Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Argentyna pokonana. Polacy zagrają w półfinale Ligi Światowej

Argentyna pokonana. Polacy zagrają w półfinale Ligi Światowej

fot. archiwum

Biało-czerwoni wygrywając w tie-breaku z Argentyną zapewnili sobie awans do półfinałów Ligi Światowej. Po przegranej w pierwszej partii, nasi siatkarze znacznie odmienili swoją grę, by w pełnym emocji piątym secie doprowadzić do zwycięstwa.

Dzięki zwycięstwu Bułgarów nad Włochami, Polacy mieli realne szanse na awans. Należało jednak pokonać Argentynę, która w dwóch spotkaniach straciła zaledwie jednego seta. Na nasze szczęście Javier Weber posadził na ławce rezerwowych Federico Perreyrę i Pablo Crera. Nie pomogło to jednak naszej reprezentacji, gdyż w premierowej odsłonie to Argentyńczycy dyktowali warunki. Wprawdzie na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem prowadzili biało-czerwoni (8:7), lecz w dalszej części seta prym wiedli siatkarze z Ameryki Południowej, którymi dyrygował Luciano De Cecco, a kapitalnie na kontrach spisywał się Rodrigo Quiroga, dzięki czemu podopieczni Javiera Webera prowadzili 18:12. Polacy natomiast bardzo mało grali środkiem. Brakowało również dobrej zagrywki i skutecznego ataku, przez co pierwsza partia padła łupem Argentyńczyków 25:18.

W drugim secie Polacy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6, jednak duża w tym zasługa gości, którzy do tego momentu popełnili aż pięć własnych błędów. Pierwszy atak środkiem biało-czerwoni wyprowadzili dopiero przy stanie 9:8, a skutecznym zbiciem popisał się Grzegorz Kosok. Do tego doszedł as serwisowy Michała Ruciaka oraz kolejne pomyłki Argentyńczyków, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej Polacy nadal utrzymywali dwupunktowe prowadzenie (16:14). Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 21:20 dla biało-czerwonych dwa kolejne błędy własne popełnili podopieczni Javiera Webera. Najpierw Quiroga zepsuł zagrywkę, a chwilę później sędziowie odgwizdali błąd piłki rzuconej u Facundo Conte i zrobiło się 23:20. Tej przewagi nasza reprezentacja nie wypuściła już z rąk. Seta atakiem z lewego skrzydła zakończył Bartosz Kurek.

Trzecia odsłona miała bliźniaczo podobny przebieg do drugiej partii. Polacy byli lepsi zarówno na pierwszej (8:6), jak i drugiej przerwie technicznej (16:11). Javier Weber sięgnął po zmienników. Na boisku pojawił się Nicolás Uriarte, który zastąpił De Cecco, a także Lucas Ocampo, który pojawił się miejsce Quirogi. Od początku seta natomiast zamiast Sebastiana Sole wszedł Pablo Crer. Trenerowi Argentyńczyków nie zależało jednak na zmianie obrazu gry. Chciał raczej dać odpocząć swoim zawodnikom przed jutrzejszym meczem półfinałowym. Zmiennicy nie odmienili oblicza swojego zespołu. Podopieczni Javiera Webera popełnili w trzecim secie aż 12 własnych błędów i zasłużenie przegrali tę partię 20:25.



Wraz z początkiem czwartej odsłony w pierwszej szóstce Argentyny wyszedł Mariano Giustiniano, który dał zmianę Facundo Conte. Kiedy wydawało się, że grający w rezerwowym składzie siatkarze z Ameryki Południowej będą łatwym celem dla biało-czerwonych, sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie, bowiem na pierwszej przerwie technicznej to Argentyńczycy mieli pięciopunktową przewagę (8:5), którą jeszcze powiększyli (16:10). A wszystko to za sprawą niezwykle skutecznego Ocampo, który popisywał się atakami z lewego skrzydła. Polakom natomiast nie wychodziło absolutnie nic. Łukasz Żygadło nadal rzadko grał środkiem, a Kurek nie miał wsparcia ze strony swoich kolegów. Wszystko zmieniło się, gdy na boisku pojawił się Piotr Gruszka. Wówczas w grę biało-czerwonych wstąpił nowy duch. Podopieczni Andrei Anastasiego najpierw wyrównali (17:17), a chwilę później – po ataku Kosoka z przechodzącej piłki – wyszli na prowadzenie 18:17. Od tego momentu żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na więcej niż dwa punkty i o ostatecznym wyniku miała zadecydować końcówka. W niej więcej zimnej krwi zachowali Argentyńczycy. Gdy na tablicy wyników było 24:24, Giustiniano skutecznie atakował z lewego skrzydła, a w następnej akcji Gabriel Arroyo popisał się asem serwisowym.

Tie-break rozpoczął się koszmarnie dla biało-czerwonych. Po atakach Gustavo Scholtisa i bloku Ocampo na Gruszce Argentyńczycy prowadzili 4:1. Wówczas o przerwę poprosił Andrea Anastasi. Polacy powrócili na boisko zupełnie odmienieni. Żygadło zaczął odważnie grać środkiem i na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw trzema skutecznymi atakami popisał się Kosok, chwilę później dwa punkty blokiem dorzucił Piotr Nowakowski, a po zbiciach Ruciaka i Kurka zrobiło się 11:8. Wprawdzie po skutecznych akcjach w wykonaniu Giustiniano Argentyna zmniejszyła stratę do jednego punktu (13:12), jednak dwa ostatnie oczka tej partii wylądowały na koncie Polaków po zepsutych zagrywkach Arroyo i Scholtisa, wskutek czego gdańska Ergo Arena oszalała ze szczęścia.

Polska – Argentyna 3:2
(18:25, 25:22, 25:20, 24:26, 15:13)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (7), Kosok (11), Kurek (29), Jarosz (11), Ruciak (7), Żygadło (1), Ignaczak (libero) oraz Gruszka (4), Woicki, Możdżonek
Argentyna: Arroyo (13), Scholtis (12), Conte (14), Quiroga (11), Sole (3), De Cecco (1), Gonzalez (libero) oraz Ocampo (14), Uriate (1), Pereyra (1), Giustiniano (7)

Zobacz również:
Wyniki grupy E turnieju finałowego Ligi Światowej

Galeria zdjęć z meczu Polska – Argentyna (fot. Mariusz Pałczyński)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved