Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Puchar Jelcyna: Polki zagrają o trzecie miejsce

Puchar Jelcyna: Polki zagrają o trzecie miejsce

fot. archiwum

Nie udało się polskim siatkarkom pokonać reprezentacji Chin i awansować do finału turnieju o Puchar Jelcyna. Po zaciętym spotkaniu podopieczne trenera Wiesława Popika uległy azjatkom 0:3 i zagrają o trzecie miejsce. Piąte miejsce zajęły Holenderki.

Pierwsze piłki meczu należały do Chinek, ale polski zespół szybko przejął inicjatywę. Dziennikarze akredytowani w turnieju przechodzili przyspieczoną naukę prawidłowej pisowni i wymowy nazwisk zawodniczek trenera Wiesława Popika. W pierwszej partii Katarzyna Konieczna zbierała oklaski przy otwartej kurtynie za bardzo trudne zagrywki, które paraliżowały ofensywne poczynania Chinek. Ataki kończyła Klaudia Kaczorowska, potężne zbicia rywalek podbijała Paulina Maj, spokojem imponowała Joanna Wołosz.

Polska uzyskała przewagę i prowadziła m.in. 8:5, 13:10, 16:14 i 20:18. Chinki wyrównały na 20:20. Do końca partii trwała twarda walka punkt za punkt. Biało-czerwone miały piłki setowe. Czasem zabrakło potrzebnej rutyny i odrobiny szczęścia, żeby objąć prowadzenie w meczu 1:0.

Początek drugiego seta należał do zespołu Chin. Polski zespół ułatwiał życie rywalkom seriami błędów i przegrywał 6:12. Od tego momentu wróciła znowu dobra gra z pierwszego seta. Straty powoli były odrabiane, znowu funkcjonowała zagrywka, a na 13:16 Kinga Kasprzak zaserwowała asa. Udanie atakowała Klaudia Kaczorowska. Po dobrej i ambitnej grze na tablicy był wynik 21:22. Chinki zdobyły dwa punkty, następnie Polki dwa i set zakończył się znowu minimalną porażką.



W trzeciej partii polski zespół próbował dotrzymywać kroku bardziej rutynowanym rywalkom i długo mu to się udawało. Chiny prowadziły 17:15 i zdobyły trzy kolejne punkty. Za chwilę dzięki ambitnej postawie podopieczne trenera Wiesława Popika zmniejszyły straty do 18:20. W końcówce chiński zespół był znowu lepszy.

– W niektórych fragmentach spotkania polski zespół obnażył nasze słabe strony. Wiemy nad czym mamy pracować. Rywalki zaprezentowały wysokie umiejętności – mówił po spotkaniu trener chińskiego zespołu Yu Luemin. W jego słowach nie było wcale kurtuazji. Polskie siatkarki zmusiły chińską drużynę do maksymalnego wysiłku. – Razem trenowałyśmy zaledwie tydzień. Walczymy w każdym secie, w każdym meczu. Nie wszystko nam jeszcze wychodzi – powiedział rozgrywająca biało-czerwonych Joanna Wołosz. Polski zespół przyleciał do Jekaterynburga w 11-osobowym składzie. Na domiar złego z powodu poważnego bólu zębów w sobotnim półfinale nie mogła zagrać Aleksandra Kruk. Trener Wiesław Popik miał jeszcze bardziej ograniczone możliwości manewru.

Po spotkaniu trener Wiesław Popik podkreślił, że była realna szansa wygrania pierwszego seta. – Niestety, proste błędy nie pozwoliły na zrealizowanie tego celu. Zawodniczki miały ryzykować zagrywką nie patrząc na konsekwencje. Na pewno zespół miał słaby blok, było dużo własnych błędów – powiedział polski szkoleniowiec.

Polska – Chiny: 0:3
(33:35, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Polska: Wołosz (1 pkt), Konieczna (10), Okuniewska (6), Efimienko (5), Kasprzak (10), Kaczorowska (12), Maj (libero) oraz Saad, Sadurek, Kwiatkowska (9).
Chiny: Wang Yimei (10), Yang Jie (10), Hui Rouqi (11), Wei Qiuyue (3), Yang Junjing (15), Ma Yunwen (10), Shan Danna (libero) oraz Chen Liyi, Qiu Yanan, Wang Na

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved