Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Porażka z Włoszkami, zerowe konto punktowe

WGP, gr. A: Porażka z Włoszkami, zerowe konto punktowe

fot. archiwum

Reprezentacja Polski kobiet poniosła druga porażkę w tegorocznej edycji World Grand Prix. Podopieczne trenera Alojzego Świderka w niedzielę przegrały 1:3 w Bydgoszczy z Włoszkami i kończą pierwszy weekend rozgrywek z czterema punktami na koncie.

Polki rozpoczęły mecz w nieco zmienionym składzie. Kibice mogli od samego początku oglądać na boisku Joannę Wołosz i Berenikę Okuniewską, które od dobrej strony zaprezentowały się we wczorajszym spotkaniu z Dominikaną. Pierwsze piłki to bardzo zła gra w przyjęciu naszego zespołu, co pozwoliło Włoszkom osiągnąć rzadko spotykany wynik 7:0. Kiepski odbiór, jak to zazwyczaj bywa, pociągnął za sobą również kłopoty ze skutecznością ataku z piłek sytuacyjnych. Od stanu 11:4 Polki zaczęły jednak odrabiać straty. Agresywniejsza zagrywka, poprawa przyjęcia i kombinacyjne rozgrywanie własnych akcji pozwoliły zbliżyć się do rywalek na cztery oczka (12:8). Gdy wydawało się, że polska drużyna weszła wreszcie na wyższe obroty…. gra znów uległa załamaniu. Parę minut późnej Włoszki prowadziły już 20:9 i było po secie. Podopieczne Alojzego Świderka nie najgorzej grały środkiem, jednak na skrzydłach sytuacja wyglądała bardzo źle. Nie istniał również  blok. W końcówce trener zmienił kilka zawodniczek, dając im za zadanie dogranie pierwszego seta. Włochy zdeklasowały Polki w tej odsłonie 25:12, zdecydowanie dominując w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.

Partię drugą bardzo dobrze zagrywką rozpoczęła Joanna Wołosz. Następnie skuteczna kontra i udany blok pozwoliły wyjść na prowadzenie 4:1. Polki wciąż popełniały sporo niewymuszonych błędów, jednak gra w ataku i w obronie wyglądała o wiele lepiej. Wreszcie dobrą skutecznością popisywały się skrzydłowe, a bardzo dobra gra w defensywie Pauliny Maj dawała szanse na kontry. Biało-czerwone wyszły na prowadzenie 10:6. W środkowej fazie seta ciężar w ataku wzięły na siebie Kinga Kasprzak i Karolina Kosek. Po raz kolejny z dobrej strony pokazywała się Wołosz. Niestety Włoszki dość szybko obudziły się z chwilowej drzemki i już przed drugą przerwą techniczną odrobiły większość strat (16:14). Niedługo potem był remis (20:20) i było jasne, że wszystko będzie ważyć się w końcówce seta. Włoski zespół po raz kolejny wzmocnił zagrywkę, jednak w naszej ekipie świetnie w ataku prezentowały się Kasprzak i Anita Kwiatkowska, która wcześniej zmieniła Katarzynę Konieczną. Ostatnie akcje lepiej rozegrały Polki – po raz kolejny obrony Maj i dobra gra na skrzydłach – i tym samym zwyciężyły drugą odsłonę 25:21. Seta zakończył pojedynczy blok Okuniewskiej.

W trzecim secie na boisku pozostała Anita Kwiatkowska. Ta partia stała zdecydowanie na najwyższym poziomie, oba zespoły poprawiły swoją grę, co sprzyjało długim wymianom i walce punkt za punkt. Po polskiej stronie znakomicie w… obronie prezentowała się Wołosz, zaś w ataku dobrą dyspozycję kontynuowały Kasprzak i Kwiatkowska, którym pomagała Kosek. Po stronie Włoszek świetnie prezentowała się Ortolani. Polki grały szybciej, o co wielokrotnie apelował w trakcie turnieju w Bydgoszczy trener Świderek. Walka przez cały czas była bardzo wyrównana, a dobrej grze w ataku reprezentacji Włoch, polski zespół przeciwstawiał agresywną zagrywkę i olbrzymią ambicję. Po prostym błędzie gości, biało-czerwone prowadziły 16:14. W drugiej części seta nic się nie zmieniło – zespoły w wyniku były nadal blisko siebie i na przemian zdobywały punkty. W samej końcówce doświadczenie Włoszek dało jednak o sobie znać, zaś Polki popełniły kilka własnych błędów, co spowodowało zwycięstwo mistrzyń Europy na przewagi 26:24.

Czwarty set okazał się ostatnim w tym spotkaniu. Polki do połowy nadal grały nieźle, w ataku dwoiła się Kwiatkowska, dobrą skuteczność podtrzymywała także Kasprzak, a koncert w obronie dawała Paulina Maj. To jednak było za mało na konsekwentne i spokojne Włoszki. Biało-czerwonym tego spokoju brakowało, mimo dobrego przyjęcia i ataku, zespół nie wyglądał najlepiej w elemencie bloku. Doświadczenie reprezentacji Włoch przekładało się na lepszą grę w najważniejszych momentach meczu, naszym siatkarkom zaś za bardzo gotowały się głowy. Do drugiej przerwy technicznej gospodynie turnieju w Bydgoszczy były bardzo blisko rywalek, tracąc przez większość czasu jeden, maksymalnie dwa punkty. Jednak w drugiej części seta Polki już pękły i mecz stał się jednostronny, a wydarzenia na boisku bliźniaczo przypominały partię premierową. Z zawodniczek kadry włoskiej obok skutecznej Ortolani warto wyróżnić jeszcze libero Cardullo, która broniąc wiele piłek dawała koleżankom szanse na kontry. Dokładając po raz kolejny mocną i ostrą zagrywkę, rywalki zwyczajnie miały zbyt wiele atutów, by im się przeciwstawić. Mistrzynie Europy, mimo również dość mocno osłabionego składu, zwyciężały bardzo wysoko czwartą partię 25:14 i cały mecz 3:1. Pomimo porażki dzisiejszy mecz od strony technicznej i czysto siatkarskiej, w drugim, trzecim oraz w połowie w czwartym secie, był najlepszy w wykonaniu naszej reprezentacji z trzech meczów rozegranych w Bydgoszczy. Polki kończą ten turniej z dorobkiem czterech punktów i mają nienajgorszą sytuację wyjściową przed spotkaniami w Zielonej Górze.

Polska – Włochy 1:3
(12:25, 25:21, 24:26, 14:25)

Składy zespołów:
Polska: Konieczna (3), Kosek (11), Okuniewska (8), Kasprzak (13), Wołosz (5), Efimienko (5), Maj (libero) oraz Podolec, Kaczorowska (2), Radecka, Kwiatkowska (14)
Włochy: Rondon (3), Guiggi (2), Costagrande (22), Ortolani (15), Arrighetti (12), Bosetti (10), Cardullo (libero) oraz Garzaro i Cristiani (7)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela World Grand Prix



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved