Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Szesnastka… wspaniałych?

Szesnastka… wspaniałych?

fot. archiwum

16 - tylu właśnie zawodników powołał trener Andrea Anastasi na IX Memoriał Huberta Wagnera oraz mecze sparingowe z Francją. Na pewno nie zabrakło niespodzianek. Chociażby dlatego, że w kadrze miejsce stracił dotychczasowy jej kapitan Michał Bąkiewicz.

Co może być zaskoczeniem, w składzie kadry nie mieszczą się także środkowy Patryk Czarnowski i rozgrywający Paweł Woicki.

Po zdobyciu brązowego medalu tegorocznej Ligi Światowej w prasie aż wrzało od pochlebnych komentarzy. Nie ma się co dziwić, był to historyczny sukces polskiej reprezentacji. Jednak turniej ten uzmysłowił też, że daleko nam do najlepszych drużyn globu jakimi niewątpliwie są Rosja i Brazylia. Szczególne znaczenie dla biało – czerwonych ma ten pierwszy zespół, ponieważ broniąc tytułu mistrza Europy sprzed dwóch lat, to on będzie najcięższym do pokonania rywalem. Dlatego nasuwa się pytanie, czy powołana szesnastka Polaków na turniej i sparingi to już remedium na coraz bliższe ME, czy tylko próba dla niektórych zawodników?

Odejście z reprezentacji jej kapitana nie powinno być dużym szokiem dla kibiców, bo pozycja przyjmującego jest obsadzona wieloma silnymi zawodnikami. Jak pokazała LŚ Michałowi Bąkiewiczowi ciężko było konkurować z Bartoszem Kurkiem, Michałem Ruciakiem, a nawet debiutującym Michałem Kubiakiem. Stąd z wielkim zainteresowaniem będziemy obserwować poczynania także doświadczonego siatkarza Sebastiana Świderskiego, który powraca do kadry po dotkliwej kontuzji i jak sam deklaruje nie ustąpi miejsca młodszym bez walki. Ciekawa będzie także postać dwudziestoletniego Mateusza Miki jako prężnie rozwijającego się zawodnika.



Nie tylko przyjęcie doznało modyfikacji. Bowiem na pozycji rozgrywającego Pawła Woickiego zastąpił siedem lat młodszy Fabian Drzyzga. Jest to podwójnie dobra decyzja. Po pierwsze dlatego, że w końcu zaczyna nam się szkolić „wystawiający", który ma jeszcze perspektywę wieloletnich występów na boiskach. Po drugie zawodnik ten na co dzień gra w wyjściowej szóstce AZS-u Częstochowa, natomiast Woicki (Skra Bełchatów) a nawet Łukasz Żygadło (Trentino Volley), który utrzymał swój „stołek" w reprezentacji, są w klubach graczami rezerwowymi. W walce o tę pozycję liczył się także Grzegorz Łomacz, ale nie dał rady sprostać konkurencji.

Szeroki wydźwięk na forach internetowych uzyskała wiadomość, że Anastasi wyeliminował z kadry Patryka Czarnowskiego. Wśród środkowych był to jeden z faworytów do ścisłej szesnastki biało – czerwonych. Podstawowy zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wyleczył już kontuzję, więc dlaczego tak się stało? Można się tylko domyślać. Nie od dzisiaj wiadomo, że Czarnowski ma kłopoty ze skutecznością zagrywki. Jednak w ataku i bloku potrafi błyszczeć. Pojawiło się wiele głosów internautów, że to Karol Kłos powinien odejść z reprezentacji, a zawodnik ZAKSY zostać. W tej kwestii musimy zaufać trenerowi. Środkowych dopełniają jeszcze: Marcin Możdżonek, Grzegorz Kosok oraz Piotr Nowakowski.

Wśród atakujących bez zmian. Kuba Jarosz i Piotr Gruszka, który zaliczył dobry powrót na boisko po wielomiesięcznej przerwie, nadal pozostają do dyspozycji włoskiego szkoleniowca. Miejsce w składzie utrzymał także Zbigniew Bartman powracający do gry po kontuzji. Szansę na wykazanie się dostał także atakujący AZS-u Częstochowa Bartosz Janeczek, ale nie podołał i musiał opuścić reprezentacje.

Pozycja libero jak zawsze przypada Krzysztofowi Ignaczakowi, który jest uznawany za jednego z najlepszych broniących na świecie. Obok siebie ma zawodnika Skry Bełchatów Pawła Zatorskiego, niestety nie miał on szansy wykazać się podczas LŚ. Podczas zgrupowanie w Spale walczył też libero Politechniki Warszawskiej Damian Wojtaszek, ale nie dostał powołania do ścisłej szesnastki.

Czy błędy popełniane podczas Ligi Światowej zostaną skorygowane przez nowych zawodników oraz lepsze zgranie naszej kadry? Pozycji atakującego i libero nie musimy zmieniać, ponieważ funkcjonują one dobrze, co pokazał wspomniany turniej. Na przyjęciu mamy silną konkurencje, która sama w sobie jest motorem napędowym. Wśród rozgrywających w końcu coś drgnęło i miejmy nadzieję, że piłki nie będą już czytelnie rzucane wprost na potrójny blok przeciwnika. Natomiast wiele do życzenia pozostawia jeszcze środek, bo nie zawsze sobie radził tak jak powinien i oby źródło błędu było tylko w słabym zgraniu. Jak sprawdzi się szesnastoosobowa czołówka polskiej siatkówki? Przekonamy się już za niespełna tydzień podczas meczów sparingowych z Francją (18 i 19 sierpnia), a potem na Memoriale Huberta Wagnera (26-28 sierpnia).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved