Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Początek konfliktu o siatkarki

Początek konfliktu o siatkarki

fot. archiwum

Dziś w Legionowie cztery siatkarki nie biorące udziału w Grand Prix miały rozpocząć przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy. Na zajęciach pojawiły się jednak tylko dwie zawodniczki. Co jest powodem absencji pozostałych dwóch?

Za zamieszanie odpowiada Bogdan Serwiński, który zatrzymał w Muszynie  Joannę Kaczor i Katarzynę Gajgał. „Do PZPS przyszło pismo z informacją, że Kaczor i Gajgał muszą przejść rehabilitację po zakończonym leczeniu. – Te cztery zawodniczki nie mogą grać w Grand Prix, ale jak najszybciej muszą zacząć szykować się do ME. Inaczej nie zdążą zbudować formy. Nie wyobrażam sobie, jak mają wyglądać te przygotowania, skoro dwie siatkarki będą w Legionowie, a dwie w Muszynie. Dla wszystkich opracowałem program treningowy podobny do tego, który obowiązuje na zgrupowaniu. Uwzględnia on potrzeby wracających do zdrowia zawodniczek. Dwukrotnie rozmawiałem z Kaczor i Gajgał. Zapewniły, że chcą przyjechać do Legionowa. Potem zatrzymał je jednak klub – mówi selekcjoner Alojzy Świderek, który przed miesiącem przejął żeńską kadrę i od początku musi borykać się z problemami. – Może teraz przyjdzie pismo z Bielska-Białej, żebym oddał zawodniczki do klubu, bo oni mają za mało dziewczyn do treningu? Przecież to jest reprezentacja Polski. Każdemu powinno zależeć na jej interesie – przekonuje selekcjoner” – czytamy w Przeglądzie Sportowym.

Żeby było ciekawiej, całkiem odmienne zdanie na ten temat ma Serwiński. – Kasia i Asia muszą przejść rehabilitację po kontuzjach, a w klubie mają specjalistyczną opiekę. Przecież one nie mogą od razu wejść do intensywnego treningu. Nie widzę przeszkód, żeby w Muszynie realizowały program reprezentacji, muszę go jednak dostać. Przed poprzednim sezonem miałem cztery zawodniczki, teraz jest niewiele lepiej. Od lat sezon reprezentacyjny nie jest oddzielony od sezonu klubowego, a PlusLigę ciągle się marginalizuje. Jeśli nadal tak będzie, sponsorzy przestaną dawać pieniądze na kluby – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym trener Muszyny.

Najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów jest oczywiście dobrze wszystkim znany kompromis, który na razie w tym konflikcie funkcjonuje dość dobrze. – Zrobimy wszystko, żeby pomóc Alkowi, bo reprezentacja jest najważniejsza. Musimy jednak zrozumieć interesy klubów. Do 15 sierpnia Kaczor i Gajgał zostaną w Muszynie. Potem zobaczymy – stwierdził koordynator reprezentacji Włodzimierz Sadalski.



Sprawa ta na pewno nie zostanie w ten sposób do końca rozwiązana, gdyż każda strona ma swoje racje i ciężko będzie przekonać którąkolwiek do odpuszczenia i całkowitego rozwiązania problemu. Pozostaje tylko czekać na rozwój wydarzeń.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved