Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Stare Jabłonki: Dwie porażki duetu Gancarczyk / Pilarek

WT Stare Jabłonki: Dwie porażki duetu Gancarczyk / Pilarek

fot. archiwum

Niezbyt udanie rozpoczęła udział w turnieju World Tour w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach para Pilarek/Gancarczyk. Polki przegrały w pierwszym swoim pojedynku z Czeszkami, a w drugim musiały uznać wyższość Brazylijek - Larissy i Juliany.

Grupa A

Nieudanie rozpoczął się dla polskiej pary Sylwii Pilarek i Anety Gancarczyk turniej Mazury ORLEN Grand Slam w Starych Jabłonkach. W niezbyt sprzyjającej pogodzie, przy silny opadach deszczu, Polki w dwóch krótkich setach przegrały z wyżej rozstawionymi reprezentantkami Czech Kolocovą i Slukovą. Mecz trwał jedynie 24 minuty.

Początek spotkania nie wskazywał, że mecz okaże się tak jednostronnym widowiskiem. Po ataku w aut Czeszek, Pilarek i Ganczarczyk prowadziły 2:1. Rywalki szybko zabrały się do odrabiania strat i za chwilę to przeciwniczki były na prowadzeniu (5:3), które z każdą kolejną akcją powiększały (8:4 po asie serwisowym). Biało-czerwone próbowały odrabiać straty, ale nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych rywalek, które świetnie grały zwłaszcza w ataku. Praktycznie większość zagrań rywalek wpadało w pole. Na przerwę techniczną zespoły zeszły z pięcioma punktami przewagi reprezentantek Czech (13:8). Obraz gry po regulaminowej przerwie na odpoczynek nie uległ zmianie. Nadal to przeciwniczki prowadziły grę powiększając swoją przewagę (15:9, 19:11). Przy stanie 20:12, Czeszki miały pierwsze piłki setowe. Pierwszą udało się polskim siatkarkom obronić, ale drugiej nie były już w stanie, przegrywając seta 13:21.



Zgromadzeni na trybunach boiska centralnego w Starych Jabłonkach kibice, którzy oglądali mecz w strugach deszczu, mieli nadzieję, że polskiej parze uda się wygrać drugiego seta i doprowadzić do tie-breaka. Początek drugiej odsłony wskazywał, że takie rozwiązanie jest możliwe ponieważ zespoły walczyły punkt za punkt (2:2). Od tego jednak momentu Kolocova i Slukova za sprawą świetnej gry w zagrywce oraz ataku szybko odskoczyły na pięć punktów przewagi (8:3). Za sprawą punktowej zagrywki Anety Gancarczyk, polskim zawodniczkom udało się zbliżyć do rywalek na trzy "oczka" (6:9). Spisujące się coraz lepiej z turnieju na turniej Czeszki nie pozwoliły jednak Polkom na doprowadzenie do remisu i za sprawą świetnej gry w ataku miały już dziesięć punktów przewagi (16:6). Ostatecznie set zakończył się bardzo wysokim zwycięstwem zawodniczek zza naszej południowej granicy, które wygrały drugą partię 21:10 i cały mecz 2:0.

Przed Sylwią Pilarek i Anetą Gancarczyk jeszcze jeden mecz w dniu dzisiejszym. O godzinie 15:00 zmierzą się z najwyżej rozstawioną parą w turnieju Brazylijkami Larissa/Juliana.

Kolocova/Slukova CZE [16] – Pilarek/Gancarczyk POL [32] 2:0
(21:13, 21:10)

W drugim meczu rozegranym w ramach rywalizacji w grupie A Brazylijki Larissa i Juliana pokonały amerykańską parę Fendrick/Hanson w dwóch setach, po 35 minutach walki.

Pierwszy set spotkania nie zapowiadał, że mecz skończy się wysokim zwycięstwem siatkarek z Brazylii. Fendrick i Hanson zaciekle walczyły o każdy punkt. W końcówce musiały jednak uznać wyższość aktualnie bardziej utytułowanych rywalek przegrywając seta 18:21. Drugi set dzisiejszego spotkania to już absolutna dominacja siatkarek z Ameryki Południowej, które pozwoliły rywalkom na ugranie jedynie jedenastu punktów w drugiej partii spotkania, wygrywając 21:11 i cały mecz 2:0.

Larissa/Juliana BRA [1] – Fendrick/Hanson USA [17] 2:0
(21:18, 21:11)

Młode polskie siatkarki Sylwia Pilarek i Aneta Gancarczyk przegrały również swój drugi mecz z brazyliską parą Larissa/Juliana w dwóch setach po 26 minutach walki.

Polki nie były faworytkami dzisiejszego pojedynku, jednak rozpoczęły spotkanie bez zbędnej presji, dzięki czemu prowadziły wyrównaną walkę z Brazylijkami (2:2, 4:4). Siatkarki z Ameryki Południowej objęły prowadzenie 7:5, ale polskie siatkarki wygrały kolejną akcję, a po dyskusjach z głównym sędzią spotkania czerwoną kartką została ukarana brazylijska para. W związku z tym na tablicy wyników widniał wynik remisowy (7:7). Od stanu 8:8, kiedy to świetnym plasem popisała się Sylwia Pilarek rywalki zdobyły pięć punktów z rzędu o odskoczyła na bezpieczną przewagę (13:8). Ambitnie walczące o każdą piłkę polskie siatkarki próbowały odrabiać straty, ale to rywalki przy stanie 20:12 miały pierwszą piłkę setową. Larissa i Juliana wykorzystały już pierwszą i dzięki temu mogły cieszyć się ze zwycięstwa w secie 21:12.

Biało-czerwone nie zamierzały jednak odpuszczać i po odważnym ataku Anety Gancarczyk doprowadziły do wyrównania (2:2). Jednak Brazylijki pokazały, że nie przez przypadek są mistrzyniami świata i za sprawą świetnej gry w bloku oraz ataku wyszły na siedmiopunktowe prowadzenie (11:4). Sylwia Pilarek i Aneta Gancarczyk starały się walczyć i odrabiać straty, ale widać było jeszcze brak doświadczenia w poczynaniach polskiej pary. Ostatecznie siatkarki z Ameryki Południowej wygrały drugą partię 21:9 i cały mecz 2:0.

Wrażenia są bardzo dobre mimo, przegranych spotkań. Kibice są zawsze z nami i to nie tylko nasi znajomi, czy rodzina, ale naprawdę wszyscy i to cieszy. Bez względu na to jaki był wynik, a zdajemy sobie sprawę, że nie był najlepszy. Oby więcej takich turniejów jak ten w Starych Jabłonkach – powiedziała po drugim meczu Aneta Gancarczyk.

W dwóch dzisiejszych spotkaniach Polki pokazały ogromne serce do walki i zaangażowanie. Nie były jednak w stanie wygrać z bardziej doświadczonymi rywalkami. Możemy być jednak pewni, że doświadczenie jakie zbiorą polskie zawodniczki podczas tegorocznego turnieju zapewne zaprocentuje w przyszłości.

Larissa/Juliana BRA [1] – Pilarek/Gancarczyk POL [32] 2:0
(21:12, 21:9)

W ostatnim mecz rozegranym w dniu dzisiejszym w grupie A, zawodniczki z Czech rozstawione w turnieju z numerem 16. Kolocova/Slukova pokonały amerykański duet Fendrick/Hanson w tie-breaku po 50 minutach walki i z dwoma zwycięstwami zakończyły dzisiejszy dzień. Pierwszy set rozpoczął się pomyślnie dla naszych południowych sąsiadek, które wygrały pierwszą odsłonę 21:18. Zawodniczki z Ameryki Północnej nie zamierzały jednak odpuszczać i dzięki skutecznej grze w końcówce drugiego seta wygrały tą odsłonę 21:18 i doprowadziły do tie-breaka. W nim trwała zacięta walka o każdy centymetr boiska. Ostatecznie w zaciętej końcówce granej na przewagi więcej "zimnej krwi" zachowały zawodniczki z Europy, które wygrał tie-breaka 17:15 i cały mecz 2:1.

Kolocova/Slukova CZE [16] – Fendrick/Hanson USA [17] 2:1
(21:18, 18:21, 17:15)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved