Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Miroslava Kijakova: W naszej drużynie jest fajna atmosfera

Miroslava Kijakova: W naszej drużynie jest fajna atmosfera

fot. archiwum

- Zaczęły przychodzić ciekawe dziewczyny do zespołu, doszedł szkoleniowiec, więc i ja postanowiłam spróbować w Radomiu swoich sił - opowiada o kulisach transferu Miroslava Kijakova, nowa zawodniczka Jadaru AZS Politechniki Radom.

Radomskich kibiców z pewnością zainteresuje, jak przebiegała twoja dotychczasowa kariera zawodnicza.

Miroslava Kijakova:Urodziłam się w Bardejovie [miasto w północno-wschodniej Słowacji – przyp. red.]. Siatkówką zajmuję się od 11. roku życia. Przez cztery kolejne lata reprezentowałam miejscowy klub. Następnie jako kadetka występowałam w Vranov nad Topl’ou. Prawdziwe granie zaczęło się jednak w Koszycach, w których jest zespół występujący w ekstraklasie. Miałam przyjemność grać w tym klubie przez trzy lata. Kolejne dwa sezony to mój pobyt w czołowej drużynie Słowacji – Spiska Nowa Wieś. Stamtąd trafiłam do juniorskiej kadry narodowej. A potem przyszła kolej na zagraniczne występy.

Jak znalazłaś się w Polsce?



Grając ostatni sezon w Spiskiej Nowej Wsi, poznałam polską siatkarkę Urszulę Bejgę, która również była w tym klubie. Dla mnie priorytetem było skończyć studia wychowania fizycznego i wyjechać gdzieś za granicę, np. właśnie do Polski czy Francji. Poprzez menedżera trafiłam do waszego kraju, konkretnie do AZS-u KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Siatkówka na Słowacji nie jest chyba tak popularna jak w Polsce?

Bez wątpienia, dlatego też zdecydowałam się tu przyjechać. I nie chodziło może tak bardzo o pieniądze, ale o lepszy poziom sportowy. Wspaniali kibice, doświadczeni i znani trenerzy, w pełni profesjonalne szkolenie. W moim kraju w ekstraklasie dwa pierwsze zespoły są silne, bo kluby na to stać. Pozostałe przyrównać można poziomem do I ligi w Polsce. Z kolei słowacka pierwsza liga jest już bardziej amatorska.

Wróćmy do twoich występów w naszej lidze. Przyjechałaś do świętokrzyskiego i…

…i grałam w ostrowieckiej drużynie w wyjściowej szóstce, dopóki nie złapałam kontuzji kolana. Musiałam poddać się operacji, która wykluczyła mnie z gry na dwa miesiące. Generalnie jestem przyjmującą. Trener zaobserwował, że dobrze radzę sobie zarówno na lewym, jak i prawym skrzydle. Byłam zadowolona z miejsca pobytu, ale teraz cieszę się, że jestem w Radomiu.

Jak trafiłaś do drużyny trenowanej przez Jacka Skroka?

Najpierw miałam zagrać w Legionovii Legionowo, jednak ten kierunek nie wypalił. Podobnie było z Krakowem, Mielcem i Warszawą. Ale też nie chciałam gdzieś daleko wyjeżdżać, gdyż… w Radomiu mam chłopaka. Potem okazało się, że radomski klub wykupił I ligę. Zaczęły przychodzić ciekawe dziewczyny do zespołu, doszedł szkoleniowiec, więc i ja postanowiłam spróbować w Radomiu swoich sił.

Słyszałaś wcześniej o waszym szkoleniowcu?

Wiedziałam, że trener Jacek Skrok kierował poczynaniami Murowanej Gośliny, która walczyła o najwyższe cele w I lidze. Ucieszyłam się na wieść, że tutaj przychodzi. Znajomi z Radomia zdążyli też opowiedzieć mi już historię WKS-u Czarnych Radom. To bardzo znana i szanowana postać w siatkówce.

Decydując się na grę w Jadarze Politechnice Radom, podjęłaś jednak pewne ryzyko. Przecież drużyna budowana jest praktycznie od podstaw.

Ja tak nie uważam. Na pewno w pierwszym sezonie ciężko od razu awansować, ale liczę na przeniesienie się o stopień wyżej czy nawet kilka schodków (śmiech ). Inne ekipy też się wzmocniły, ale pierwsza czwórka jest w naszym zasięgu. Chcę podkreślić, że w naszej drużynie jest fajna atmosfera.

Jak trenujecie i czego można się spodziewać po twoich występach w sezonie 2011/ 2012 w drużynie Jadaru Politechniki Radomskiej?

Są treningi na wszystko: siłę, skoczność czy technikę. Jest bardzo ciężko, robimy dużo brzuszków i ćwiczeń na grzbiet, ale nikt nie narzeka. Powiem więcej, mi to bardzo odpowiada. Uważam, że mogę się tutaj bardzo rozwinąć. Chcę przyczynić się do dobrej pozycji klubu, a jak się uda, to zostać również na przyszły sezon i wywalczyć promocję.

* rozmawiał Kamil Wrona
* więcej w serwisie gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved