Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Historyczna chwila – Polacy na podium Ligi Światowej 2011

Historyczna chwila – Polacy na podium Ligi Światowej 2011

fot. archiwum

W małym finale Ligi Światowej polska reprezentacja pewnie pokonała Argentynę i to podopieczni Andrea Anastasiego staną na najniższym stopniu podium tegorocznej 'Światówki'. To pierwszy medal biało-czerwonych w rozgrywkach Ligi Światowej.

Polscy siatkarze po wspaniałym pojedynku pokonali reprezentację Argentyny po trzech setach świetnej walki w meczu o brązowy medal Ligi Światowej 2011. To największy sukces w historii startów polskiej reprezentacji w tych rozgrywkach.

Pierwszy set tego spotkania rozpoczął się od udanego ataku Jakuba Jarosza (1:0). Za chwilę polski atakujący znów udanie zaatakował (2:1). Argentyńczycy wydawali się być sparaliżowani widząc to jak fantastycznie zachowują się polscy kibice, którzy niesamowitym dopingiem nieśli polską reprezentację do zwycięstwa. Polacy wręcz przeciwnie grali bardzo dobrze w ataku i z ogromnym spokojem. Na pierwszą przerwę techniczną sprowadził zespoły udany atak Jakuba Jarosza (8:6). Po przerwie polska reprezentacja grała świetnie zagrywką (m. in. as serwisowy Michała Ruciaka na 10:7), do tego w ataku szaleli Bartosz Kurek i Jakub Jarosz, który dzisiaj rozgrywał najlepsze spotkanie w tegorocznej Lidze Światowej. Na drugą przerwę techniczną Polacy zeszli z czteropunktowym prowadzeniem (16:12) po ataku Piotra Nowakowskiego. Polska reprezentacja cały czas grała świetnie w ataku dokładając do tego skuteczny blok. Przy stanie 24:16, po świetnym ataku Bartosza Kurka mieliśmy piłki setowe. Argentyńczycy dwie obronili, ale przy trzeciej po skutecznym ataku Jakuba Jarosza rywale nie mieli już szans, przegrywając ostatecznie 18:25.

Również drugi set rozpoczął się po myśli podopiecznych trenera Anastasiego. Polacy cały czas grali skutecznie, a po udanym ataku Bartosza Kurka prowadzili 5:3. W kolejnych akcjach znów przypomniał o sobie Jakub Jarosz, który najpierw zdobył punkt na 9:6 a potem zagrał asa serwisowego. Drużyna z Ameryki Południowej pokazała jednak, że nigdy się nie poddaje i zebrała się do odrabiana strat. Na drugą przerwę poświęconą na kosmetykę parkietu zeszliśmy jeszcze z trzypunktowym prowadzeniem po skutecznym ataku Grzegorza Kosoka, ale tuż po niej za sprawą dobrej zagrywki i bloku rywale doprowadzili do remisu (17:17). Biało-czerwoni niesieni jednak dopingiem fantastycznych kibiców znów wyszli na trzypunktowe prowadzenie, po skutecznym bloku Bartosza Kurka (21:18). Rywale zabrali się jeszcze raz do odrabiana strat i doprowadzili do remisu 22:22. W końcówce jednak więcej "zimnej krwi" zachowali Polacy i po świetnym ataku niezawodnego dzisiaj Jakuba Jarosza wygraliśmy 25:23.



Argentyńczycy zdawali sobie sprawę, że jeżeli chcą pozostać w tym spotkaniu muszą wygrać trzecią odsłonę tego spotkania. Polska reprezentacja nie zamierzała jednak odpuszczać i dlatego pierwsze akcje to walka punkt za punkt (2:2). Jednak po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego i skutecznym ataku Bartosza Kurka wyszliśmy na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Podopieczni trenera Webera mimo wszystko cały czas walczyli i po asie serwisowym De Cecco zeszli z prowadzeniem 8:7 na pierwszą przerwę techniczną. W kolejnych akcjach naszą dobrą skuteczność w ataku utrzymywał Jakub Jarosz, jednak rywale dołożyli do swojej gry dobrą grę w polu serwisowym i bloku co spowodowało, że odskoczyli na trzy punkty 10:13. "Nasi" zawodnicy jednak nie poddali się i doprowadzili do stanu 14:15. Wtedy to świetnym "nosem" trenerskim popisał się nasz szkoleniowiec Andrea Anastasi wprowadzając w miejsce Michała Ruciaka Michała Kubiaka, który w kolejnych dwóch akcjach świetnie zaatakował i wyprowadził "nasz" zespół na prowadzenie (16:15). W kolejnych akcjach świetnie serwował Bartosz Kurek, ale rywale coraz bardziej tracili nadzieję, że są w stanie powalczyć o zwycięstwo w tym spotkaniu (18:15, 21:17). W końcówce zerwali się jednak jeszcze do walki i doprowadzili do stanu 21:20, ale po czasie wziętym przez trenera Anastasiego udało się polskiej drużynie zdobyć kolejny punkt (22:20). W kolejnej akcji kontrowersyjną decyzję podjął sędzia główny tego spotkania, który dopatrzył się dotknięcia siatki przez Piotra Nowakowskiego. Polacy jednak nie załamali się i po świetnym bloku mieli piłkę meczową 24:21. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem polskiej reprezentacji 25:22 po błędzie w zagrywce Ocampo. Dzięki temu zwycięstwu Polacy zdobyli brązowy medal Ligi Światowej 2011. To wielki sukces podopiecznych trenera Anastasiego do tego wywalczony na polskiej ziemi przy świetnie dopingujących polskich kibicach, którzy po raz kolejny nie zawiedli i zostali nagrodzeni tak wspaniałym sukcesem.

Polska – Argentyna 3:0
(25:18, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (7), Kosok (7), Kurek (14), Jarosz (17), Ruciak (2), Żygadło (4), Ignaczak (libero) oraz Kubiak (4)
Argentyna: Conte (14), Quiroga (3), Sole (5), Pereyra (8), Crer (8), De Cecco (3), Gonzalez (libero) oraz Ocampo (3) i Uriarte (1)

Zobacz również:
Wyniki spotkań finałowych Ligi Światowej 2011

Galeria zdjęć z meczu Polska – Argentyna (fot. Mariusz Pałczyński)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved