Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Joanna Kaczor: Decyzja trenera jest zrozumiała

Joanna Kaczor: Decyzja trenera jest zrozumiała

fot. archiwum

- To trener Świderek decyduje o tym, kto zagra w reprezentacji - podkreśliła w rozmowie ze Strefą Siatkówki, przebywająca w katowickim Spodku wielka nieobecna reprezentacji kobiet - Joanna Kaczor. - Będę czekać na swoją szansę - dodała.

Dość często bywa pani na meczach reprezentacji mężczyzn. Lubi pani męską siatkówkę?

Joanna Kaczor: Oczywiście, lubię męską siatkówkę. Czy często bywam na meczach? Myślę, że w miarę możliwości, tak. Teraz ten okres wakacyjny był dla mnie dość trudny, ze względu na rehabilitację nogi, więc akurat była okazja się tutaj wybrać.

Myśli pani, że tego typu turniej jest dobrym sprawdzianem przed nadchodzącymi mistrzostwami Europy?

– Sądzę, że tak. Jest to bardzo potrzebne chłopakom, przede wszystkim, aby nabrali trochę pewności czy mogli poćwiczyć pewne zagrania. Tak jak wczoraj widzieliśmy, mecze te nie są zwycięskie, ale myślę, że dla nich pewne ustawienia i warianty gry są bardzo istotne i konieczne do przetrenowania przed tak ważnym turniejem, jakim są mistrzostwami Europy.

Czy męska reprezentacja jest w stanie obronić tytuł mistrzowski we wrześniowym turnieju?



– Tak. Myślę, że to wszystko siedzi gdzieś w głowach zawodników i woli walki na boisku absolutnie nie można im odebrać. Jestem pewna, że nasi koledzy będą walczyć, dopóki piłka będzie w grze, bo przecież póki się gra, to wszystko jest możliwe.

Wróćmy do pani sytuacji w kadrze kobiet. Jak pani się do tego odniesie? Uważa pani, że zostałyście razem z Katarzyną Gajgał potraktowane sprawiedliwie?

– Obie rozmawiałyśmy z trenerem Świderkiem i jego decyzja może być zrozumiała, bo to oczywiście on decyduje o tym, kto będzie w tym zespole, a kogo akurat zabraknie. Trener stwierdził, że nie zdążymy się przygotować do mistrzostw Europy i może faktycznie ma rację. Razem z Katarzyną Gajgał będziemy czekały na swoją szansę i będziemy trzymały kciuki za dziewczyny.

Gra naszych siatkarek wygląda jakby czegoś w niej brakowało. Wydaje się, że to właśnie potrzeba liderki, atakującej, która pociągnęłaby grę w kluczowych momentach. Nie uważa pani, że pani obecność na pewno dużo dałaby polskiej reprezentacji?

– Spora część dziewczyn wraca do kadry. Jest w tej chwili Katarzyna Skowrońska, Katarzyna Jaszewska czy też Katarzyna Skorupa. Wracają zawodniczki, które są już doświadczone i to na pewno bardzo wzmocni ten zespół. Tak jak wspomniałam my z Kasią Gajgał będziemy mocno trzymać kciuki, bo zarówno nam, jak i im zależy, aby ugrać tam jak najwięcej.

* rozmawiała Monika Biela (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved