Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Orlando Samuels Blackood: Zrobiliśmy swoje

Orlando Samuels Blackood: Zrobiliśmy swoje

fot. archiwum

Reprezentacja Kuby okazała się najsłabszym zespołem tegorocznego Final Eight Ligi Światowej rozgrywanego w Gdańsku. - Plan był taki, żeby zakwalifikować się do Final Eight - mówi selekcjoner kubańskiej reprezentacji.

Na trzy tygodnie przed startem Ligi Światowej straciliśmy trzech podstawowych graczy i musiałem szybko uzupełnić skład oraz wdrożyć nowych zawodników. Moja drużyna jest bardzo młoda, ze średnią wieku najniższą w całej stawce, dlatego przed startem LŚ nie stawialiśmy sobie zbyt wygórowanych celów – chcieliśmy zagrać w polskim finale, to wszystko. Mamy w sobie wiele pokory, wiemy, że ten turniej w Gdańsku był dla nas doskonałą lekcją siatkówki – mówi Orlando Samuels Blackood podkreślając brak Simona, Hierezuello i Leala. Przyznaje jednocześnie, że nie wie, co się dzieje z tymi zawodnikami i jego zdaniem nie wrócą już oni do zespołu.

Tegoroczna Liga Światowa była dla Kubańczyków wyjątkowo ciężka, bowiem ze względu na niedostępność hali w Hawanie musieli całe siedem tygodni spędzić poza krajem. Nikt nie ukrywał, że było bardzo ciężko. – Czasami byłem jak ojciec, czasami jak wymagający nauczyciel. Nie da się inaczej, o dyscyplinę należy dbać. To bardzo młodzi chłopcy i czasami nie rozumieją co dla niech jest najlepsze. Nie ukrywam, że mam w grupie "buntowników", którzy chcieliby pożyć na wyjazdach jak nastolatki na wakacjach – wtedy staję się surowym stróżem porządku. Ale głównie opieram swoją pracę na pokazywaniu im dobrych wzorców, nieustannym tłumaczeniu. Oni mają świadomość, że jeśli się nie podporządkują, nigdy nie osiągną poziomu mistrzów – podkreślał swoją rolę w tej sytuacji trener Blackood, który na kapitana wybrał Wilfredo Leona i jak sam przyznał był zaskoczony jego metamorfozą. – Wybrałem Leona jako czwartą opcję. Wcześniejsze trzy nieoczekiwanie odpadły. Przyznam otwarcie, że metamorfoza Leona zaskoczyła także mnie. To faktyczne był nieco butny, charakterny siatkarz. Z chwilą, gdy został kapitanem drużyny narodowej, stał się innym człowiekiem – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak naprawdę to bardzo poczciwy chłopak i bardzo szybko dojrzał do swojej roli.

* cały wywiad Ilony Kobus przeczytasz w serwisie plusliga.pl



źródło: inf. własna, plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved