Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Jastrzębska La Masia

Jastrzębska La Masia

fot. archiwum

La Masia. To potoczna nazywana najsłynniejszej szkółki piłkarskiej na Starym Kontynencie, szkolące młodzież najlepszego klubu Europy. W Jastrzębiu Zdroju również chcą stworzyć miejsce, gdzie będą dorastały dzieci "Barcelony", siatkarskiej "Barcelony".

Barcelona piłkarską potęgą jest i basta. Co roku klub z Katalonii świętuje sukcesy nie tylko na krajowym, ale i europejskim podwórku. To świetnie prosperująca machina, u podstaw której leży rozwinięty do perfekcji system szkolenia, system wprowadzający na rynek wyróżniających się piłkarzy. Fani „Barcy” doskonale wiedzą, że w tegorocznym finale Ligi Mistrzów zagrało aż siedmiu jej wychowanków.

Przed kilkoma laty na Śląsku podjęto działania zmierzające do utworzenia szkoły dla młodych siatkarzy, którzy po ukończeniu specjalistycznego szkolenia mieliby trafić do Jastrzębskiego Węgla. Pomysł narodził się w głowie Zdzisława Grodeckiego, prezesa Jastrzębskiego Węgla, który w 2007 roku wizją stworzenia Szkoły Mistrzostwa Sportowego podzielił się w ówczesnym wówczas dyrektorem Gimnazjum nr 10 w Jastrzębiu Zdroju, Zbigniewem Miłosiem.Pewnego dnia zadzwonił do nas prezes Grodecki. Mówił, że marzy mu się stojący na wysokim poziomie ośrodek szkolący przyszłych siatkarzy. Taki zalążek chciałby stworzyć w naszej szkole. Ta informacja bardzo nas ucieszyła. Tym bardziej, że mieliśmy kilka klas sportowych, w tym także o profilu piłki siatkowej – wspomina Zbigniew Miłoś. Jeszcze tego samego roku udało się przekonać jastrzębski ratusz, który od 1 września 2007r. powołał do życia Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu Zdroju.

Jednak początki do łatwych nie należały. Późno podjęta przez Radę Miasta uchwała sprawiła, że nabory do pierwszych roczników przeprowadzono dopiero w wakacje. Grupa licząca 12 uczniów nie była zbyt liczna. Za rok zostanie zamknięty pełen cykl szkolenia. Wówczas ośrodek będzie skupiał 630 uczniów, w tym 100 siatkarzy na poziomie Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Dynamicznie rozwijający się zespół szkół przed dwoma laty połączył się ze Szkołą Podstawową nr 3 w Jastrzębiu Zdroju, natomiast w ubiegłym roku powstało Liceum Mistrzostwa Sportowego, współpracujące ze śląskimi gimnazjami, szkolącymi siatkarsko młodzież. – Wizją Jastrzębskiego Węgla, jak również szkoły jest utworzenie kompleksowego cyklu szkolenia. Chcemy, aby uczeń rozpoczął je jako młody adept w szkole podstawowej, a ukończył jako ukształtowany junior w liceum – mówi dyrektor SMS-u. Od września w liceum kształcić się będzie drugi rocznik siatkarzy. Jednak tym razem, poza uzdolnionymi siatkarsko uczniami z Jastrzębia Zdroju i okolic, szkolić się będzie młodzież z całego kraju. – Zgłosili się do nas chłopcy z Bytomia, Rudy Śląskiej, a nawet z Nowego Targu, czy z Zakopanego – z dumą przyznaje dyrektor SMS-u.



Dbamy o to, aby nic nie zakłóciło kierunku rozwoju szkoły. Na tym poziomie szkolenia musimy uzupełniać grupy licealne poprzez uzdolnione osoby z szerszego terenu. Jednak żeby trenować na poziomie liceum trzeba mieć odpowiednie predyspozycje – wyjaśnia szef ośrodka. Spore zainteresowanie młodzieży z całego kraju wymusiło na ośrodku kolejne wyzwanie – utworzenie internatu. Zadanie to łatwe nie było, gdyż SMS musiał przekonać miasto. – Tutaj duże brawa należą się prezesowi Grodeckiemu, który interweniował w ratuszu. Jego pomoc w tym zakresie okazała się nieoceniona i od nowego roku szkolnego do swojej dyspozycji będziemy mieli internat – mówi Zbigniew Miłoś. W pomoc włączyły się również firmy, które od lat wspierają siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. – Bez wsparcia ludzi dobrej woli ta szkoła w ogóle by nie funkcjonowała. Cieszymy się, że możemy liczyć na pomoc takich firm jak Prymat czy Hotel Dąbrówka – z dumą przyznaje dyrektor ośrodka.

Szkoła zatrudnia blisko 60 pedagogów, w tym 12 nauczycieli wychowania fizycznego. – Wszystkie zajęcia prowadzone są przez osoby które mają odpowiednie przygotowanie. Nauczyciele WF-u zatrudnieni są w porozumieniu z Jastrzębskim Węglem. Do klas mistrzostwa sportowego dobieramy bardzo wymagających i konsekwentnych pedagogów. Chcemy mieć pewność, że w nauce nie odpuszczą oni uczniom – mówi. – Wychowawcy klas to osoby mające dobry kontakt zarówno z rodzicami, jak i uczniami. To osoby potrafiące wytworzyć w chłopcach napęd odpowiedzialności oraz trzymania pewnych zasad – dodaje.

Szkolenie chłopców rozpoczyna się już w podstawówce. Od 4 klasy uczniowie biorą udział w specjalistycznych zajęciach dostosowanych do ich wieku. Odbywają się one w trybie popołudniowym. SMS pośredniczy jedynie w takich zajęciach, dbając, aby były one prowadzone pod kątem zabaw z piłką, kształtując zdolność motoryczną dzieci. Klasy mistrzostwa sportowego tworzone są dopiero w gimnazjum. Są to klasy typowo męskie. – W liceum uczy się 20 chłopców, natomiast klasy gimnazjalne są bardziej liczne. Raz ze względów finansowych, dwa dla jak najlepszej selekcji – przyznaje dyrektor SMS-u. Każdy z młodych sportowców ma zagwarantowane dożywianie. – Chłopcy często mają po 2 treningi dziennie, dlatego staramy się realizować wszystko, co jest związane z prawidłowym szkoleniem. Każdemu z nich o godzinie 11.20 wydawany jest posiłek.

Dzień w Szkole Mistrzostwa Sportowego rozpoczyna się o godzinie 8.00. – Po 15.50 chłopcy są najczęściej po zajęciach treningowych – mówi Zbigniew Miłoś. – Wszystko po to, aby po lekcjach nasza młodzież miała czas na naukę oraz na rozwój swoich pasji – dodaje. Każda z klas ma w tygodniu 16 godzin zajęć sportowych. – 10 godzin to zajęcia typowo siatkarskie, 6 kolejnych to specjalistyczne lekcje z trenerami piłki siatkowej. W tygodniu nasi adepci mają po 2 godziny basenu, fitness oraz zajęć ogólnorozwojowych – dodaje szef ośrodka. Szkoła chcąc dodatkowo podnieść poziom szkolenia zatrudniła trenera koordynatora. Jest nim Marian Dybka, który czuwa nad całym procesem szkolenia sportowego.

Jastrzębska młodzież ma zapewnione również bodźce zewnętrzne. Szkoła w porozumieniu z klubem organizuje spotkania z siatkarzami. Oni sami dość często przyglądają się zajęciom szkolnym na sali gimnastycznej lub biorą udział w konsultacjach treningowych. – To wynik wzorowej współpracy z Jastrzębskim Węglem. Chłopcy niejednokrotnie mają możliwość wejścia na mecze ligowe, szkołę odwiedzają też trenerzy i zawodnicy klubu – z dumą wyjaśnia Miłoś. – Ponadto nasi uczniowie pod szyldem KS Jastrzębie Borynia biorą udział w rozgrywkach młodzieżowych – dodaje. Najzdolniejsi siatkarze trafiać będą pod skrzydła Leszka Dejewskiego, prowadzącego zespół Jastrzębskiego Węgla w Młodej Lidze. – W tej chwili w Młodej Lidze gra nasz jeden uczeń, który od września pójdzie do liceum. Dla tych młodych ludzi to ogromny bodziec motywacyjny. A chłopak swoją postawą udowadnia pozostałym uczniom, że się da, że proces szkolenia przynosi efekty – tłumaczy dyrektor.

W Szkole Mistrzostwa Sportowego mają świadomość, że sport nie zawsze idzie w parze z nauką. – Trudno powiedzieć, czy chłopiec mający 12-13 lat będzie kiedyś wyczynowo grał w piłkę siatkową. Na chwilę obecną jest to jego pasja. Dlatego staramy się aby sport był odbierany w następujących kategoriach: chłopcy muszą się uczyć, muszą się właściwie zachowywać i muszą na miarę swoich możliwości, solidnie trenować. Mamy świadomość, że nie każdy z nich będzie siatkarzem. SMS został stworzony również po to, aby tych młodych ludzi wyposażyć w odpowiednie umiejętności, przygotować do dalszego życia, edukacji – wyjaśnia Zbigniew Miłoś. SMS ma swój regulamin. W myśl jego zapisów każdy z uczniów mający średnią ocen poniżej 3,0 analizowany jest przez dyrekcję i trenera koordynatora.

Czy jastrzębski SMS ma szansę stać się siatkarską La Masia? – Wspólnie z prezesem Grodeckim mamy jedną zasadę. Chcemy iść do przodu metodą małych kroków. Zależy nam na tym, aby system szkolenia miał „ręce i nogi”. Cały czas chcemy się rozwijać, podnosić poziom i jakość szkolenia, poszukiwać chłopców mających odpowiednie warunki fizyczne, nakłaniać ich do treningu i kontaktować się z ich rodzicami – mówi dyrektor Miłoś. – Obaj (ze Zdzisławem Grodeckim – przyp. red.) chcemy realizować rzeczy, które nas pociągają – dodaje.

W tym roku szkoła dla kandydatów do klas mistrzostwa sportowego po raz pierwszy przeprowadziła teksty psychologiczne. – Aby grać w piłkę siatkową trzeba mieć odpowiedni charakter. Trzeba być walczakiem, osobą potrafiącą się cieszyć sukcesami, ale również potrafiącą odpowiednio znosić porażki. Zwracamy uwagę na mentalność chłopaków, na to, czy z odpowiednim wyczuciem i dystansem podchodzą do swoich sukcesów. Nasi adepci mimo sukcesów muszą wiedzieć, że czeka ich jeszcze mnóstwo pracy. Że to praca jest najważniejsza, a konsumpcyjność, czyli to, co się im należy, jest na drugim miejscu – kończy szef jastrzębskiego ośrodka.

Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego wciąż prowadzi grupy naborowe. Szersze informacje można zdobyć pod numerami telefonów 0697-588-056, 032 475-15-01 lub na stronie internetowej www.zsms.pl

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved