Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > FF LE M: Hiszpanie i Słowacy w finale rozgrywek

FF LE M: Hiszpanie i Słowacy w finale rozgrywek

fot. archiwum

Reprezentacje Słowacji i Hiszpanii będą walczyć o tytuł najlepszego zespołu tegorocznej Ligi Europejskiej. W pierwszym półfinale Hiszpanie pokonali Słoweńców 3:2, w drugim spotkaniu Słowacy nie dali najmniejszych szans rywalom z Rumunii zwyciężając 3:0.

Hiszpanie po zaciętym boju pokonali Słoweńców 3:2 i jako pierwsi zapewnili sobie miejsce w niedzielnym finale. Pierwsza partia spotkania była zapowiedzią emocjonującego spotkania. Słoweńcy wyszli na prowadzenie 4:1, ale nie udało im się utrzymać przewagi, a w końcówce błąd popełnił Alan Pajenk i Hiszpanie wygrali tego seta z wynikiem 26:24.

Do drugiej przerwy technicznej w drugiej partii utrzymywał się remis. Podopieczni Veselina Vukovica zdołali odskoczyć na dwa oczka i zakończyli tę partię z korzyścią dla siebie (25:23).

Wznoszący się na fali zwycięstwa Słoweńcy wyszli na prowadzenie już na początku trzeciej partii (5:2, 12:5) i z łatwością doprowadzili je do końca (25:19). Wtedy do gry wrócili Hiszpanie. Drużyna Fernando Munoza do pierwszej przerwy technicznej w czwartej partii grała na remis, po czym przejęła kontrolę na parkiecie i doprowadziła do tie-breaka (17:25).

Wydawało się, że Hiszpanie zmierzają do łatwego zwycięstwa, prowadzili już 12:6, ale Słoweńcy zmniejszyli tę przewagę do jednego punktu (13:12). Na więcej nie było ich stać, ostatnie dwie akcje należały do Hiszpanów, na 15:12 znakomitym atakiem zakończył Iban Perez.



Po spotkaniu kapitan reprezentacji Słowenii, Tine Urnaut powiedział – Mamy za sobą trudny i nerwowy mecz. W pierwszym secie popełniliśmy sporo błędów, później gra się poprawiła. W końcówce osłabła koncentracja i straciliśmy szansę na zwycięstwo.
Gratuluję Hiszpanom – dodał trener, Vukovic. – W naszej grze zabrakło cierpliwości, popełniając taką ilość błędów po prostu nie mogliśmy wygrać. Nie poddajemy się, jutro spróbujemy zawalczyć o nasz pierwszy medal w Lidze Europejskiej.
Kapitan Hiszpanów, Julian Garcia-Torres powiedział – Przyjechaliśmy na Słowację bez wielkich nadziei. W porównaniu do pozostałych drużyn brakuje nam wysokich zawodników. Ale dziś pokazaliśmy Hiszpański charakter – walczyliśmy do końca mając nadzieję, że możemy wygrać i udało się nam.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale zachowaliśmy wiarę w sukces. Spotkanie ze Słowacją również będzie trudne, ale damy z siebie wszystko – podsumował trener Munoz.

Słowenia – Hiszpania 2:3
(24:26, 25:23, 25:19, 17:25, 12:15)

Składy zespołów:
Słowenia:
Pajenk (12), Gasparini (7), Kamnik (13), Vincic (2), Jakopin (17), Urnaut (18), Plot (libero) oraz Planinc (1), Sket (5), i Cebulj
Hiszpania: Hernan (3), Noda (19), Fernandez (19), Perez (17), Garcia-Torres (10), Palharini (4), Llenas (libero) oraz Rodriguez, Rocamora, Sugranes Martinez i Viciana Mera


W drugim spotkaniu gospodarze zwyciężyli z reprezentacją Rumunii 3:0, jednak nie był to dla nich łatwy mecz. Słowacy od samego początku spotkania prowadzili z dużą przewagą (8:4, 16:11) i otwierającą spotkanie partię wygrali do 14. Milan Bencz zdobył w tym secie trzy punkty z zagrywki.

W drugiej odsłonie początek również należał do gospodarzy (8:4), ale dzięki trudnej zagrywce Cristiana Bartha na prowadzenie wyszli Rumuni (16:14). Podopieczni trenera Emanuele Zaniniego wyrównali na 18:18 i w końcówce wyszli z boju zwycięsko zdobywając 28 punktów, przy 26 oczkach dla przeciwnika.

Trzecia partia znów w całości należała do Słowaków, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6, później zwiększali przewagę do trzech (16:13), czterech (21:17), a w końcu sześciu oczek (25:19) i bez straty seta awansowali do finału.

Popełniliśmy sporo błędów w pierwszej partii, w drugiej graliśmy o wiele lepiej, ale w końcowej fazie nie udało nam się uchronić od błędów, których zazwyczaj unikamy – wyjaśniał po spotkaniu kapitan reprezentacji Rumunii, Bogdan Olteanu. – Przy stanie 2:0 Słowacy stali się jeszcze bardziej pewni siebie i to było dla nas najtrudniejsze.
Trener Rumunów, Stelian Moculescu, zachował jednak dobry humor.
Gratuluję Słowakom świetnej organizacji turnieju. Wszystko jest bardzo dobrze przygotowane i myślę, że dlatego to oni zasłużyli na zwycięstwo i awans do finału.
Trener ekipy Słowacji, Zanini, odniósł się do słów przedmówcy – Po pierwsze, dziękuję federacji za doskonałą organizację. Pomimo problemów udało nam się wygrać. Myślę, że to w dużej mierze zasługa zawodników rezerwowych.
Potwierdziliśmy, że występujemy tu w roli faworytów. W drugim secie było ciężko, ale zmiany przyniosły efekt. Mam nadzieję, że jutrzejszy mecz będzie równie udany – powiedział zadowolony kapitan, Michal Masny.

Słowacja – Rumunia 3:0
(25:14, 28:26, 25:19)

Składy zespołów:
Słowacja: Bencz (18), Masny (4), Kohut (9), Sopko, Kmet (13), Divis (9), Ondrusek (libero) oraz Hupka (4), Chrtiansky i Zatko
Rumunia: Stancu (4), Olteanu (9), Voinea (5), Bartha, Birau (5), Gontariu (18), Feher (libero) oraz Roman, Moisa, Borota i Maries

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Final Four Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved