Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Martin Sopko: Kibic w Polsce jest wymagający

Martin Sopko: Kibic w Polsce jest wymagający

fot. archiwum

Cztery sezony w Bydgoszczy były ważne dla mojego rozwoju. Było pięknie, ale były i momenty kiedy kibice nas wygwizdali, jednak to jest normalne. Kibic w Polsce jest bardzo wymagający i mnie się to bardzo podobało - podsumował swoje cztery lata gry w Polsce Sopko.

Opuszczasz Delectę po czterech sezonach. Jak mógłbyś podsumować ten czas?

Martin Sopko: – Cztery sezony w Bydgoszczy były bardzo ważne dla mojego rozwoju. Grałem w jednej z najlepszych lig na świecie, co na pewno zaprocentowało. Wiem, że nie zawsze było dobrze z moimi wynikami, ale starałem się robić dla zespołu maksimum. Czasami było pięknie, ale były i momenty kiedy kibice nas wygwizdali, jednak to jest normalne. Kibic w Polsce jest bardzo wymagający i mnie się to bardzo podobało.

Najtrudniejszym momentem w ciągu tych 4 lat był spadek z ligi i podjęcie decyzji o pozostaniu w Bydgoszczy?



– Tak jest. Spadek był bardzo trudnym momentem, nie tylko dla nas zawodników, ale i całego miasta, które nam kibicowało, a my zawiedliśmy. Było mi wtedy przykro z tego powodu. Mecze przeciwko Warszawie były bardzo wyrównane, ale to my spadliśmy. W tamtym okresie dogadaliśmy się z chłopakami, że to my spadliśmy i byłoby bardzo nieetyczne uciekać ze statku, który to my zatopiliśmy. Dogadaliśmy się, że zostaniemy w Delekcie i wywalczymy sobie znów awans z pierwszej ligi do PLS-u. Dałem słowo zespołowi i dlatego nadal kontynuowałem grę w Delekcie. Nie żałuję, bo od tego momentu zaczęło się budowanie dobrej drużyny, która miała większe szanse na osiągnięcie jakiegoś fajnego wyniku. Było z tego szóste miejsce. Bardzo szkoda, bo chcieliśmy wywalczyć europejskie puchary dla Bydgoszczy. Po prostu w walce o 5 miejsce Częstochowa była lepsza, chociaż u nas w pierwszym meczu to my spokojne wygraliśmy, ale w Częstochowie tak miło nie było. A czego zabrakło? Moja forma w play-off była słaba i nie pomogłem drużynie tak jak to było potrzebne.

Jest jakiś szczególny mecz, czy szczególny moment który na pewno zapamiętasz z pobytu w Bydgoszczy? Będzie ci czegoś brakowało?

– Szczególny mecz? Było wiele meczów, które sobie zapamiętam. Granie w Bydgoszczy przed prawie 7000 kibiców przeciwko Skrze Bełchatów było fantastyczne. Chociaż przegraliśmy, to atmosfera była niesamowita. Piękne mecze graliśmy w Rzeszowie. Były to wygrane, gdzie nikt na nas nie stawiał.

Po zakończeniu sezonu ligowego znalazłeś chwilę na odpoczynek, czy od razu pojechałeś na zgrupowanie kadry?

– Po sezonie pojechałem na 10 dni do domu, a potem od razu na kadrę. Chociaż pierwsze 3 tygodnie były bardziej rehabilitacyjne. Ciężkie treningi nastąpiły później.

W najbliższy weekend (8-10 lipca) rozegracie ostatnie mecze fazy grupowej Ligi Europejskiej. Wasza gra wyglądała różnie, ale ten etap rozgrywek mogliście chyba wykorzystać na solidne przygotowania do turnieju finałowego? (wywiad przeprowadzono w piątek)

– Tak, awans do Final Four mamy pewny i dlatego mecze w grupie możemy grać na luzie. Chociaż nie odpuszczamy ich w ogóle. Teraz mamy ostatnie dwa mecze u siebie przeciwko Turcji. Chcemy je wygrać, tak samo jak Final Four, bo tylko wtedy mamy prawo grać o Ligę Światową. W końcu znalazł się na Słowacji sponsor, który zapłaciłby nam grę w Lidze Światowej i my właśnie chcemy z tego skorzystać i awansować do tych elitarnych rozgrywek. Wszystko idzie w dobrym kierunku, są tylko małe kontuzje, ale myślę, że na Final Four będziemy w optymalnym składzie, a wtedy powalczymy z każdym.

Wielu kibiców w Bydgoszczy ubolewa, że nie zobaczy cię w nowym sezonie w Delekcie. Jest coś co chciałbyś im przekazać?

– Kibicom bardzo dziękuję za wspieranie naszej drużyny, za cierpliwość. Bardzo mi szkoda, że nie wywalczyliśmy europejskich pucharów dla bydgoskiej publiczności, a przepraszam ich za nasze i moje słabe mecze. Życzę Bydgoszczy dobrych transferów, dobrych wyników i wielu sukcesów w sezonie. Pozdrawiam ich i nigdy ich nie zapomnę. Może kiedyś się z kimś spotkam. Jeszcze raz bardzo dziękuje kibicom naszej Delecty.

Gdzie zagrasz w sezonie 2011/2012?

– Będę grał w Dubaju, w klubie Al-Nasr. Kontrakt jest na jeden sezon… Taka ciekawostka, jest konkurencyjny klub 500 metrów obok. Klub nazywa się Al-wasl i to tam właśnie trenerem piłkarskiej drużyny będzie Diego Maradona.

*rozmawiała Anna Falk

źródło: delectabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved