Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Moskwa: Emanuel i Alison na najwyższym stopniu podium

WT Moskwa: Emanuel i Alison na najwyższym stopniu podium

fot. archiwum

Emanuel Rego i Alison Cerutti pokonali w meczu finałowym WT w Moskwie Szwajcarów Jeffersona Bellaguarda i Patricka Heuschera. Trzecie miejsce przypadło Amerykanom - Phill Dalhausser i Todd Rogers wygrali z Chińczykami Linyin Xu i Penggen Wu.

W pierwszym meczu półfinałowym turnieju Grand Slam mężczyzn w Moskwie lepsi okazali się główni faworyci do zwycięstwa w tej imprezie, brazylijska para Emanuel/Alison, którzy pokonali duet z Chin Xu/Wu rozstawiony w turnieju z numerem 7. w dwóch setach po 36 minutach walki.

Pierwszy set półfinałowego spotkania pokazał, że możemy być świadkami bardzo zaciętego pojedynku, a żadna z drużyn zapewne nie odpuści i będzie walczyć do samego końca o zwycięstwo. Po pierwszej partii dzisiejszego spotkania bliżej meczu finałowego byli Emanuel i Alison, którzy pokonali parę chińską 21:18.

Chińczycy nie załamali się jednak takim obrotem sprawy i od początku drugiego seta nawiązywali wyrównaną walkę z rywalami (3:3). Siatkarze z Ameryki Południowej z każdą kolejną akcją zaczęli jednak budować przewagę, która na przerwie technicznej wynosiła trzy "oczka" (12:9). Linyin Xu i Penggen Wu próbowali odrabiać straty (12:13), ale w dniu dzisiejszym nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy punkt po punkcie dążyli do realizacji swojego celu, jakim był awans do wielkiego finału. Po udanym bloku triumfatorzy poprzedniego turnieju rangi Grand Slam w Gstaad prowadzili trzema punktami (16:13). Przy stanie 18:15 jeden z Brazylijczyków nabawił się lekkiej kontuzji palca, ale po szybkiej interwencji lekarskiej mógł wrócić do gry. Drobny uraz nie przeszkodził jednak siatkarzom z Ameryki Południowej dowieźć prowadzenia do końca spotkania. Ostatecznie po udanym ataku Emanuel i Alison wygrali drugą odsłonę meczu 21:17 i cały mecz 2:0, awansując tym samym do wielkiego finału turnieju w Moskwie.



Xu/Wu CHN [7] – Emanuel/Alison BRA [1] 0:2
(18:21, 17:21)

Drugim finalistom tegorocznego turnieju Grand Slam w Moskwie mężczyzn została szwajcarska para Heuscher/Bellaguarda rozstawiona w turnieju z numerem 12., która w drugim dzisiejszym półfinale pokonała w trzech setach aktualnych mistrzów olimpijskich Rogersa/Dalhaussera rozstawionych z numerem 4., którzy wczoraj w 1/4 finału pokonali Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.

Pierwszy set dzisiejszego spotkania rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3). Dzięki skutecznej grze w ataku Szwajcarzy wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:3), które starali się utrzymywać (7:5). Po ataku w siatkę Dalhaussera, rywale prowadzili już 10:6, a na pierwszą przerwę techniczną Heuscher i Bellaguarda zeszli z pięciopunktowym prowadzeniem (13:8). Przy stanie 15:9 dla rozstawionej z numerem 12. w turnieju pary, Amerykanie zerwali się do ataku i dzięki świetnej zagrywce oraz błędom rywali zbliżyli się na trzy „oczka" (15:12), a w kolejnych akcjach po udanym ataku w kontrze Rogersa nawet na dwa (16:14). Szwajcarzy nie pozwolili jednak aby ich ciężka praca poszła na marne i po udanym ataku Heuschera mieli pierwsze piłki setowe (20:15). Ostatecznie wygrali pierwszą odsłonę tego spotkania 21:16 i objęli prowadzenie w meczu 1:0.

Amerykanie nie załamali się jednak takim obrotem sprawy i drugą partię rozpoczęli z dużym animuszem. Za sprawą świetnej gry w ataku zwłaszcza Dalhaussera wyszli na trzypunktowe prowadzenie (4:1), które z każdą kolejną akcją starali się powiększać (6:2, 8:4). Przy stanie 10:6, za sprawą błędów amerykańskiej pary, Szwajcarom udało się odrobić dwa „oczka", ale za chwilę po asie serwisowym Dalhaussera, aktualni mistrzowie olimpijscy szybko odzyskali czteropunktowe prowadzenie (12:8). Końcówka drugiej odsłony tego spotkania to absolutna dominacja siatkarzy z Ameryki Północnej, którzy za sprawą dobrej gry w polu serwisowym i ataku przy stanie 20:13 mieli pierwsze piłki setowe. Seta wygranego przez Amerykanów 21:14 udanym atakiem zakończył Dalhausser.

Tie-break rozpoczął się jednak znacznie lepiej dla szwajcarskiej pary, która po udanym ataku blok-aut Heuschera prowadziła dwoma punktami (3:1). Z każdą kolejną akcją Szwajcarzy powiększali swoją przewagę a po udanym bloku Bellaguardy prowadzili już 8:3. Warto podkreślić, że przy stanie 7:3, żółtą kartką została ukarana amerykańska para za dyskusje z sędziami. Kiedy wydawało się, że Szwajcarom nic złego nie może się już w tym meczu przydarzyć, rywale za sprawą błędów Heuschera i Bellaguardy oraz dobrej grze w bloku od stanu 6:11 zdobyli cztery punkty z rzędu. Szwajcarzy opanowali jednak nerwy i po świetnym bloku Heuschera mieli pierwszą piłkę meczową (14:11). Ostatecznie zagrywka w aut Amerykanów pozwoliła wygrać Szwajcarom 15:12 tie-breaka i cały mecz 2:1.

Heuscher/Bellaguarda SUI [12] – Rogers/Dalhausser 2:1
(21:16, 14:21, 15:12)


Aktualni mistrzowie olimpijscy Rogers/Dalhausser po niezwykle zaciętym i wyrównanym spotkaniu pokonali w trzech setach chińską parę Xu/Wu rozstawioną w turnieju z numerem 7. i zdobyli brązowe medale turnieju Grand Slam w Moskwie.

Pierwszy set spotkania rozpoczął się od walki punkt za punkt (1:1), ale dwie kolejne akcje należały do chińskiej pary (3:1). Amerykanie szybko opanowali nerwy i po skutecznym ataku Rogersa prowadzili (6:5). Od tego momentu za sprawą świetnej zagrywki Dalhaussera, Amerykanie odskoczyli na trzy punkty przewagi (11:8). Chiński duet jednak nie poddawał się i jeszcze przed przerwą techniczną odrobił dwa "oczka" (10:11). Po przerwie obserwowaliśmy wyrównaną walkę, a żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty przewagi. Przy stanie 19:19 po wygranej walce na siatce reprezentanci Chin mieli pierwszą piłkę setową. Amerykanie jednak się obronili i za chwilę po ataku w aut chińskiej pary mieli piłkę setową (21:20). Ostatecznie po długiej i wyczerpującej walce na przewagi górą okazała się para Xu/Wu, która wygrała seta 27:25 i objęła prowadzenie w meczu 1:0.

Zawodnicy z Ameryki Północnej starali się jak najszybciej zapomnieć o porażce z pierwszego seta. Początek drugiej odsłony wskazywał, że ta sztuka udała się im ponieważ po wygranej walce na siatce przez Dalhaussera wyszli na prowadzenie (3:2). W kolejny akcjach, Amerykanie utrzymywali minimalną przewagę, a po skutecznym bloku wyszli na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Rywale jednak szybko doprowadzili do wyrównania, a po skutecznej kontrze wyszli na prowadzenie (8:7). Jednak na przewie poświęconej na kosmetykę parkietu, to Amerykanie mieli jedno "oczko" więcej (11:10). Przy stanie 15:14, Dalhausser popisał się skutecznym blokiem i aktualni mistrzowie olimpijscy znów uzyskali dwa punkty przewagi (16:14). Chińska para szybko doprowadziła do remisu, a po ataku w aut Rogersa mieli nawet piłkę meczową (20:19). Rywale jednak potrafili zapanować nad emocjami i po kolejnej niezwykle emocjonującej końcówce, tym razem to Rogers i Dalhausser okazali się lepsi wygrywając 24:22.

Decydująca odsłona spotkania o brązowy medal rozpoczęła się od walki punkt za punkt, a żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na kilka punktów przewagi (2:2, 4:4, 6:6). Przy stanie 9:9 po raz kolejny w dzisiejszym meczu asem serwisowym popisał się Dalhausser (10:9). Xu i Wu nie poddawali się i szybko doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na prowadzenie (12:11). W kolejnej zaciętej końcówce więcej "zimnej krwi" zachowali wczorajsi pogromcy naszej najlepszej polskiej pary i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa w secie 17:15 i w całym meczu 2:1 oraz ze zdobycia brązowych medali turnieju w Moskwie.

Rogers/Dalhausser USA [4] – Xu/Wu CHN [7] 2:1
(25:27, 24:22, 17:15)

W stojącym na bardzo wysokim poziomie meczu finałowym górą okazali się rozstawieni z numerem 1. Brazylijczycy, którzy po zaciętym trzy setowym pojedynku pokonali parę ze Szwajcarii Heuschera i Bellaguardę po 55 minutach walki i zasłużenie zdobyli złote medale turnieju Grand Slam w Moskwie.

Pierwszy set finałowego spotkania rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (2:2). Dzięki skutecznej grze w ataku na dwupunktowe prowadzanie wyszli Brazylijczycy (5:3), które z każdą kolejną akcją powiększali Na przerwę techniczną zespoły zeszły z trzypunktowym prowadzeniem duetu z Ameryki Południowej. Heuscher i Bellaguarda zaciekle walczyli o każdy punkt, ale nie byli w stanie zatrzymać bardzo dobrze grających rywali, którzy po skutecznym ataku Emanuela prowadzili już 16:11. Udane zbicie Alisona dało faworytom tego spotkania pierwsze piłki setowe (20:14). Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem Brazylijczyków 21:16.

Szwajcarzy zdawali sobie sprawę, że jeżeli chcą pozostać w walce o złoty medal turniej w Moskwie, muszą za wszelką cenę wygrać drugiego seta. Początek tej odsłony wskazywał, że taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy ponieważ Heuscher i Bellaguarda prowadzili 5:3. Brazylijczycy szybko zabrali się do odrabiania strat i za chwilę na tablicy wyników widniał już wynik remisowy (5:5). Na przerwę poświęconą na kosmetykę parkietu zespoły zeszły z trzypunktowym prowadzeniem pary rozstawionej w turnieju z numerem 12. Emanuel i Alison jednak nie poddali się i po ataku w aut Bellaguardy doprowadzili do remisu (14:14). Nikt nie przypuszczał wówczas, że w kolejnych akcjach Brazylijczycy po swoich błędach znów będą przegrywać trzema punktami. Tak się jednak stało. Szwajcarzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie (17:14) i spokojnie do końca kontrolowali przebieg tego seta, wygrywając 21:18 i doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca partia spotkania rozpoczęła się po myśli siatkarzy z Ameryki Południowej, którzy prowadzili 2:0. Siatkarze z Europy szybko jednak doprowadzili do remisu (2:2). W kolejnych akcjach coraz bardziej uwidaczniała się na boisku przewaga duetu ze Szwajcarii, a w kulminacyjnym momencie seta wynosiła już cztery punkty po kolejnym świetnym ataku na kontrze. Brazylijczycy pokazali jednak ogromne serce do walki i po ataku w aut Bellaguardy doprowadzili do remisu (12:12). Końcówka to zacięta walka na przewagi. Pierwsi po skutecznym ataku Heuschera piłkę meczową mieli Szwajcarzy, jednak tryumfatorzy turnieju w Gstaad najpierw się obronili, a potem po skutecznym bloku i ataku Alisona mogli cieszyć się z kolejnego złotego medalu tym razem zdobytego podczas turnieju w Moskwie.

Poziom jaki zaprezentowały w spotkaniach finałowych wszystkie cztery pary mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców. W najważniejszych meczach kibice byli świadkami niesamowicie zaciętych spotkań stojących do tego na bardzo wysokim poziomie siatkarskim. Przed siatkarzami plażowymi kolejne zawody tym razem w Quebec, a później turnieju z cyklu Grand Slam w Starych Jabłonkach.

Heuscher/Bellaguarda SUI [12] – Emanuel/Alison BRA [1] 1:2
(16:21, 21:18, 15:17)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved