Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > T. Klocek: Do bólu głowy od nadmiaru zdążyłem się już przyzwyczaić

T. Klocek: Do bólu głowy od nadmiaru zdążyłem się już przyzwyczaić

fot. archiwum

- Gdybyśmy niżej powiesili poprzeczkę, dziewczyny byłyby zmartwione, że się ich nie docenia, nie uznaje ich klasy sportowej - przyznał trener akademiczek z Krakowa, które mają w tym sezonie walczyć o awans do PlusLigi Kobiet.

Przygotowania do sezonu rozpoczęliście już w połowie lipca, czyli wcześniej niż większość drużyn I ligowych. Dlaczego?

Tomasz Klocek:Przyjęliśmy założenia szkoleniowe takie, aby do formy dochodzić małymi kroczkami po mniej wyboistej ścieżce – to wymaga nieco więcej czasu. Ponadto mamy praktycznie nowy zespół, który musi spokojnie się zintegrować, bez zbędnego pośpiechu i stresów związanych z rywalizacją. I chyba najważniejszą przyczyną jest nasz udział w prestiżowym turnieju Mistrzostw Polski AZS (początek września), a minimalny – bezpieczny okres przygotowawczy do takich zawodów to 6 tygodni.

Edyta Rzenno nie uczestniczy jednak jeszcze w treningach. Jak długo jeszcze będzie trwała jej przerwa?



Na razie przechodzi zabiegi rehabilitacyjne i przynajmniej jeszcze sześć tygodni spędzi u fizjoterapeuty. Mamy nadzieję, że w październiku zacznie uczestniczyć w treningach bardziej intensywnie, a już z początkiem nowego roku będzie znaczącą postacią naszego zespołu.

W takim razie sezon rozpoczniecie tylko z dwoma środkowymi?

– Tak, ale Jowitę Jaroszewicz i Kasię Połeć będzie wspierać Justyna Sachmacinska, która też potrafi grać na tej pozycji i zadeklarowała, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to zagra na środku.

Z czego wynikała tak duża liczba zmian w drużynie?

Rynek. Zawodniczki z zeszłorocznego składu dobrze zaprezentowały się w rozgrywkach, zrobiły postępy i sądzę, że w kolejnym sezonie liczylibyśmy na ich jeszcze lepszą grę. Jednak gdzie indziej zaproponowano im kąski zbyt łakome żeby z nich nie skorzystać. Były to znacznie wyższe wynagrodzenia niż my mogliśmy w tamtym momencie zaoferować. Nasz sponsor tytularny starał się zabezpieczyć jak największe środki na kolejny sezon, ale kryzys finansowy zrobił swoje. Zaproponowaliśmy kontrakty o 1/3 mniejsze niż w roku poprzednim. Później nawiązaliśmy współpracę z drugim sponsorem, ale dziewczyny miały już ustalone warunki lub zobowiązania podpisane z innymi klubami. Za dodatkowe środki zdecydowaliśmy się więc zbudować zespół, który zawalczy o ekstraklasę.

Często trenerzy dysponując silnym składem nie mówią głośno o awansie, żeby nie tworzyć dodatkowej presji. Nie boi się pan, że dziewczyny słysząc o awansie przez cały sezon po prostu nie wytrzymają tej presji?

– Gdybym był złośliwy, to powiedziałbym, że mamy czas oswoić się z tą presją, bo finał ligi będzie dopiero w kwietniu, więc jest mnóstwo czasu. Prawda jest jednak taka, że gdybyśmy niżej powiesili poprzeczkę, dziewczyny byłyby zmartwione, że się ich nie docenia, nie uznaje ich klasy sportowej i już na stracie przecenia pierwszoligowych przeciwników. Mamy w drużynie sportowców o znanych nazwiskach z olbrzymim doświadczeniem zawodniczym. Są w tej lidze zespoły dysponujące porównywalnym składem i trzeba z nimi walczyć o awans, a nie krygować się w roli nieśmiałego średniaka.

Jako jedna z nielicznych drużyn I-ligowych w ubiegłym sezonie bardzo poważnie podeszliście do Pucharu Polski. Jak będzie w tym roku?

W tym będzie tak samo. Spodobały nam się występy w telewizji, rywalizacja z ekstraklasą i teraz też chcemy jak najwięcej meczów rozegrać w Pucharze Polski.

Czy warunki współpracy ze sponsorami obejmują tylko I ligę, czy także są plany w przypadku awansu?

Obydwie firmy deklarują dalszą współpracę w przypadku awansu. Pieniędzmi mamy się nie martwić – prezes i sponsorzy zdają sobie sprawę jakie fundusze ewentualnie wchodzą w grę i zapewniają, że nie będzie „biedy".

W zeszłym roku skład był budowany tak, aby miał pan do dyspozycji szeroką ławkę, a rezerwowe nie odbiegały umiejętnościami od podstawowych zawodniczek. Jak było w tym roku?

W tym roku budowaliśmy skład „na dwa razy". Najpierw zdecydowaliśmy się zaprosić do gry dziewczyny, które nie miały doświadczeń I ligowych, albo w pierwszej lidze grały bez znaczących sukcesów, a ich priorytetem w podejmowaniu decyzji był głównie rozwój sportowy. My z kolei wiedzieliśmy, że potrafią już bardzo dużo i mają potencjał do jeszcze lepszej gry, np. Żaneta Baran i Kaśka Połeć, które dotychczas grały w II lidze, mają wg mnie tzw. papiery na grę w wyższej klasie rozgrywkowej. To był skład budowany na poziom 4.-5. miejsca w lidze. Teraz mamy drużynę, która może aspirować do awansu i tak jak w latach poprzednich jest to ekipa 12 dziewczyn wartych tego, aby w nie inwestować po to, aby w decydującym momencie wszystkie były gotowe do grania. Składy – podstawowy i rezerwowy – będą równie silne.

Silną stroną ubiegłorocznej drużyny była zespołowość. Przy tak odmienionym składzie trudno będzie o niej mówić, zwłaszcza na początku sezonu. Dodatkowo wspominał pan, że nie przewidujecie udziału w wielu turniejach przedsezonowych. Nie boi się pan braku zgrania?

Gier kontrolnych wcale nie będzie mało, ale będą racjonalnie rozłożone. Jeżdżenie po turniejach piątek-sobota-niedziela, gdzie w ciągu dnia gra się dwa mecze, to bardzo duże obciążenie. Dlatego też ogrywanie rozłożymy sobie „na raty" i będziemy sparowali w środku tygodnia oraz w niektóre weekendy. To będzie bardziej rozsądne postępowanie niż przemęczanie dziewczyn, tak jak w poprzednim roku, kiedy zapłaciliśmy za to niepotrzebnymi kontuzjami. Braku zgrania nie boję się, bo są to dziewczyny doświadczone, "jadły chleb z niejednego pieca". Im bardziej rutynowani zawodnicy, tym szybciej dochodzi między nimi do porozumienia na boisku. Nie potrzeba dwóch czy trzech sezonów, wystarczy miesiąc, a czasem nawet kilka meczów, żeby na boisku doskonale się rozumieć.

Czy znani są już przeciwnicy, z którymi będziecie sprawdzać formę przed sezonem?

Otrzymaliśmy kilka propozycji rozegrania sparingów z drużynami z ekstraklasy. Z AZS Białystok spotkamy się na mistrzostwach akademickich, a tydzień wcześniej rozegramy sparing z drużyną Aluprof Bielsko-Biała. Prawdopodobnie w połowie września będziemy uczestniczyć w bardzo mocno obsadzonym turnieju Fakro Cup. Rozmawiamy również z klubami pierwszoligowymi, które chętnie przyjmują propozycję sparingów.

Na każdą pozycję ma pan po kilka zawodniczek prezentujących bardzo dobry poziom. Powstaje już jakaś wizja tego zespołu czy wciąż ma pan ból głowy?

– W ciągu ostatnich sezonów, od kiedy prowadzę tą drużynę, do bólu głowy od nadmiaru zdążyłem się już przyzwyczaić. Sądzę, że żadnych większych zgrzytów w zespole z tego powodu nie było i nie będzie. Pewnie – są uznane nazwiska i wydawałoby się, że skład pierwszej szóstki jest przesądzony, ale ja bardzo liczę na dziewczyny, które mają „mniejsze" nazwiska, że będą chciały udowodnić swoją wartość sportową i zasłużyć na miejsce w składzie wyjściowym.

Widzi pan już liderkę drużyny?

Mamy kilka dziewczyn z charakterem, żeby nie powiedzieć – z charakterkiem i raczej nie będziemy narzekać na brak lidera, który na boisku podniesie drużynę z kolan i poprowadzi do zwycięstwa.

W tym sezonie zapowiadają się ciekawe rozgrywki. W walce o awans będzie się liczyć więcej drużyn niż w poprzednich sezonach, grono dobrych i nieobliczalnych ekip też jest szerokie. Jak ocenia pan ten nadchodzący sezon?

W sporcie nigdy niczego nie można być pewnym, a zwłaszcza – jak mówią znawcy – w sporcie kobiet. Ale nawet u chłopaków Skra Bełchatów potrafi przegrywać mecze, chociaż na papierze ma znacznie lepszy skład. Tak samo może być w przypadku naszej ligi. W tamtym roku nawet Piła potknęła się kilka razy, albo wyszła z ciężkich opresji w ostatniej chwili – więc takiej gwarancji nie ma. Faktycznie, znaczącej przewagi żaden z zespołów na dzisiaj nie ma i rywalizacja będzie ciekawa. Liczę jednak na to, że pozostałe zespoły również nie oddadzą pola i będą chciały „bić mistrza" żeby pokazać się z jak najlepszej strony. A my – jeśli chcemy zasłużyć na miano faworyta – musimy zachować szczególną czujność.

* rozmawiała Marzena Czernek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved