Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Katarzyna Skowrońska-Dolata: Jestem nastawiona pozytywnie

Katarzyna Skowrońska-Dolata: Jestem nastawiona pozytywnie

fot. archiwum

Katarzyna Skowrońska-Dolata przygotowuje się do reprezentacyjnego powrotu, ćwicząc wraz z częścią kadrowiczek w Legionowie. - Na dzień dzisiejszy jestem zadowolona - mówi siatkarka, która wraca do gry w biało-czerwonych barwach po dłuższej przerwie.

Krzysztof Stańczak: Jeszcze nie tak dawno pani powrót do kadry wydawał się niemożliwy. Dziś jest już inaczej. Wierzyła pani w tak szybki obrót spraw?

Katarzyna Skowrońska-Dolata:Nie byłam na to przygotowana. Byłam bardzo zaskoczona decyzją o zmianie trenera reprezentacji Polski, jednak okazało się to prawdą.

Długo trwały rozmowy z Alojzym Świderkiem zanim podjęła pani ostateczną decyzję?



Nie. Spotkałam się raz z trenerem Alojzym Świderkiem. Nie musiał mnie specjalnie długo namawiać na powrót do reprezentacji, ponieważ ja zawsze chciałam w niej grać. Tak więc wszystko poszło gładko, łatwo i przyjemnie.

Dużo niedobrego działo się wokół kadry w ostatnim sezonie, także wokół pani osoby. Wierzy pani iż teraz będzie już spokojniej?

Było niestety dużo zamieszania, ale też nie miałam na to zbyt dużego wpływu. Mam nadzieję, że teraz już jest lepiej. W każdym razie, jestem nastawiona pozytywnie.

Ponownie oczy wszystkich będą skierowanie na panią. Presja na pewno będzie ogromna…

To wszystko zależy od tego jak ludzie sobie radzą z tą presją i jakie mają nastawienie. Ja jej nie odczuwam, poza tym nie ma mnie jeszcze z kadrą. Mam już spore doświadczenie zarówno w klubie, jak i w reprezentacji – także się nie stresuję.

Z jakimi nadziejami wraca pani do reprezentacji?

Na pewno z dobrymi. Mam nadzieję, że zespół będzie dobrze pracował. Mamy szansę zdobyć coś fajnego na mistrzostwach Europy, więc jest pozytywnie.

Jak oceni pani swoje młodsze koleżanki, które obecnie rozgrywają cykl turniejów World Grand Prix?

Na pewno ja nie jestem od oceniania zespołu, są odpowiednie osoby na stanowiskach, które to robią. Cieszy mnie ich fajna gra, ich zaangażowanie, jak i również uśmiech na twarzach. Widać, że wkładają w grę wiele zaangażowania. To jest naprawdę fajne. Dobrze jest widzieć zespół, który cieszy się z gry.

Nie znamy jeszcze ostatecznego składu, który rozpocznie przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy, ale chciałbym zapytać czy widzi pani siebie w roli liderki zespołu?

Szczerze powiem, że nie lubię tego rodzaju pytań. Nie można jednoznacznie powiedzieć, że tak czy też nie. Tak naprawdę wracam po dwóch latach do kadry, gdyż tego zeszłorocznego krótkiego okresu w reprezentacji nie mogę zaliczyć do pełnego sezonu. Chcę teraz spokojnie się przygotowywać i dojść do odpowiedniej dyspozycji sportowej. A co będzie – zweryfikuje boisko.

Obecnie trenuje pani w Legionowie. Jak wyglądają te przygotowania?

Trenujemy z Siódemką Legionowo. Dołączyłyśmy z Kasia Jaszewską do zespołu i mamy już tydzień pracy za sobą. Codziennie rano mamy siłownię, po południu trenujemy z piłkami. Są to ćwiczenia ogólne, sprawnościowe. Jestem zadowolona ze współpracy z trenerem Wojciechem Lalkiem, poza tym zostałyśmy miło przyjęte i czujemy się bardzo dobrze. Jest wszystko to, co mi potrzebne na samym początku, aby wróciła sprawność czy czucie piłki. Na dzień dzisiejszy jestem z wszystkiego zadowolona.

Do sezonu ligowego jeszcze sporo czasu, ale chciałbym się dowiedzieć czy ma pani jakieś obawy przed wylotem do Chin?

Nie mam żadnych obaw. Ze spokojem przyjmuję to, na co się zdecydowałam po ubiegłym sezonie. Gdy przyjdzie pora, to polecę do Chin i rozpocznę nowy sezon, w nowym klubie.

Ostatnimi czasy każde pani słowo było szeroko komentowane w mediach. Można powiedzieć, że w pewnym momencie toczyła się „walka" pomiędzy pani kibicami a zwolennikami trenera Matlaka. Wiedziała pani o petycji skierowanej do PZPS-u stworzonej przez kibiców w celu usunięcia ze stanowiska poprzedniego selekcjonera?

Odcięłam się od tego, co się działo wokół reprezentacji. Nie wiedziałam o żadnej petycji do teraz, gdy pan mnie poinformował. Wychodzę z założenia, że lepiej się odciąć od tego niż czasem niepotrzebnie denerwować. Jedne komentarze są przyjemne, potrafią wywołać uśmiech na twarzy, a inne wręcz odwrotnie. Czasem pojawiają się opinie pisane przez osoby, które nie mają pojęcia, jak to wszystko wygląda od środka i jaka jest prawda. Pojawiają się również różne insynuacje, których lepiej nie czytać. Ja tego nie robię z braku szacunku do kibica, ale tylko po to, aby nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnymi sprawami.

* rozmawiał Krzysztof Stańczak (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved