Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. I: Nieudany rewanż Polek

WGP, gr. I: Nieudany rewanż Polek

fot. archiwum

Nie udał się naszym siatkarkom rewanż za porażkę w Bydgoszczy z reprezentacją Dominikany. Polki rozpoczęły mecz od zwycięstwa w pierwszym secie, ale trzy kolejne padły łupem rywalek. Tym samym kwestia awansu do turnieju finałowego nadal pozostaje otwarta.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli naszych reprezentantek. Początkowa gra była naznaczona chaosem, jednak to Polki niemal od razu złapały rytm gry. Dominikanki szybko popełniły dwa znaczące błędy, a biało-czerwone świetnie grały blokiem, w którym brylowały Karolina Kosek i Anna Podolec. W dalszych akcjach nasze rywalki kompletnie się gubiły, nie mogły znaleźć odpowiedzi na dobrą zagrywkę Podolec i Katarzyny Koniecznej. Na tablicy wyników szybko mogliśmy zobaczyć rezultat 13:3. Wówczas wydawało się, że dalsza gra w tym secie jest jedynie formalnością. Jak się okazało były to płonne nadzieje, bowiem podopieczne Alojzego Świderka zbyt mocno rozluźniły szyki. Kosek została zablokowana przez Marte, dobrze zaatakowały Dahiana Burgos i Prisilla Rivera. Polki zachowały sześć punktów przewagi, ale w ich grze zaczęły pojawiać się błędy. Liderką Dominikanek była wspomniana Burgos, która pokazywała się niemal w każdym elemencie gry. Na drugiej przerwie technicznej nasza reprezentacja prowadziła jeszcze 16:9, jednak później rywalki wzięły się za odrabianie strat. W dwóch kolejnych akcjach błędy popełniła Kosek, a Berenika Okuniewska przekroczyła linię środkową. W połączeniu z konsekwencją zawodniczek Dominikany dało to remis. W końcówce gra toczyła się punkt za punkt, po naszej stronie w kluczowych momentach punktowała Klaudia Kaczorowska, wspierana przez Anitę Kwiatkowską. To wystarczyło do wygranej 26:24.

Jak się później okazało, rozprężenie Polek trwało dużo dłużej. Gra na starcie drugiej odsłony była wyrównana. Najpierw solidarnie zepsute zostały trzy pierwsze zagrywki, później większość piłek była kierowana do Kaczorowskiej, która nie miała problemu z wykończeniem akcji. Nieźle pokazała się także Okuniewska. Dominikankom udało utrzymać się w grze głównie dzięki Bethanii De La Cruz. Biało-czerwonym udało się odskoczyć na kilka punktów po pierwszej przerwie technicznej. Wówczas ponownie przebudziła się Burgos, ładną kiwką popisała się De La Cruz. Nasze siatkarki nie ustrzegły się błędów i wynik oscylował w granicach remisu. Podopieczne trenera Kwieka wyrównały na 17:17, a Polkom grało się coraz trudniej. W grze utrzymywały się głównie dzięki niezłej zagrywce. Dalsze fragmenty to głównie pojedynek Karoliny Kosek i Prisilly Rivery. Zwycięsko wyszła z niego ta druga, co dało jej drużynie prowadzenie jednym punktem. Wówczas błąd popełniła Kosek, który szybko naprawiła dając wyrównanie. Następnie dała się jednak zablokować i mimo odpowiedzi Okuniewskiej, to przeciwniczki miały piłkę setową po zagraniu Burgos. W ostatniej akcji seta zablokowana została Katarzyna Konieczna.

Trzecie starcie to słaby początek siatkarek z orłem na koszulkach. Na szczęście sygnał do ataku dała Kwiatkowska, a serwis cały czas był atutem Polek. W końcu udało się także zablokować Burgos i zawodniczki Alojzego Świderka wypracowały trzy punkty przewagi. Na drugiej przerwie technicznej wynik wynosił 16:13. Niestety, po chwili oddechu nasze rywalki szybko odrobiły straty. Wówczas dobrze zaprezentowały się Kaczorowska i wprowadzona Zuzanna Efimienko. Szkoleniowiec Dominikany poprosił o czas i znowu biało-czerwone wróciły na parkiet zdekoncentrowane. Pomyliła się Kosek, skuteczne były Rivera i De La Cruz. Wynik oscylował w granicach remisu, żadna ze stron nie potrafiła uzyskać większej przewagi. Grę ciągnęła Kwiatkowska, niestety w krótkim czasie dwa razy na bloku dała się złapać Karolina Kosek. Dominikanki zaliczyły doskonały fragment gry w tym elemencie i to właśnie w ten sposób zakończyły seta wynikiem 26:24.



Na czwartą odsłonę Polki wyszły już kompletnie rozbite i bez wiary w sukces. Wystarczy zauważyć, że na przerwę techniczną nie musieliśmy długo czekać, bo nasze zawodniczki przegrywały już 2:8. Wtedy zespół poderwała jeszcze na moment Kosek, która szybko zdobyła dwa punkty. Udało się także zablokować Riverę, ponownie zapunktowała przyjmująca Budowlanych Łódź. Dzięki temu przewaga zmalała do dwóch punktów. Dominikanki nie dały się jednak wybić z rytmu i już za chwilę Alojzy Świderek próbował ratować sytuację przerwą na żądanie. Po niej niestety jego siatkarki straciły trzy punktu z rzędu. Rozbite Polki nie potrafiły już nawiązać walki, zwłaszcza wobec dobrej gry Rivery i Vargas. Przy stanie 24:15 mieliśmy już piłkę meczową dla Dominikany. Nadzieję w serca na moment jeszcze wlał atak Kwiatkowskiej i as serwisowy Kosek, jednak na zryw było już za późno.

Biało-czerwone przegrały bardzo ważny mecz i awans do finałowej rundy będzie teraz piekielnie trudny. Trudno jednak marzyć o korzystnym wyniku, jeśli gra wygląda pozytywnie jedynie przez połowę jednego seta. Nie wszystko w naszej grze szwankowało, cały czas naszymi najmocniejszymi elementami są blok i zagrywka. Jednak na grę o medale Grand Prix to niestety zdecydowanie za mało.

Dominikana – Polska 3:1
(24:26, 28:26, 26:24, 25:17)

Składy zespołów:
Dominikana: Vargas (11), Cabral, Rondon (1), Rivera (22), Jackson, De La Cruz (14), Binet (libero) oraz Burgos (15), Eve (5), Marte (2), Arias i Nuñez
Polska: Podolec (4), Konieczna (3), Kosek (16), Okuniewska (14), Kaczorowska (15), Radecka, Maj (libero) oraz Wołosz (2), Efimienko (2), Kwiatkowska (16) i Kruk

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela 8. kolejki World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved