nami już niedługo mistrzostwa Azji i mam nadzieję, że po dokonaniu niezbędnych korekt będziemy w nich walczyć o medale.

Eleonora Lo Bianco (kapitan reprezentacji Włoch): – Jestem bardzo szczęśliwa, że wygrałyśmy. Byłyśmy dziś lepsze w każdym elemencie gry, zwłaszcza jeśli chodzi o zagrywkę, obronę i blok. Jestem zadowolona, że walczyłyśmy do końca spotkania.

Yu Juemin (trener reprezentacji Chin): – Nasz zespół boryka się w tym momencie z wieloma trudnościami. Przystępowaliśmy do meczu w dobrych nastrojach, ale mieliśmy w nim wzloty i upadki, zwłaszcza w pierwszym i trzecim secie. Mieliśmy też problemy z podstawowymi elementami gry, takimi jak obrona i atak.

Massimo Barbolini (trener reprezentacji Włoch): – Wygraliśmy dziś dzięki zagrywce i woli walki do końca. Sposób, w jaki walczymy w decydujących momentach powoduje, że wygrywamy sety, które mogły być przegrane, cieszy mnie taka wola walki w zawodniczkach.


Spotkanie o piąte miejsce zapowiadało się interesująco, ponieważ zmierzyć się w nim miały zespoły prezentujące podobny styl gry. Jednak od początku meczu Japonki narzuciły swoje tempo, a Tajki nie były w stanie mu dorównać. Duża w tym zasługa kapitan japońskiej drużyny – Araki Erika, która znakomicie zaprezentowała się w bloku. Do jej dobrego poziomu dostosowały się koleżanki, co zaowocowało wysokim zwycięstwem Japonek w pierwszej partii (25:14).

Tajki dobrze rozpoczęły drugiego seta – po dwóch asach serwisowych Kanthong Maliki prowadziły 4:1, ale rywalki jeszcze przed przerwą techniczną zniwelowały straty. Gra toczyła się szybko, widzowie oglądali spektakularne obrony, typowe dla drużyn azjatyckich, ale w tej walce lepiej radziły sobie zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni i na drugiej przerwie prowadziły już 16:11. W końcowce Tajki doszły rywalki i doprowadziły do remisu 23:23, ale ostatecznie Japonkom udało się zwyciężyć 25:23.

Podobnie ułożyła się trzecia, jak się okazało ostatnia partia. Tajki zbudowały minimalną przewagę na początku seta, a do stanu 16:16 toczyła się wyrównana walka. Wtedy do ataku przystąpiły Japonki, które dzięki dobrej postawie bloku, szczególnie Iwasaki Nany, odskoczyły rywalkom na pięć oczek (22:17). Tajki ponownie rzuciły wszystko na szalę i dogoniły przeciwniczki (23:23), ale nie udało im się ugrać nawet seta. Japonki wygrały 3:0 (25:23) i zajęły piąte miejsce w tegorocznym cyklu World Grand Prix.

mecz o miejsca 5-6:
Tajlandia – Japonia 0:3

(14:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Tajlandia: Thinkaow (8), Sittirak (4), Apinyapong (16), Hyapha (5), Tomkom, Kanthong (7), Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Kaensing, Chaisri (3) i Sukmak
Japonia: Takeshita (1), Yamamoto (11), Araki (2), Kimura (12), Kano (4), Sakoda (16), Sano (libero) oraz Nakamichi, Yamaguchi (1) i Iwasaka (3)

Po meczu powiedzieli:
Wilavan Apinyapong (kapitan reprezentacji Tajlandii): Walczyłyśmy dziś ze wszystkich sił o każdy punkt. Niestety w każdym z setów popełniłyśmy sporo błędów. Tegoroczny cykl Grand Prix był dla nas ogromnym doświadczeniem, teraz będziemy dalej pracować nad poprawianiem naszej gry.

Erika Araki (kapitan reprezentacji Japonii): Tajlandia świetnie gra w obronie, więc bardzo się cieszymy, że udało nam się z nimi wygrać. W zbliżających się mistrzostwach Azji postaramy się zagrać jak najlepiej i utrzymać poziom, jaki zaprezentowałyśmy w tegorocznym World Grand Prix.

Kiattipong Radchatagriengkai (trener reprezentacji Tajlandii): Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego wspaniałego wydarzenia. Zostaliśmy ciepło przyjęci przez naszych kibiców i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy zagrać w finałowym turnieju. To było dla nas ważne doświadczenie. Jeszcze raz gratuluję Japonii, to była dla nas cenna lekcja. Mam nadzieję, że spotkamy się ponownie w mistrzostwach Azji.

Masayoshi Manabe (trener reprezentacji Japonii): Cieszę się, że graliśmy dzisiaj z reprezentacją Tajlandii. Co prawda nasze przeciwniczki nie miały nad nami przewagi wzrostu, ale prezentują się bardzo dobrze w ataku i obronie. Liczę, że będziemy mogli przygotowywać się do mistrzostw Azji, grając z tak dobrymi przeciwnikami, jak Tajlandia.

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved