Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Kinga Kasprzak: Zabrakło walki

Kinga Kasprzak: Zabrakło walki

fot. archiwum

Porażką z Włoszkami, Polki zakończyły swój pierwszy turniej tegorocznego World Grand Prix. - Jedziemy teraz do Zielonej Góry z takim nastawieniem żeby wygrać jak najwięcej spotkań - zapowiada przyjmująca reprezentacji Polski, Kinga Kasprzak.

Polskie siatkarki musiały w niedzielę uznać wyższość aktualnych mistrzyń Europy. Biało-czerwone walczyły ambitnie o każdy punkt. Podobnego zdania jest przyjmująca polskiej reprezentacji Kinga Kasprzak, która uważa jednak, że z wyjątkiem drugiej partii zabrakło polkom agresji w grze. – Walkę było widać w drugim wygranym secie. Natomiast w pozostałych tej walki nam zabrakło właśnie – mówi. Siatkarki pracują jednak cały czas ciężko na treningach próbując wyeliminować błędy w swoich zagraniach i już niedługo ich praca powinna zaprocentować. – Uważam, że jeśli doszlifujemy jeszcze kilka elementów to wszystko naprawdę będzie szło w dobrym kierunku ponieważ najważniejszą naszą cechą jest to, że my chcemy, nie poddajemy się. Nie zawsze nam to wychodzi, ale taki jest niestety sport.

Turniej w Bydgoszczy to już historia teraz przed podopiecznymi trenera Alojzego Świderka kolejne mecze w Zielonej Górze, później w Hongkongu i miejmy nadzieję, że również w turnieju finałowym. – Jedziemy teraz do Zielonej Góry z takim nastawieniem żeby wygrać jak najwięcej spotkań z trudnymi przeciwnikami, którzy tam nas czekają, a później udajemy się do Hongkongu gdzie również czekać będą na nas dobre zespoły i będzie okazja z nimi zagrać.

Obserwując z boku boiska dzisiejsze spotkanie, wydawało się, że polskie siatkarki bardzo stremowane rozpoczęły pierwszego seta. Odmiennego zdania jest przyjmująca Banku BPS Muszynianka Fakro Muszyna, która wygłosiła ciekawą teorię… – Czasami jest tak, że jeżeli nie przyjmie się pierwszej piłki to z człowieka schodzi troszeczkę pewność siebie. Tak to już jest, że jeżeli przyjmie się piłkę, albo udanie zaatakuje to tej pewności siebie się nabiera. Troszkę zabrakło w niektórych elementach siły, koncentracji, a Włoszki są naprawdę bardzo dobrym zespołem i tylko czekają, aż przeciwnikowi się noga powinie. Niestety nam się dzisiaj częściej powijała niż przeciwniczkom.



Nie od dziś wiadomo, że jeżeli jeden zespół zacznie popełniać błędy drugi będzie starał się skrupulatnie to wykorzystać. – Jeśli któremuś przeciwnikowi podaje się rękę, to każdy to wykorzystuje tym bardziej Włoszki. Są to dziewczyny bardzo doświadczone. Nie przyjechały tutaj po to żeby postać na parkiecie, ale po to by walczyć w tegorocznym Grand Prix. Natomiast uważam, że naszej drużynie potrzeba jeszcze doświadczenia i takiego ogrania na światowych parkietach, a tutaj jest do tego okazja. Nie mamy presji. Wiadomo, że każda z nas chce wygrać, ale musimy do tego podejść spokojnie z chłodną głową.

Od niedawna polskie siatkarki prowadzi nowy szkoleniowiec Alojzy Świderek. Wszystkie zawodniczki w rozmowach z dziennikarzami podkreślają, że współpraca z nowym trenerem układa się bardzo dobrze. Podobnego zdania jest przyjmująca polskiej reprezentacji Kinga Kasprzak. – Współpracuje się nam bardzo dobrze z trenerem. Szkoleniowiec jest skory do różnego rodzaju negocjacji. Jeżeli jest jakiś problem to śmiało możemy się pytać, a trener stara się rozwiązywać nasze problemy. Na pewno bardzo pomaga nam w trakcie meczów ponieważ jego uwagi są bardzo trafne – twierdzi zawodniczka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved