Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Jiří Popelka: Chcemy sięgnąć po medal

Jiří Popelka: Chcemy sięgnąć po medal

fot. archiwum

Jiří Popelka należy do najskuteczniejszych graczy czeskiej reprezentacji, która przygotowuje się obecnie do mistrzostw Europy. Przyjmujący drużyny naszych południowych sąsiadów opowiada o przygotowaniach do tego turnieju oraz celach czeskiej drużyny.

Jak podsumujesz mecze rozegrane w Bułgarii?

Jiří Popelka: Wyjeżdżając do Bułgarii wiedzieliśmy, że czekają nas dwa mecze, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że przybędzie jeszcze jeden, nieoficjalny. Po długiej drodze, od razu po trzech godzinach wystąpiliśmy przeciwko Bułgarom. Po niezłej grze pokonaliśmy ich 3:0. Sami byliśmy tym zaskoczeni, że po długiej podróży, bez odpoczynku, udało nam się osiągnąć taki wynik. Mimo, że był to nieoficjalny mecz, każde zwycięstwo się liczy. W drugim meczu Bułgarzy już się na nas przygotowali, byli lepsi i zasłużenie wygrali. Wszyscy bardzo się cieszyliśmy na myśl o meczu z Francją, gdyż 90% naszej drużyny gra lub grało we Francji i chcieliśmy z nimi wygrać. Zwłaszcza, że w poprzednim meczu przegraliśmy, bo niestety nie pokazaliśmy tego, co każdy z nas ma wytrenowane.

Czego jeszcze brakuje, żebyście podczas mistrzostw Europy byli gotowi wygrywać z tymi najlepszymi zespołami?



– Nikomu z nas forma jeszcze nie rośnie, a to jest dobry znak. Wiemy, co polepszyć, w każdym elemencie mamy jeszcze rezerwy. Na mistrzostwach świata we Włoszech nie wyróżnialiśmy się jedynie w bloku, tymczasem teraz musimy polepszyć wszystkie elementy. Każdy z nas może zademonstrować lepszą indywidualną postawę, tak więc logiczne, że i gra drużyny nie jest jeszcze idealna. Mamy nad czym pracować.

A jak to jest w twoim przypadku? Czy dochodzisz pomału do formy, którą pokazywałeś podczas mistrzostw świata? Czego jeszcze brakuje?

– Nie tylko ja, ale my wszyscy, jesteśmy dobrze przygotowani pod względem fizycznym. Przygotowanie fizyczne było lepsze niż w zeszłym roku. Czuję, że na nowo do niej dochodzę (do formy – przyp. red.). Wiem, że potrzebuję jeszcze kilku treningów i kilku meczów, ale wierzę, że forma będzie taka sama, albo nawet lepsza niż na mistrzostwach świata.

W sparingu z Brazylią widziałem, że się z Lukášem Ticháčkem rozumiecie w szybkiej, kombinacyjnej grze. Szybkość ataku po wystawie jest naprawdę „śmiercionośna”. Jesteś do tego przyzwyczajony, to normalna rzecz, jaką byś grał z każdym rozgrywającym?

– Z Lukášem graliśmy parę lat w reprezentacji, wiem, jak on odbija piłkę, on wie, jak ja do niej chodzę. Szybkiej gry musiałem się oczywiście uczyć, nie było to łatwe, dziś się tego domagam i jedynie w taki sposób mogę przechytrzyć obrońców w dobrych drużynach.

Jaki rezultat osiągnie czeska reprezentacja na mistrzostwach Europy? Zobaczymy cię w podstawowej szóstce?

– Czy będę grał w pierwszej szóstce, to pytanie do trenera, a nie do mnie. Życzyłbym sobie lepszego wyniku, niż ten, który osiągnęła reprezentacja podczas ostatnich mistrzostw rozgrywanych u nas (w 2001 roku w Ostrawie Czesi zajęli 4. miejsce – przyp. red.). Chcemy wspiąć się o jeden stopień wyżej i sięgnąć po medal.

Czujecie presję związaną z grą przed własną publicznością?

– Na razie nie, w drużynie miedzy sobą jeszcze o tym nie rozmawiamy, tak więc presji nie czujemy. Czym bliżej początku turnieju, tym oczywiście napięcie będzie wzrastać.

źródło: cvf.cz, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved