Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Gustavo i Dante ponownie w składzie „Canarinhos”

Gustavo i Dante ponownie w składzie „Canarinhos”

fot. archiwum

Srebrni medaliści tegorocznej Ligi Światowej rozpoczęli przygotowania do mistrzostw Ameryki Południowej. Do kadry wrócili Gustavo i Dante, którzy uporali się już z problemami zdrowotnymi. Pojawiła się także nowa twarz - przyjmujący Ricardo Lucarelli.

Po kontuzji, która wyeliminowała go z gry w Lidze Światowej już na początku imprezy, na parkiet powraca Gustavo. Po dwóch sezonach przerwy od reprezentacji, udało mu się uczestniczyć jedynie w czterech spotkaniach, zanim na treningu uszkodził kości śródstopia. Środkowy swój pierwszy mecz rozegrał jeszcze przed rozpoczęciem zgrupowania kadry, w towarzyskim spotkaniu klubu Cimed/SKY i jest już w pełni sił, by trenować i grać na najwyższym poziomie.

Po tym, co mi się przydarzyło, powrócę na parkiet jeszcze bardziej zmotywowany i głodny gry. Bardzo zależało mi na tym, żeby znaleźć się na liście powołanych na Sul-Americano i cieszę się, że mogę już tu być z drużyną. Jak zawsze, postaram się dać z siebie wszystko i zobaczymy, jak będę sobie radził. Tak czy inaczej, wciąż jestem pewien, że moja decyzja o powrocie do reprezentacji była słuszna – podsumował Gustavo.

W szeregi „Canarinhos" powraca również Dante, który dopiero w ostatnim tygodniu fazy interkontynentalnej, na meczach w Katowicach na dłużej pojawił się na boisku. Dante jako ostatni dołączył do Brazylijczyków na zgrupowaniu przed Ligą Światową, z powodu przemęczenia po sezonie w Rosji i urazu kolana. Choć sam zawodnik chciał wystąpić już w meczach z USA w Belo Horizonte, ból nasilał się, co uniemożliwiało mu grę. Na siedemnaście spotkań reprezentacji, Dante zagrał jedynie w dziewięciu, jednak jego dyspozycja daleka była od poziomu na miarę jego możliwości.



Nareszcie w stu procentach jestem zdrowy. Okres po Lidze Światowej był wystarczająco długi, bym mógł w pełni wydobrzeć. To wspaniałe uczucie, móc trenować tak jak inni, wykonywać wszystkie ćwiczenia bez ograniczania się i w końcu nie czuć bólu – cieszył się zawodnik. Podkreślił jednocześnie, że druga część sezonu reprezentacyjnego będzie znacznie intensywniejsza, niż jego początek. – Mamy dwa główne cele: mistrzostwa Ameryki Południowej, prowadzące do Pucharu Świata, który daje bilet na Igrzyska Olimpijskie. Chcemy zapewnić sobie miejsce w Londynie, a żeby to zrealizować, cała nasza grupa musi być w dobrej formie.

Wśród dobrze znanych kibicom Brazylijczyków, kilka dni temu na zgrupowaniu pojawiła się „nowa twarz". Mowa o Ricardo Lucarellim, zawodnikowi kadry juniorów, który jeszcze niedawno walczył w Rio w Mistrzostwach Świata Juniorów. Młody zawodnik zrobił spore wrażenie na Bernardinho – mimo nominalnej pozycji przyjmującego, był trzeci w rankingu najlepiej punktujących, na koncie zgromadził aż 149 punktów. Z powodu drobnego urazu goleni, na który skarży się Giba, co prawdopodobnie uniemożliwi mu występ w weekendowych pojedynkach, trener zaprosił dziewiętnastolatka na zgrupowanie do Saquaremy.

Lucarelli bez wątpienia był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny juniorów i ma ogromny potencjał. Chcę dać mu szansę w czasie turnieju towarzyskiego. Mam na niego oko i niewykluczone, że jeśli dobrze się spisze, trafi do Seleção de Novos – powiedział Bernardinho.

Sam Lucarelli mimo stresu i wielkiej odpowiedzialności, z jaką wiąże się gra w reprezentacji seniorów, jest zachwycony nową sytuacją. Choć z drużyną juniorów walczył w tej samej hali, w której rozegrane zostaną mecze z Japonią i Niemcami, ma świadomość, że to zupełnie inny poziom gry.

To niesamowite być tutaj razem z zawodnikami, którzy zawsze byli moimi idolami, to jak spełnienie marzeń. Zupełnie nie spodziewałem się, że przyjdzie mi zagrać w takim turnieju, reprezentując mój kraj i staram się przygotowywać psychicznie, żeby się tak bardzo nie stresować. Oczywiście, że przed ważnym meczem zawsze są nerwy, ale zwykle to mija po pierwszym udanym ataku – uśmiechnął się dziewiętnastolatek. Mimo nieoczekiwanego zaproszenia na zgrupowanie, chłopak zadeklarował, że jeżeli tylko dostanie szansę, postara się ją wykorzystać jak najlepiej. – Mistrzostwa świata były podobnym przeżyciem dla tak niedoświadczonego jeszcze zawodnika jak ja. Jednak możliwość zagrania z tak świetną reprezentacją seniorów, choć to tylko spotkania towarzyskie, wiąże się z dużo większą odpowiedzialnością. Jeśli będę miał szansę pojawić się na boisku, mam nadzieję dać z siebie wszystko – zakończył optymistycznie Lucarelli.

Pomiędzy treningami i sparingami z rywalami przebywającymi w Saquaremie, Brazylijczycy na różne sposoby walczą z nudą. Wieczorami zawodnicy często grają w karty, Leandro Vissotto w wolnych chwilach wędkuje, z kolei Sérgio. .. puszcza latawce. Jak sam mówi, to jego ulubiona rozrywka z dzieciństwa. Do libero dołączyli koledzy, jednak z marnym rezultatem.

Rodrigão i Wallace to jedyni, którzy wiedzą, jak prawidłowo powinno się puszczać latawce. Inni próbowali, lecz nie szło im najlepiej – śmiał się Sérgio. Zawodnik dodał, jak ważne są takie małe odskocznie od ciągłych intensywnych przygotowań i treningowej rutyny – Jesteśmy tu już długo, a do końca zgrupowania daleko. Przy takim nasileniu treningów dobrze mieć coś, co pozwoli na chwilę oderwać się od tego wszystkiego, zapomnieć o siatkówce, kiedy nie jesteśmy na hali. Inaczej pewnie byśmy zwariowali – posumował libero.

* Opracowała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved