Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Stare Jabłonki: Trzy porażki, dwa awanse

WT Stare Jabłonki: Trzy porażki, dwa awanse

fot. archiwum

Wszystkie trzy polskie pary kobiece, występujące w turnieju World Tour w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach, przegrały swoje ostatnie mecze grupowe. Duety Urban/Sowała i Brzostek/Kołosińska awansowały jednak do dalszych gier.

Grupa A

Polska para Pilarek/Gancarczyk, która wystąpiła w turnieju głównym kobiet z dziką kartą, rozpoczęła spotkanie odważnie, bo nie miała już nic do stracenia. Widoczna była jednak różnica klas i doświadczenia. Wyżej notowane Amerykanki od początku dominowały i utrzymywały zdobytą w pierwszych akcjach przewagę (14:9). Co prawda para Fendrick/Hanson również nie ustrzegła się drobnych błędów (17:13), ale jasne było, że zawodniczki USA chcą wygrać mecz jak najmniejszym nakładem sił. Polska młoda para uległa w pierwszej partii 15:21. – Doświadczenie Amerykanek wzięło górę. Może też za bardzo się przestraszyłyśmy – komentowała przebieg spotkania Pilarek.

Druga odsłona meczu, który, mimo że rozgrywany był na bocznym boisku, zgromadził grupkę zagorzałych fanów Polek, wyglądała bardzo podobnie. Pilarek/Gancarczyk starały się nawiązać wyrównaną walkę, lecz Amerykanki ponownie odskoczyły na bezpieczne prowadzenie (4:1), które utrzymywały przez dalszą część seta (13:7). Polki popełniały zbyt wiele prostych błędów, a duet Fendrick/Hanson bez większych problemów zwyciężył i w tej partii, wygrywając całe spotkanie 2:0. Tym samym para Pilarek/Gancarczyk zakończyła swój udział w turnieju z trzema porażkami na koncie w fazie grupowej.



– Turniej ten to dla nas bardzo duże doświadczenie. Startowałyśmy z pozycji 32., czyli na najsłabszym rozstawieniu, dlatego też miałyśmy mocniejsze rywalki – trafiłyśmy na obecne mistrzynie (Juliana/Larissa – przyp. red.), ale mimo to uważam turniej za udany, ponieważ pierwszy raz mamy szansę zagrać na tak wysokim poziomie – mówiła po meczu Sylwia Pilarek.

Fendrick/Hanson USA [17] – Pilarek/Gancarczyk POL [32] 2:0
(21:15, 21:13)

W ostatnim spotkaniu grupy A, jedne z faworytek turnieju w Starych Jabłonkach – Larissa i Juliana wygrały 2:1 z Czeszkami, duetem Kolcova/Slukova.

Larissa/Juliana BRA [1] – Kolocova/Slukova CZE [16] 2:1
(21:18, 13:21, 15:11)


Grupa G

Para Brzostek/Kołosińska mimo porażki z wyżej rozstawionymi rywalkami z Niemiec awansowała do dalszego etapu rozgrywek Swatch FIVB Mazury Grand Slam w Starych Jabłonkach. Polki uległy duetowi Goller/Ludwig 0:2.

Pierwsza partia rozpoczęła się wyrównaną grą po obu stronach. Sił dodał Polkom z pewnością as serwisowy Moniki Brzostek (2:1). Zagrywka Polek od początku była bardzo odważna i nie pozwalała rywalkom na swobodne rozprowadzanie akcji (5:5). Niemki zyskały trzypunktową przewagę po celnych atakach w okolice linii Laury Ludwig (9:12). Polki rewanżowały się bardzo przemyślaną grą, jednak dwu-, trzypunktowy dystans utrzymał się już do końca seta, który Niemki rozstrzygnęły na swoją korzyść wynikiem 21:18.

Wynik drugiej partii otworzyła asem serwisowym Laura Ludwig. Wkrótce w podobny sposób punkty po niemieckiej stronie zapisała Goller (1:3). Brzostek i Kołosińska nie pozwalały Niemkom odskoczyć już na początku seta. Wkrótce, po odgwizdaniu przez sędziego podwójnego odbicia u Sary Goller (4:4), Polki próbowały przejąć inicjatywę, grając świetnie w obronie i kontrze (8:5). Udało im się to jednak tylko przez parę minut, bowiem Niemki wyrównały (8:8) i rozpoczęły marsz po zwycięstwo w meczu, który skończył jeden z nielicznych autowych ataków Moniki Brzostek (14:21).

Goller/Ludwig GER [7] – Brzostek/Kołosińska POL [10] 2:0
(21:18, 21:14)

Na korzyść Polek rozstrzygnął się inny z meczów grupy G, w którym Rosjanki Kohmaykova/Ukolova pokonały w tie-breaku, po niezwykle zaciętym spotkaniu niemiecką parę Köhler/Sude. W ten sposób Monika Brzostek i Kinga Kołosińska awansowały z trzeciego miejsca w grupie do dalszych gier.

Köhler/Sude GER [23] – Khomyakova/Ukolova RUS [26] 1:2
(19:21, 26:24, 11:15)


Grupa H

Mimo porażki w spotkaniu z holenderską parą Keizer/Von Iersel do dalszej fazy rozgrywek awansowały Karolina Sowała i Katarzyna Urban. Polki uległy rozstawionym o jedną lokatę wyżej rywalkami w trzech setach 1:2.

Holenderki rozpoczęły mecz mocnym uderzeniem, odskakując Polkom na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Spisywały się bardzo dobrze w obronie, skutecznie odpierając ataki Urban i Sowały (9:5). Keizer/Von Iersel nie ustrzegły się błędów pod siatką, jednak niska skuteczność w ataku Polek pozwoliła im kontynuować marsz po wygraną w pierwszym secie. Nadzieję dała jeszcze punktowa zagrywka Sowały (10:14), jednak Polki nie doszły już w tej partii do głosu, przegrywając 12:21.

Para Keizer/Von Iersel próbowała podobnie ustawić drugą partię, zdobywając pierwsze punkty w secie. Szybko jednak blokiem zrewanżowała się Katarzyna Urban, doprowadzając do wyrównania (2:2). Wkrótce po skutecznym ataku Karoliny Sowały Polki wyszły na prowadzenie 6:5. Sowała w następnych akcjach zdominowała grę na siatce kończąc pewnie ataki i przebijając przechodzące piłki po zagrywkach Urban (9:7). Polki utrzymywały przewagę, pewnie dążąc do tie-breaka (19:16). Wtedy jednak nieoczekiwanie wyrównały Holenderki (19:19). Para Urban/Sowała ze stoickim spokojem skończyła dwie kolejne akcje i zwyciężyła 21:19.

Niekorzystnie dla polskiej pary rozpoczęła się decydująca odsłona ostatniego spotkania grupowego. Keizer/Von Iersel od początku przejęły inicjatywę (2:0). W ataku świetnie spisywała się Karolina Sowała (3:2), jednak as serwisowy Keizer i punktowy blok na Sowale sprawiły, że przewaga wzrosła aż do pięciu punktów (10:5). Polki do końca grały niezwykle ambitnie, jednak nie wystarczyło to, by zredukować straty (7:15).

Keizer/Van Iersel NED [8] – Urban/Sowała POL [9] 2:1
(21:12, 19:21, 15:7)

Sytuacja w grupie H, w której występowały Polki ułożyła się na korzyść pary Urban/Sowała, która awansowała z trzeciej lokaty. Kanadyjki Bansley/Maloney zwyciężyły parę Schwaiger/Schwaiger po tie-breeaku. Mecz przyniósł wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji, co znacznie wzmogło jego dramaturgię. Austriaczki, które przegrały dość zdecydowanie, wygrały kolejną partię do 8, by ulec w tie-breaku 12:15.

Bansley/Maloney CAN [24] – Schwaiger/Schwaiger AUT [25] 2:1
(21:17, 8:21, 15:12)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved