Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Zwycięskiego składu po prostu się nie zmienia

Zwycięskiego składu po prostu się nie zmienia

fot. archiwum

- Nie przyjmuję do wiadomości, że jeśli kogoś brakuje, to nie da się grać. Nie ma ludzi niezastąpionych, nie ma bogów - mówił Andrea Anastasi, kiedy obejmował polską kadrę. Wygląda na to, że słowa dotrzymał. W kadrze zabrakło podstawowych zawodników.

Kilka dni temu trener Anastasi podał skład reprezentacji, która będzie się przygotowywać do wrześniowych mistrzostw Europy. Rewolucji personalnej nie ma, a co za tym idzie, na liście powołanych brakuje kilku „gorących" nazwisk. Na siatkarskich forach internetowych zawrzało. – Gdzie są Wlazły, Winiarski, Zagumny i Pliński? – pytają kibice, którzy liczyli na powrót naszych gwiazd. – Wszyscy przekazali nam informację, że nadal mają kłopoty zdrowotne, które wykluczają ich z kadry – tłumaczył w rozmowie ze „Sportem" szef szkolenia PZPS, Włodzimierz Sadalski. Czy jednak rzeczywiście powodem absencji, do niedawna podstawowych zawodników reprezentacji są wciąż nękające ich problemy ze zdrowiem?

Wpis Daniela Pińskiego na jego siatkarskim blogu, opublikowany zaraz po ogłoszeniu przez Anastasiego składu kadry sugeruje, że przynajmniej w jego przypadku, można mieć co do tego wątpliwości… – Dziś już wiem, że za dwa miesiące stracę tytuł mistrzowski. W środę już ostatecznie stało się jasne, że nie dołączę do kadry w Spale, ale mogłem tego oczekiwać, skoro wcześniej nie miałem żadnych sygnałów, że trener Andrea Anastasi chciałby zobaczyć, jak się prezentuję. Teraz pozostaje mi już tylko czekać do połowy sierpnia, gdy wznowimy przygotowania do sezonu ze Skrą. Nie mogę się już tego doczekać. Brakuje mi już treningów i piłki, tak głodny siatkówki nie byłem chyba jeszcze nigdy – napisał, wyraźnie zawiedziony brakiem powołania siatkarz. Skoro więc Pliński twierdzi, że gotowy jest do gry, trener Anastasi najwyraźniej świadomie zrezygnował póki co z usług zawodnika, potwierdzając tym samym to, co zadeklarował na początku sezonu, że nikogo o grę w reprezentacji błagać nie będzie. Nie twierdzę tutaj, że popularnemu „Plinie" i jego kolegom odpoczynek od kadry w celu podreperowania zdrowia nie był potrzebny. Nie twierdzę też, że to „urlopowicze", jak sądzą niektórzy, a prośba o przerwę w grze to ich gwiazdorskie widzimisię.

Selekcjoner reprezentacji Polski po raz kolejny pokazał po prostu, że w jego zespole nazwiska grać nie będą, a panowie Wlazły, Winiarski, Zagumny i Pliński, z całym szacunkiem, ale niezastąpieni nie są. Najlepszym tego dowodem jest ostatni sukces w postaci brązowego medalu Ligi Światowej. Odmłodzona, składana niemal od początku polska kadra osiągnęła to, co nie udało się przez 14 lat jej występów w „Światówce", nawet, gdy grała w najsilniejszych składach. Może więc trener Anastasi wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia? Bo i po co burzyć coś, co zaczęło dobrze funkcjonować? Nie zawsze było kolorowo i zwycięsko, ale wzloty i upadki stworzyły zespół. Może nie jest to jeszcze ekipa idealna, taka, która „rozjedzie" każdego przeciwnika, ale woli walki, determinacji i umiejętności odmówić jej nie można.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved