Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. K: Brazylia rozgromiła Argentynę, wygrana Tajlandii

WGP, gr. K: Brazylia rozgromiła Argentynę, wygrana Tajlandii

fot. archiwum

Argentynki nie miały za wiele do powiedzenia w starciu z Brazylijkami. Po zaledwie 61 minutach gry mistrzynie olimpijskie mogły cieszyć się z wygranej 3:0. W drugim meczu Tajlandia za trzy punkty pokonała Kubę i w ogólnej tabeli wyprzedziła Polki.

Nieźle radząca sobie w turniejach rozegranych w Bydgoszczy i Zielonej Górze reprezentacja Argentyny była tylko tłem dla aktualnych mistrzyń olimpijskich i wicemistrzyń świata. Brazylijki były zdecydowanie lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Argentynki miały straszne problemy ze skończeniem ataku, zdobywając w tym elemencie zaledwie 15 punktów, przy 36 oczkach przeciwniczek. Niemoc debiutujących w World Grand Prix siatkarek z Argentyny w ataku pokazuje też statystyka bloku, gdzie aż trzynaście razy zostały zatrzymane przez Brazylijki (z czego osiem przez Fabianę Claudino ), a same dokonały tej sztuki zaledwie dwukrotnie. Bardzo dobrze działał też serwis Brazylijek, które aż osiem razy zapunktowały w tym elemencie, natomiast Argentyna popisała się trzema asami serwisowymi. Najlepiej punktującą zawodniczką w ekipie z Brazylii okazała się dzieląca i rządząca dziś na siatce Fabiana, która zdobyła siedemnaście punktów, natomiast po przeciwnej stronie siatki najczęściej punktowała Lucia Fresco (sześć punktów).

Brazylijki już od początku rozpoczęły z wysokiego ,,C". Skuteczna gra na siatce Thaisy Menezes pozwoliła im prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Solidna gra w bloku Thaisy i Mari pomogła powiększyć to prowadzenie do stanu 21:10. Argentyna próbowała poprawić swoją grę w ataku, po skosie skutecznie atakowała Lucia Fresco, ale przeciwniczki były za silne. Thaisa, Sheila Castro i Mari bardzo dobrze spisywały się w ataku , co pozwoliło ich zespołowi łatwo wygrać tego seta.

W drugim secie sklasyfikowana na 25. miejscu w rankingu Argentyna robiła, co mogła, by nawiązać walkę z utytułowanym przeciwnikiem, ale na nic to się zdało. Znakomita gra Sheili i Thaisy pozwoliła objąć ich drużynie objąć prowadzenie 20:13. W końcówce bardzo dobrze spisywała się Natalia Pereira, co pozwoliło Brazylijkom gładko wygrać także i tę partię.



Trzeci set był jeszcze bardziej jednostronny, niż poprzednie. Po raz pierwszy na boisku pojawiła się weteranka, Paula Pequeno i grała znakomicie. Argentyna nie była w stanie przeciwstawić się agresywnej grze przeciwniczek, które od początku do końca trzymały koncentrację i poziom gry. Wygrana 25:8 pozwoliła Brazylijkom wygrać ten mecz w sposób nie podlegający żadnej dyskusji i wciąż pozostać niepokonanym zespołem w tegorocznej edycji WGP.

Brazylia – Argentyna 3:0
(25:12, 25:15, 25:8)

Składy zespołów:
Brazylia: Claudino (17), Lins (2), Menezes (6), Steinbrecher (3), Castro (11), Rodrigues (5), de Oliveira (libero) oraz Pequeno (6), Silva, Gonzaga, Pereira (5) i de Souza (2)

Argentyna: Nizetich, Fresco (6), Gildenberger (1), Sosa (3), Carlotto (2), Curatola (1), Gaido (libero) oraz Pereyra (2), Jersonsky, Bortolozzi (1), Boscacci (2) i Castiglione (2)

Po meczu powiedzieli:
Emilce Sosa
(kapitan reprezentacji Argentyny): – Zaczęłyśmy ten mecz wolniej. Pierwsze dwa sety były lepsze w naszym wykonaniu, niż wcześniejszy mecz z Tajlandią.

Fabiana Claudino (kapitan reprezentacji Brazylii): – Byłyśmy skupione na grze, bardzo dobrze przygotowane. To był dobry mecz.

Horacio Bastit (trener reprezentacji Argentyny): – Gratulacje dla Brazylii. Nie sądzę, że zagraliśmy dobry mecz. Chciałem, żeby moje dziewczyny zagrały tak dobrze, jak wczoraj z Tajlandią. Gramy tutaj z najlepszymi ekipami turnieju.

Jose Roberto Guimaraes (trener reprezentacji Brazylii): – Jestem dumny z mich zawodniczek i zadowolony z wygranej. Jak powiedziała moja kapitan były skoncentrowane przez cały mecz. Myślimy już o turnieju finałowym, ale chcemy pokazywać, co mamy najlepszego w każdym meczu, koncentrujemy się na każdym secie, grze punkt po punkcie. Jutrzejszy mecz przeciwko Tajlandii będzie bardzo trudny. Tajki dysponują dobra kombinacyjną grą, są dobre w obronie i świetne technicznie. Postaramy się zaprezentować z dobrej strony.


Kubanki rozpoczęły to spotkanie bardzo dobrze, w ich grze była widoczna agresja i charakterystyczna dla nich siła i dynamika, chociaż nie da się ukryć, że popełniały także błędy oddając ważne punkty przeciwnikowi. Tajki walczyły jednak bardzo dzielnie, utrudniając zadanie rywalkom. Atak Carcases dał w końcówce prowadzenie Kubie 22:20. Po chwili zepsuta zagrywka Amporn Hyapii dała Kubie piłkę setową, a kolejny atak Carcases zakończył kilka minut później pierwszą partię meczu.

Tajki nie zraziły się porażką w pierwszym secie i wyraźnie poprawiły swoją grę. Po szybkim ataku Pleumit Thinakow stan seta wynosił 9:9. Walka na parkiecie trwała na dobre, można było zobaczyć wszystko, bloki, mocne zagrywki, spektakularne ataki. Na drugiej przerwie technicznej Tajlandia prowadziła 16:15, a wkrótce było już 20:17, po ataku Onumy Sittirak . Kubanki wkrótce zbliżyły się na dwa punkty (21:19), ale to nie wystarczyło, by pokonać rywalki, bowiem te zdobyły po chwili cztery brakujące punkty i wyrównały stan meczu.

Początek trzeciego seta należał do Tajek, a w ataku rządziły Apinyapong Wilavan i Kanthong Malika rozbijajac kubańską defensywę. Prowadziły one już 14:8 i potem juz tylko kontrolowały boiskowe poczynania i prowadzenie dowiozły do końca tej partii.

W czwartym secie Tajki już zupełnie dominowały na boisku, grały znakomicie w każdym elemencie. Wygrały tego seta do 13 i tym samym cały mecz 3:1. Tajlandia była lepsza od swoich przeciwników niemal w każdym elemencie siatkarskiej sztuki poza blokiem. Na uwagę zasługuje jednak liczba błędów popełniona przez Kubanki -30, przy zaledwie 15 pomyłkach Tajek.

Kuba – Tajlandia 1:3
(25:23, 21:25, 21:25, 13:25)

Składy zespołów:
Kuba: Salas (8), Santos (14), Rojas (4), Giel (9), Carcases (19), Silie (8), Borrell (libero) oraz Palacio (2) i Castaneda (1)
Tajlandia: Thinkaow (9), Sittirak (15), Apinyapong (15), Hyapha (7), Tomkom (6), Kanthong (16), Pannoy (libero) oraz: Kaensing, Chaisri i Sukmak

Po meczu powiedzieli:

Yusidey Silie (kapitan reprezentacji Kuby): – To był kolejny przegrany mecz z Tajlandią. Dziś popełnialiśmy bardzo dużo błędów. Wiele zawodniczek w naszym zespole nie ma jeszcze dużego doświadczenia. Tajlandia grała dziś bardzo dobrze.

Wilavan Apinyapong (kapitan reprezentacji Tajlandii): – Jestem dumna z tego, że ponownie mogłyśmy pokonać jeden z najlepszych zespołów świata. Nie jest łatwo grać z Kubą, musiałyśmy użyć wszystkiego, co posiadamy i ograniczyć nasze błędy. Mam nadzieję, że nasz zespół wyciągnie z tego meczu wnioski w kontekście spotkania z Brazylią w dniu jutrzejszym.

Juan Gala Rodriguez (trener reprezentacji Kuby): – Gratuluję Tajlandii wygranej. My popełnialiśmy bardzo dużo własnych błędów, w szczególności na zagrywce. Przed meczem myślałem, że moje zawodniczki są w stanie się poprawić, ale błędy jednak pozostały.

Kiattipong Radchatagriengkai (trener reprezentacji Tajlandii): – Jestem zadowolony z faktu, że ponownie pokonaliśmy Kubę. Wszyscy jesteśmy bardzo zmęczeni po tym ciężkim meczu. Nauczyliśmy się wiele od Kubanek, bardzo ciężko jest z nimi zdobywać punkty. Życzę Kubie powodzenia w ostatnim meczu przeciwko Argentynie.

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved