Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Andrzej Stanulewicz: W końcu musi być dobrze

Andrzej Stanulewicz: W końcu musi być dobrze

fot. archiwum

- Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Wiem, że to brzmi banalnie, ale ta drużyna dopiero się tworzy - mówi Andrzej Stanulewicz, trener siatkarzy Rajbudu GTPS Gorzów Wielkopolski. Jego zespół do nowego sezonu przystąpi w mocno przebudowanym składzie.

Zespół z Lubuskiego zamknął już skład na nowy sezon. Tym razem działacze postawili na wychowanków, tak więc oprócz Pawła Maciejewicza, w szeregach GTPS zobaczymy Konrada Krzywieckiego, Patryka Wojtysiaka, Macieja Polańskiego, Krzysztofa Kocika i Michała Gacę. Trener Stanulewicz przyznaje, że ten skład jest wynikiem kompromisów. – Na wstępie musieliśmy znaleźć równowagę między naszymi zamiarami a możliwościami. A potem jeszcze między pracodawcami a zatrudnionymi zawodnikami. Mamy w składzie czterech graczy z ekstraklasową przeszłością. Każdy musiał zrobić mały krok do tyłu, by umowy były dla wszystkich satysfakcjonujące – mówi szkoleniowiec w wywiadzie dla „Gazety Lubuskiej".

Jego podopieczni w zeszłym sezonie zajęli w I lidze trzecie miejsce, chociaż po rundzie zasadniczej zajmowali pozycję wicelidera. W obecnym okienku transferowym do zespołu doszli zawodnicy z doświadczeniem z PlusLigi, m.in. Bartłomiej Neroj, Dariusz Szulik i Michał Błoński. Na co będzie stać tak przebudowany zespół? – Chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Wiem, że to brzmi banalnie, ale ta drużyna dopiero się tworzy. Z poprzedniej ostał się tylko Paweł Maciejewicz. Przygotowania do sezonu rozpoczniemy 8 sierpnia. Jak spędzimy ze sobą półtora miesiąca, to będę umiał powiedzieć, na co stać tę grupę ludzi – odpowiada Stanulewicz, jednak po cichu przyznaje: – Marzy mi się co najmniej powtórzenie wyniku z ostatniego sezonu, czyli miejsce w czołowej czwórce.

W ostatnich latach głośno było o problemach finansowych zespołu znad Warty, jednak w nadchodzącym sezonie ma być inaczej. – W naszym klubie sporo się ostatnio zmieniło. Oczywiście na korzyść. Powstał dział marketingu z panią Ewą Trocińską na czele, który ma nas pokazać w mediach jako sportowe zjawisko. Mamy szerokie plany promocji zespołu. Funkcji menadżera podjął się olimpijczyk z Atlanty Krzysztof Śmigiel, a do szkolenia młodzieży włączyli się Tomasz Borczyński i Radosław Maciejewicz. Jest we mnie głęboka wiara, może trochę irracjonalna, że w końcu musi być dobrze – zapewnia szkoleniowiec.



źródło: gazetalubuska.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved