Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mirosław Przedpełski: W siatkówce ważna jest mentalność

Mirosław Przedpełski: W siatkówce ważna jest mentalność

fot. archiwum

- Brązowy medal to naprawdę duże osiągnięcie. Szczególnie, że wywalczył go zespół młody i grający bez wielu gwiazd. One są bardzo ważne, powinny być w drużynie i grać w niej, ale podstawową sprawą jest mentalność i pracowitość - mówi Mirosław Przedpełski.

Po turnieju finałowym Ligi Światowej w Gdańsku z ust zagranicznych działaczy, trenerów i zawodników padło wiele ciepłych słów na temat jego organizacji. Czy jest dla pana, jako prezesa PZPS, ale i dla Polski, jest to szczególny powód do dumy?

Mirosław Przedpełski:Tak. Organizacja takich turniejów w Polsce to coś naprawdę fajnego. Pozwala nam pokazać się przed światem. A nie mamy przecież zbyt wielu rzeczy, którymi możemy się chwalić. Tu taki efekt daje nasza wspólna praca. Kibice są wspaniali, hala jest piękna, a do tego dochodzi wysoki poziom sportowy i dobry wynik naszej drużyny. To wszystko buduje świetną atmosferę i sprawia, że nasi goście odczuwają, że wszystko gra.

Pan z pewnością przyjął wiele gratulacji od wielu znanych postaci światowej siatkówki. Czy były jakieś słowa, opinie, które szczególnie zapadły panu w pamięć?



Odbieram to w taki sposób, że ci ludzie z całego świata zaczynają nam troszeczkę zazdrościć. Sam mogę o sobie powiedzieć, że jestem działaczem światowym, bo dość mocno działam na arenie międzynarodowej. Staram się więc dać im odpowiedź na pytanie, dlaczego w Polsce jest tak fajnie i zaradzić co zrobić, żeby przenieść to do innych krajów – żeby budować taką atmosferę na innych halach. Wielu ludzi nas o to pyta. Bo jednak ta siatkówka na świecie nie jest tak popularna, jak w Polsce, a nawet we Włoszech, Rosji lub Brazylii, gdzie dyscyplina ta jest drugim sportem po piłce nożnej.

Wiele osób miało jednak uwagi do pracy sędziów. Wrócił temat powtórek telewizyjnych. Kapitan Bułgarów Władimir Nikołow stwierdził, że „trzeba zastanowić się nad wprowadzeniem nowych zasad. Np. takich, jakie obowiązują w tenisie, gdzie każdy może sprawdzić określoną liczbę piłek".

Jestem przekonany, że do tego dojdzie. Wszystko zmierza w tym kierunku. Myśmy taką metodę opracowali w Polsce. Została ona zaprezentowana działaczom FIVB podczas zebrania zarządu. Przedstawiałem im, jak wygląda wykorzystanie kamer powtórkowych, slow motion z Polsatu i ustawienie kamer w odpowiedni sposób. Wykorzystujemy to w Pucharze Polski, czy meczach głównych. Próbowaliśmy ten system również podczas zeszłorocznego meczu z Brazylią w Ergo Arenie. I zdał on egzamin. Problem polega jednak na tym, że jest to dość kosztowna zabawa. Może warto byłoby wprowadzić to na największych turniejach i w jakiś sposób by to pomogło. Nam jednak chodziło o to, żeby był to system, który można by stosować we wszystkich meczach. W tej chwili podejmujemy prace, które mają na celu obniżenie kosztów instalacji potrzebnego sprzętu na wszystkich halach. Żeby wszystkie hale, w których gra się w siatkówkę, były w niego wyposażone. Może nawet był to błąd z naszej strony – może powinniśmy jeszcze bardziej naciskać działaczy FIVB, żeby w Polsce na tym finale LŚ ten system zastosować. Mieliśmy Polsat, mieliśmy kamery i można to było bardzo ładnie zrobić. Błędy było widać bardzo wyraźnie. Natychmiast widzieli je wszyscy dziennikarze i kibice. Wtedy kompletnie uniknęlibyśmy problemów z błędami sędziowskimi. Ale myślę, że jest to tylko kwestia czasu. Na pewno nikt nie będzie się dłużej zapierał i zmiany szybko zostaną wprowadzone.

Polska odniosła wielki sukces organizacyjny, ale odniosła też sukces sportowy, bo takim niewątpliwie jest brązowy medal Ligi Światowej. Jak ocenia pan postawę polskiej drużyny w turnieju w Gdańsku?

Siatkówka jest sportem, w którym ważną rolę odgrywa mentalność. Oczywiście nie ma drużyny, która nie miałaby słabszych momentów. Ważne jednak, że chłopaki umieli się po nich podnieść i dobrze zagrać w następnym meczu. Uważam, że brązowy medal to naprawdę duże osiągnięcie. Szczególnie, że wywalczył go zespół młody i grający bez wielu gwiazd. One są bardzo ważne, powinny być w drużynie i grać w niej, ale podstawową sprawą jest mentalność i pracowitość. Talent jest uzupełnieniem tego wszystkiego. Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku, bo tutaj każdy z każdym mógł wygrać lub przegrać. To jest najlepsza ósemka na świecie i naprawdę ma bardzo wyrównany poziom.

Spodziewa się pan, że w trakcie wrześniowych ME w Austrii i Czechach Polacy powtórzą sukces i zdobędą kolejny medal?

Bardzo bym tego chciał i myślę, że to zdobycie brązowego medalu LŚ pomoże tej drużynie. Nie jestem jednak jakimś hurraoptymistą, który uważałby, że teraz będziemy wszystkich ogrywać. Nie jestem też pesymistą, który uważałby, że nie damy rady. Polacy dobrze współpracują, kiedy zaczynają osiągać sukcesy. Wtedy łatwiej jest coś zbudować. Poza tym jesteśmy mistrzami Europy i bronimy tytułu. Zobaczymy więc, jak będzie z naszym mentalnym nastawieniem.

Teraz polscy siatkarze dostali dwa tygodnie urlopu. 25 lipca spotkają się w Spale. Czy liczy pan na to, że do kadry wróci wtedy kilku zawodników – takich jak Zagumny, Pliński, Winiarski czy Wlazły – którzy nie brali udziału w tegorocznej Lidze Światowej?

Zgodnie z tym, co ustaliliśmy z trenerem Andreą Anastasim, nikogo nie zmuszamy do gry w kadrze. Na pewno nikt tu nie będzie błagalnych listów wysyłał. Oczywiście liczę, że wrócą i bardzo bym tego chciał. Ale wrócą wtedy, jak sami bardzo będą tego chcieli. I wrócą na warunkach, jakie aktualnie panują w kadrze. A decyduje o nich trener. Myślę jednak, że na pewno sami będą chcieli wrócić, bo wiedzą, że jest to ich praca, ich zawód, a poza tym dla takich chwil, jak te w Gdańsku, naprawdę warto grać. Gra w reprezentacji Polski to naprawdę fajna rzecz.

A jak wygląda obecnie sprawa dzikiej karty na Puchar Świata dla polskich siatkarzy i siatkarek?

Mogę powiedzieć, że mamy tę kartę obiecaną. To załatwianie kart to jest jednak polityczna sprawa. Za to, co robimy dla siatkówki w Polsce i na świecie, uważam, że ta taka dzika karta się nam należy. A oprócz tego wkrótce walczymy na mistrzostwach Europy.

Rozmawiał Michał Bugno, Wirtualna Polska
Cały wywiad w serwisie sport.wp.pl

 

źródło: sport.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved