Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M: Słowacy triumfują w Lidze Europejskiej, Słoweńcy z brązem

LE M: Słowacy triumfują w Lidze Europejskiej, Słoweńcy z brązem

fot. archiwum

Po wyrównanym pięciosetowym spotkaniu Słowacy 3:2 pokonali Hiszpanów w finale rozgrywek Ligi Europejskiej. Tym samym Słowacja powtórzyła sukces z 2008r. W meczu o brązowy medal po wygranej  z reprezentacją Rumunii, 3:0,  triumfowali Słoweńcy.

Od wyrównanej walki punkt za punkt obie ekipy rozpoczęły rywalizację o trzecie miejsce rozgrywek Ligi Europejskiej. Minimalnie lepsi, w początkowej fazie seta, okazali się być Słoweńcy i to właśnie podopieczni Veselina Vukovicia mogli cieszyć się z dwupunktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Już na tym etapie spotkania widoczna była przewaga Słoweńców w elemencie ataku, przy 53% – efektywności atakujących reprezentacji Słowenii rywale atakowali ze skutecznością na poziomie 44%. W szeregach zespołu Veselina Vukovicia najlepiej prezentował się Alen Sket, najlepiej punktujący zawodnik swojej reprezentacji. Dobra gra słoweńskich atakujących i kolejne błędy własne Rumunów pozwoliły na zwiększenie przewagi Słoweńców do pięciu ‘oczek’ na kolejnej przerwie technicznej (16:11). Wypracowana na tym etapie seta przewaga utrzymała się do końca, Rumuni nie ustrzegli się błędów własnych w końcówce seta i ostatecznie musieli uznać wyższość reprezentacji Słowenii przegrywając odsłonę pierwszą 20:25.

Podrażnieni porażką w secie premierowym Rumuni zdecydowanie lepiej rozpoczęli partię kolejną. Rumuński rozgrywający kolejne piłki posyłał do Gontariu, a lider swojego zespołu systematycznie zwiększał dorobek punktowy Rumunów. W początkowej fazie seta utrzymywało się minimalne, bo dwupunktowe prowadzenie siatkarzy z Rumunii. Punktowe zagrywki i efektywnie wykorzystywane kontrataki pozwoliły siatkarzom trenera Vukovicia odzyskać kontrolę nad spotkaniem, tym samym na drugiej przerwie technicznej jednopunktową przewagą mogli pochwalić się siatkarze ze Słowenii. Wymiana sił w ataku i walka punkt za punkt nie trwały jednak długo, w decydującej fazie spotkania Rumuni nie utrzymali koncentracji, co bezwzględnie wykorzystali Słoweńcy. Dość szybko z wyrównanego stanu zespół trenera Vukovicia wypracował znaczne prowadzenie (21:16) utrzymując je do końca wygranego, 25:18, seta. Na tym etapie meczu wciąż utrzymywała się przewaga Słoweńców w ataku, 54% – przy braku poprawy w efektywności zagrań Rumunów (wciąż 44%).

Set trzeci, i jak się później okazało ostatni, to utrzymująca się stabilna gra siatkarzy ze Słowenii i mnożące się błędy własne Rumunów, którzy na przestrzeni całej partii oddali rywalom w ten sposób 9 ‘oczek’. Obok dobrej gry w ataku Słoweńcy równie korzystnie prezentowali się blokując rywali na siatce, pięciokrotnie atakujący reprezentacji Rumunii byli powstrzymywani przez słoweński blok. Po początkowym wysokim prowadzeniu Słowenii (8:4) Rumuni, dzięki kolejnym zagraniom Gontariu, zdołali jeszcze zniwelować dystans.Zdecydowanie lepiej prezentujący się siatkarze trenera Vukovicia równie szybko odzyskali utraconą zaliczkę punktową, prowadząc 21:15 w końcówce partii. Wypracowana w decydującej fazie seta przewaga utrzymała się do końca spotkania, Słowenia wygrała 25:22 i w całym meczu 3:0. Tym samym to siatkarze reprezentacji Słowenii staną na najniższym stopniu podium siatkarskiej Ligi Europejskiej.



mecz o 3. miejsce:
Słowenia – Rumunia 3:0
(25:20, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (12), Sket (15), Kamnik (7), Vincic (3), Jakopin (10), Urnaut (9), Plot (libero) oraz Cebron (1), Planinc, Ropret i Cebulj
Rumunia: Began (5), Stancu (9), Voinea (1), Bartha, Borota (8), Gontariu (16), Feher (libero) oraz Roman, Moisa i Maries


Spotkanie rozpoczęła wyrównana walka obu ekip, dzięki dobrej grze obronnej podopieczni Emanuele Zaniniego wyprowadzali kolejne kontry, co w połączeniu z punktowymi blokami dało gospodarzom dwa ‚oczka’ prowadzenia już w początkowej fazie seta (5:3). W reakcji na poczynania rywali Hiszpanie przystąpili do odrabiania strat, przy niedokładnym przyjęciu Słowacy nie wyprowadzali skutecznych akcji w ataku dzięki czemu goście dość szybko wyrównali stan rywalizacji (7:7). Równie dobrze w polu serwisowym prezentował się Lukas Divis, po zagrywce słowackiego przyjmującego gospodarze mieli okazję na kontrę, co efektywnie wykorzystał Emanuel Kohut, a po kolejny asie serwisowym Divisa było już 9:7. Skutecznie kończone kontrataki pozwoliły podopiecznym trenera Zaniniego utrzymać przewagę, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyników widniał rezultat 16:14. Słowacy nie zdołali utrzymać tego prowadzenia do końca seta, pozwalając rywalom zniwelować dystans (21:20). Po czasie, o który poprosił Emanuele Zanini, gospodarze pewnie kontynuowali swoją grę: najpierw Divis zakończył efektowny atak po prostej, następnie hiszpańskiego atakującego powstrzymał trójblok rywali (23:20). Partię autowym serwisem zakończył Garcia- Torres, Słowacja wygrała 25:21.

Partię kolejną lepiej rozpoczęli goście, prowadząc po punktowym bloku na Benczu 2:0. Kolejne kontrataki pozwoliły Słowakom wyrównać stan rywalizacji (5:5) i prowadzić wyrównaną grę, obfitującą w efektowne zagrania. Walka punkt za punkt toczyła się praktycznie przez całą partię, minimalne jednopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej uzyskali Hiszpanie. Jednak po czasie efektownym zagraniem na środku siatki popisał się Kohut dając swojej drużynie remis (16:16). To, jak wyrównany przebieg miała partia potwierdzają także statystyki obu ekip, w odsłonie drugiej zarówno Hiszpanie jak i Słowacy prezentowali zbliżoną efektywność zagrań w ataku (50% Hiszpanów przy 46% Słowaków), żadna z ekip nie wypracowała również wyższego prowadzenia w elemencie bloku czy na zagrywce. W decydującej fazie seta problemy Słowaków zapoczątkował autowy serwis Lukasa Divisa, kolejne kontry Hiszpanów doprowadziły do stanu 16:18. Końcówka partii to kolejne zmiany i zwroty akcji, po asie serwisowym Masnego prowadzenie odzyskali gospodarze (21:20), jednak nie na długo. Ostatecznie 25:22 wygrali Hiszpanie wyrównując stan rywalizacji.

Również partia trzecia rozpoczęła się od wymian punkt za punkt, przy czym jedno ‚oczko’ więcej na swoim koncie mieli gospodarze (4:3, 6:5). Coraz lepiej zaczęła funkcjonować gra obronna Słowaków i po kolejnym kontrataku zakończonym przez Bencza na tablicy wyników widniał już rezultat 14:12. Prowadzenie Słowaków systematycznie się zwiększało do stanu 19:16. Kolejne niedokładne zagrania słowackich przyjmujących pozwoliły gościom odrobić straty, tym samym zapowiadając emocjonującą końcówkę seta (19:19). Ostatnie akcje partii to ponownie wymiana sił w ataku, w rozstrzygającej akcji zafunkcjonował hiszpański blok, powstrzymując atak Martina Sopko. Hiszpanie wygrali 26:24, obejmując prowadzenie w spotkaniu 2:1.

Po przegranej w końcówce odsłony trzeciej do partii kolejnej bardziej skoncentrowani podeszli zawodnicy trenera Zaniniego, dość szybko po skutecznym zagraniu Divisa prowadząc 6:3. Coraz lepiej w elemencie ataku radził sobie Peter Michalovic, najlepiej punktujący reprezentacji Słowacji w meczu finałowym, kończył kolejne ataki nawet na potrójnym bloku rywali. W decydującej fazie seta, dzięki kolejnym kontratakom, bliscy zakończenia spotkania byli jednak Hiszpanie. Goście prowadzili już 20:18, stając przed realną szansą zwiększenia swojego prowadzenia. Pożądane efekty przyniósł jednak czas, o który poprosił Emanuele Zanini, po przerwie Słowacy nie tylko odrobili starty do rywali, a nawet po bloku Michalovicia uzyskali jedno ‚oczko’ przewagi (21:20). W rozstrzygających akcjach seta ponownie zafunkcjonował słowacki blok, na przestrzeni czwartej partii Słowacy zatrzymywali rywali w ten sposób 7 razy. Kolejne punktowe bloki Divisa i Kohuta, oraz błędy własne gości pozwoliły gospodarzom zwyciężyć i wyrównać stan rywalizacji.

O tym, która ekipa zdobędzie miano najlepszego zespołu tegorocznej Ligi Europejskiej miał więc zadecydować piąty set. Partia rozpoczęła się, podobnie jak odsłony poprzednie, od walki punkt za punkt, dopiero przed zmianą stron boiska gospodarze wypracowali wyższą, dwupunktową przewagę. Najpierw efektowne zagranie na środku siatki zakończył Kohut, następnie dorobek swojego zespołu zwiększył Michalovic (8:6). Wypracowane na tym etapie seta prowadzenie utrzymało się do końca meczu, Słowacja wygrała 15:12 i w całym spotkaniu 3:2. Tym samym podopieczni Emanuele Zaniniego są pierwszym, od pięciu lat zespołem, który będąc organizatorem Final Four jednocześnie zwyciężył turniej, dodatkowo Słowacy powtórzyli własny sukces z 2008r.

finał:
Słowacja – Hiszpania 3:2
(25:22, 22:25, 24:26, 25:22,15:12)

Składy zespołów:
Słowacja: Bencz (14), Masny (4), Kohut (16), Sopko (8), Kmet (8), Divis (19), Ondrusek (libero) oraz Hupka, Zatko i Michalovic (20)
Hiszpania: Hernan, Noda (28), Delgado (10), Fernandez (11), Perez (24), Garcia-Torres (10), Llenas (libero) oraz Rodriguez, Rocamora, Palharini i Sugranes

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved