Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Silvano Prandi: Z Jaroszem wiążę duże nadzieje

Silvano Prandi: Z Jaroszem wiążę duże nadzieje

fot. archiwum

Włoski trener Silvano Prandi z uwagą obserwował w Gdańsku przebieg finałowego turnieju Ligi Światowej. 64-letni szkoleniowiec w sezonie 2011/2012 będzie pracował w Latinie, gdzie zagra reprezentant Polski - Jakub Jarosz.

– Nie jestem zaskoczony tym, że Polacy znaleźli się w strefie medalowej – mówi Silvano Prandi i dodaje. – Myślę, że jako gospodarze oczekiwali takiego scenariusza. Mimo, że w tym zespole wyraźnie brakuje kilku czołowych zawodników jak choćby Michała Winiarskiego, Pawła Zagumnego, czy Daniela Plińskiego, ta drużyna ma możliwości. Trzeba jeszcze dodać, że Piotrek Gruszka, który był liderem tego zespołu w 2009r., potrzebuje czasu, żeby dojść do pełni formy po kontuzji barku. W mojej opinii zdecydowanymi faworytami turnieju w Gdańsku były Brazylia i Rosja i to potwierdziły. Są to drużyny, która mają takie możliwości kadrowe, że mogą dominować w siatkówce przez najbliższe lata. Takim faworytem byłaby również Kuba, aktualny wicemistrz świata, która jednak bez trójki Leal, Hierrezuelo i Simon nie jest tym samym zespołem, co w zeszłym roku – stwierdza Prandi.

Włoski trener nie zgadza się do końca z opinią, że gra biało-czerwonych była zbyt uproszczona i opierała się właściwie na skuteczności Bartosza Kurka . – Nie do końca, chociaż trzeba podkreślić, że Kurek wyrósł na zdecydowanego lidera i czołowego zawodnika na świecie na swojej pozycji – mówi. – Ma niesamowite możliwości, świetne warunki fizyczne, a przede wszystkim charakter. To jest gracz, który może się jeszcze bardziej rozwinąć i być najlepszym na świecie na swojej pozycji. Osobiście mam nadzieję, że w niedługim czasie czołową rolę w polskim zespole będzie odgrywał mój podopieczny z Andreoli Volley Latina, Jakub Jarosz – zapowiada Prandi, którego ze spokojem podchodzi do formy polskiego atakującego. – Wiem, że ten zawodnik nie gra obecnie na swoim najwyższym poziomie i nie miał najlepszego sezonu ligowego. To świadczy o tym, że ma jakiś problem mentalny i ja na pewno zamierzam mu pomóc w odbudowaniu się i powrocie do najwyższej formy. W mojej drużynie ten zawodnik będzie odgrywał bardzo ważną rolę i wiążę z nim duże nadzieje – twierdzi Prandi.

Prandi, który w minionym ligowym sezonie pracował w Modenie jest nieco zaskoczony brakiem w polskiej reprezentacji czołowych graczy. – Nie wiem jak się odnieść do tej sprawy, ponieważ nie znam przyczyn takiej sytuacji – mówi. – Być może tym najbardziej doświadczonym zawodnikom zabrakło motywacji do tego, żeby w roku przedolimpijskim grać we wszystkich turniejach. Może potrzebowali czasu żeby naładować swoje akumulatory i oszczędzić siły na sezon olimpijski. Jeśli ci zawodnicy wrócą do kadry, to na pewno Andrea Anastasi będzie miał ułatwione zadanie żeby stworzyć jeszcze lepszy zespół i walczyć o jak najwyższe cele. Andrea to znakomity fachowiec i jestem pewien, że zdoła wyciągnąć z tej drużyny to, co najlepsze.



*więcej w serwisie plusliga.pl

 

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved