Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. B: Zwycięstwo Amerykanek, Brazylia pokonała Włoszki

WGP, gr. B: Zwycięstwo Amerykanek, Brazylia pokonała Włoszki

fot. archiwum

W pierwszym meczu turnieju finałowego World Grand Prix rozgrywanego w chińskim Makau reprezentacja USA nie dała zbyt wielu szans Japonkom. W drugim dzisiejszym spotkaniu grupy B Brazylijki zagrają z reprezentacją Włoch.

Zwyciężczynie poprzedniej edycji zdecydowanie wygrały z Japonkami w pierwszym meczu grupy B tegorocznej World Grand Prix. Podopieczne Hugh McCutcheona były dziś lepsze od swych przeciwniczek w każdym elemencie.

Mecz udanie rozpoczęły Amerykanki, które po błędzie na zagrywce Kimury i bloku na Ishidzie prowadziły 2:0. Podopieczne Hugh McCutcheona były lepsze na siatce, a Japonki miały duże problemy z przyjęciem serwisu Larson i w efekcie to zwyciężczynie poprzedniej edycji World Grand Prix prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:3. Przy stanie 11:6 dla USA trener Masayoshi Manabe poprosił o przerwę, bo jego zawodniczki nie mogły sobie poradzić z dograniem piłki i wyprowadzeniem skutecznego ataku. Na nic się ona jednak zdała, Amerykanki grały skutecznie, co sprawiło, że na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:10. W dalszej części seta Azjatki próbowały odbudować swoją grę, podbijały wiele piłek w obronie i zmniejszyły przewagę Amerykanek do trzech punktów (23:20). Potem jednak udany atak Destiny Hooker dał Amerykankom piłkę setową, którą wkrótce wykorzystały, wygrywając pewnie pierwszego seta 25:22.

Drugą partię Japonki rozpoczęły od skutecznego ataku ze środka Araki, chwilę potem błąd popełnia Akinradewo. W tym fragmencie seta obie rozgrywające prowadziły grę przez środek, gra była bardziej wyrównana niż w pierwszej odsłonie. Niestety dla Japonek na zagrywce pojawiła się Jordan Larson, która sprawiła im ogromne problemy swoim serwisem i dała drużynie USA prowadzenie 8:5. Azjatki podbijały wiele piłek w obronie, jednak popełniały dużo błędów w ataku, Amerykanki natomiast często ustawiały skuteczny blok, wiele piłek kończyła Hooker. Na drugiej przerwie technicznej to podopieczne McCutcheona prowadziły 16:11. Po chwili o czas musiał poprosić trener Manabe, wyraźnie niezadowolony z gry swoich zawodniczek. Japonki popełniały mnóstwo błędów, a ich przeciwniczki wciąż powiększały swą przewagę. Po kolejnym udanym ataku Hooker prowadziły już 21:11. As serwisowy Bown dał Amerykankom piłkę setową (24:14), którą wykorzystała Logan Tom. Druga partia zakończyła się wynikiem 25:17, co zdecydowanie przybliżyło Amerykanki do wygrania całego spotkania.



Trzeci set znów źle zaczęły Azjatki, które przegrywały 3:5. Udane ataki Kimury i Sakody dały Japonkom nadzieję na wyrównaną walkę w tej partii, jednak po błędzie ustawienia podopiecznych trenera Manabe to Amerykanki prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Zawodniczki USA rozbijały przeciwniczki zagrywką, nie do zatrzymania znów była Hooker, która dała swojej ekipie prowadzenie 12:9. Japonki nie były w stanie zdobyć kilku punktów z rzędu i to ich przeciwniczki prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:11. Takeshita próbowała jeszcze grać środkiem, co zaowocowało zmniejszeniem przewagi Amerykanek do dwóch punktów (16:14), jednak to wszystko, na co stać w dniu dzisiejszym było zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni. Trzecią odsłonę i cały set zakończyła udanym atakiem Larson.

Zawodniczki USA zdominowały swoje przeciwniczki, były od nich lepsze w każdym elemencie, Japonki zaskoczyły negatywnie zarówno ilością popełnionych błędów, jak i nieporadnością, w wielu akcjach zupełnie nie mogły sobie poradzić ze skutecznymi atakami Hooker i Larson, szwankowało także przyjęcie zagrywki. Amerykanki wygrały zasłużenie i pokazały, że i w tym roku będą walczyć o zwycięstwo w World Grand Prix.

Japonia – USA 0:3
(22:25, 17:25, 23:25)

Składy zespołów:
Japonia: Takeshita, Yamamoto (3), Yamaguchi (9), Ishida (7), Araki (7), Kimura (12), Sano (libero) oraz Nakamichi, Iwasaka (1), Shinnabe (1), Kano i Sakoda (5)
USA: Berg (1), Bown (7), Larson (13), Tom (9), Akinradewo (5), Hooker (19), Davis (libero) oraz Glass K.

Po meczu powiedzieli:
Jennifer Tamas (kapitan reprezentacji USA): To był mecz bardzo dobrze zagrany przez obie drużyny. Wiedziałyśmy, że gra przeciwko drużynie z tak szybką obroną musi opierać się na agresywnych zagrywkach. Myślę, że dobrze pracowałyśmy dziś w tym elemencie. Jesteśmy zadowolone z takiego rozpoczęcia turnieju, jak i z całego tego jednego meczu.

Hugh McCutcheon (trener reprezentacji USA): Lubię, gdy mój zespół gra tak jak dziś.Myślę,że wyszliśmy dziś na parkiet i graliśmy z dobrą energią. W polu zagrywki byliśmy bardzo silni. Japonia jest zawsze wymagającym przeciwnikiem, ze względu na szybkość ich gry i sposób w jaki walczą. To dobry zespół i jesteśmy bardzo zadowoleni, że wygraliśmy przeciwko tak silnym przeciwniczkom.

Erika Araki (kapitan reprezentacji Japonii): Przegrałyśmy w łatwych setach, więc musimy nadal walczyć w tej rundzie finałowej. Ciągle przed nami wiele meczów i będziemy w nich dawały z siebie wszystko, co najlepsze.

Masayoshi Manabe (trener reprezentacji Japonii): Graliśmy z zeszłorocznym mistrzem i straciliśmy wiele punktów po ich zagrywkach. To było dla nas najtrudniejsze w tym spotkaniu.


Brazylijki rozpoczęły mecz od kilku udanych ataków Thaisy ze środka (4:2). Po stronie włoskiej tym samym odpowiedziała Guiggi. U siatkarek z Ameryki Południowej dobrze funkcjonował blok i to podopieczne Ze Roberto schodziły na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:4. Potem powiększały przewagę, w czym wydatnie pomogły im zawodniczki z Italii, rażąc nieskutecznością i nerwowością, szczególnie w przyjęciu i asekuracji ataku. Przy stanie 11:5 dla Brazylii Włoszki zaczęły odrabiać straty i doprowadziły do wyniku 11:9. Brazylijki podbijały ataki siatkarek z Europy, na ataku po stronie włoskiej nie radziła sobie Gioli i wicemistrzynie świata szybko odbudowały swą przewagę. Zawodniczki trenera Barboliniego nie mogły skończyć wielu ataków, po stronie ich przeciwniczek dobrze radziła sobie Paula i obie środkowe. Po asie serwisowym Sheilli Canarinhos prowadziły już 21:13 i spokojnie dograły seta wygrywając go 25:16.

Druga odsłona rozpoczęła się od udanego bloku Thaisy. Kontra po stronie Włoszek i dobry atak Piccinini dał siatkarkom z tego kraju pierwsze w drugim secie prowadzenie (3:2). Jednak już chwilę później błędy w przyjęciu i udane kontry Brazylijek odwróciły wynik na 8:5 dla Canarinhos. Kilka punktów z rzędu po świetnych atakach zdobyła Sheilla. Przy stanie 11:7 o czas zmuszony był poprosić trener Barbolini. Przerwa nic jednak nie dała, jego zawodniczki popełniały wciąż zbyt dużo prostych błędów, tylko niektóre pojedyncze akcje wyglądały tak, jak powinny. Druga przerwa techniczna to zdecydowane, bo aż siedmiopunktowe prowadzenie ekipy z Ameryki Południowej. U zawodniczek z Italii dało się zauważyć zdecydowany brak skuteczności atakującej Gioli i duże problemy w przyjęciu. Atak po bloku Pauli dał Brazylijkom wynik 21:12. Podopieczne Ze Roberto kontrolowały przebieg seta i mimo kilku niewymuszonych błędów rozbiły Włoszki 25: 17.

Trzecią partię, tak jak poprzednie rozpoczęła Thaisa atakiem ze środka. Dobrze wprowadziła się również grająca od połowy drugiego seta Garay, większość piłek broniła Fabi. Trener Barbolini musiał prosić o czas już przy stanie 4:1 dla Brazylijek. Po przerwie Włoszki radziły sobie lepiej i szybko doprowadziły do remisu 5:5. Jednak już chwilę później Canarinhos odskoczyły na dwa punkty (8:6). U zawodniczek z Ameryki Południowej świetnie grała rozgrywająca Dani Lins, która często prowadziła grę przez środek, z czym nie mogły sobie poradzić siatkarki z Italii. Kilka następnych akcji to błędy w ataku Włoszek i kolejne fantastyczne obrony brazylijskiej libero Fabi. Zawodniczki trenera Ze Roberto zatrzymywały swoje przeciwniczki blokiem i pewnie prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:10. Po stronie włoskiej kilka udanych ataków zanotowała Bosetti, jednak to było za mało na świetnie dysponowane Brazylijki, które udowodniły, że są jednymi z faworytów do wygrania tegorocznego cyklu World Grand Prix. Siatkarki z Ameryki Południowej wygrały pewnie 25:17 i cały mecz 3:0.

Brazylijki w meczu z Włoszkami dosłownie rozbiły swoje rywalki. Siatkarki z Europy nie przekroczyły w żadnym z setów 20 punktów. Piątkowy mecz pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Brazylią powinien być emocjonującym pojedynkiem, który najprawdopodobniej zadecyduje o tym, która z tych drużyn wyjdzie z grupy z pierwszego miejsca.

Brazylia – Włochy 3:0
(25:16, 25:17, 25:17)

Składy drużyn:
Brazylia: Fabiana Claudino (12 pkt.), Danielle (3), Paula Pequeno (6), Thaisa (17), Steinbrecher (2), Sheilla (13), Fabiana de Oliveira (libero) oraz Pereira, Fernanda (6), Fabiola i Tandara
Włochy: Anzanello (3 pkt.), Guiggi (5), Cardullo (libero), Piccinini (9), Lo Bianco (3), Bosetti (8), Gioli (9) oraz Garzaro i Ferretti

Po meczu powiedzieli:
Eleonora Lo Bianco (kapitan reprezentacji Włoch): Gratulacje dla Brazylijek. One zawsze grają bardzo dobrze. My z kolei nie grałyśmy dobrze, zagrałyśmy bardzo złe spotkanie, nie mogłyśmy w ogóle się rozegrać. Serwowałyśmy za łatwo, Brazylijki dzięki temu grały bardzo szybko. Nie blokowałyśmy, nie broniłyśmy i taki jest tego efekt.

Fabiana Claudino (kapitan reprezentacji Brazylii): Chciałam pogratulować moim dziewczynom z zespołu. Zagrałyśmy dziś bardzo dobrze. W ciągu całego meczu utrzymywałyśmy przewagę. Będziemy starały się stwarzać jeszcze lepsze widowiska.

Massimo Barbolini (trener reprezentacji Włoch): Po pierwsze gratulacje dla Brazylijek. Dały nam dzisiaj lekcję siatkówki. Musimy teraz myśleć, co powinniśmy obecnie zrobić. Dziś wiele naszych problemów było spowodowane dobrą grą Brazylii, podczas gdy niektóre były spowodowane naszymi błędami. Zagraliśmy dziś bardzo źle. Przeciwko Brazylii nie można grać w taki sposób.

José Roberto Guimarães (trener reprezentacji Brazylii): Dziękuję Massimo za miłe słowa. Jestem bardzo zadowolony z mojego zespołu. Zagraliśmy dziś bardzo dobrze. Nasze zagrywające, blokujące i broniące odwaliły kawał dobrej roboty. Jutro mamy bardzo ciężki mecz przeciwko Japonii. Każdego dnia mamy jeden finał i musimy grać lepiej i lepiej każdego dnia.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy B turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved