Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Joanna Kaczor i Katarzyna Gajgał ofiarami konfliktu

Joanna Kaczor i Katarzyna Gajgał ofiarami konfliktu

fot. archiwum

W szerokiej kadrze reprezentacji Polski kobiet na mistrzostwa Europy nie znalazły się Katarzyna Gajgał i Joanna Kaczor, które stały się ofiarami sporu Alojzego Świderka oraz Bogdana Serwińskiego i nie mogły pojawić się na zgrupowaniu w Legionowie.

Niespełna dwa dni temu szkoleniowiec reprezentacji kobiet podał skład szerokiej kadry powołanej na mistrzostwa Europy, które w tym roku odbędą się w Serbii. Największym zaskoczeniem okazał się brak powołania dla Katarzyny Gajgał oraz Joanny Kaczor, które stały się głównym elementem sporu Bogdana Serwińskiego i Alojzego Świderka. Siatkarki te wciąż leczą się po kontuzjach, ale miały nadzieję wspomóc swoje koleżanki podczas zmagań na ME. Zawodniczkom plany pokrzyżował ich klubowy trener – Bogdan Serwiński, który nakazał im pozostać w klubie zamiast jechać na zgrupowanie reprezentacji w Legionowie. – Nie chce mi się nawet myśleć, że decyzja trenera to odwet za to, że Aśka i Kaśka nie dojechały do Legionowa. Trudno mi uwierzyć w to, żeby selekcjoner kierował się tak niskimi pobudkami, żeby chciał pokazać, kto tu rządzi. Widocznie uznał, że nie zdążą przygotować się do mistrzostw. Nie zamierzam krytykować wyborów trenera, respektuję je. Szkoda mi tylko dziewczyn – powiedział Przeglądowi Sportowemu Serwiński.

Świderek już wcześniej ostrzegał, że jeśli zawodniczki nie pojawią się na zgrupowaniu w Legionowie, może to wyeliminować je z gry podczas mistrzostw Europy. – To ja biorę odpowiedzialność za przygotowanie zespołu. Chciałem, żeby w Legionowie dziewczyny rozpoczęły treningi według rozpiski naszego trenera od przygotowania fizycznego. Nie mogę pozwolić na to, żeby miały zbyt słabą podbudowę i doznały kontuzji podczas intensywnych ćwiczeń, które zamierzam zaaplikować kadrowiczkom. Nie wiem, w jaki sposób Kaczor i Gajgał przygotowują się do sezonu w Muszynie i nie mogę wziąć odpowiedzialności za ich formę. To nie jest z mojej strony żaden upór, ale troska o siatkarki i zespół – czytamy w Przeglądzie Sportowym.

Kiedy Alojzy Świderek obejmował reprezentację po Jerzym Matlaku wszyscy głosili, że po tym fakcie do kadry na pewno powrócą najlepsze polskie siatkarki. Prawda jednak okazała się dość brutalna, a z tych „wielkich” na EURO być może zobaczymy jedynie Katarzynę Skowrońską-Dolatę, Agnieszkę Bednarek-Kaszę oraz Katarzynę Skorupę.



Kto jest winny całemu zamieszaniu i kto poniesie konsekwencje? Ucierpieć za te decyzje mogą jedynie zawodniczki reprezentacji naszego kraju oraz kibice, którzy tak marzyli o kolejnym medalu mistrzostw Europy. Pewne jest to, że do kadry można było ściągnąć więcej znakomitych zawodniczek. Więcej o przynajmniej dwie, które pozostały w Muszynie.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved