Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Puchar Jelcyna: Po wygranej z Holandią Polki w półfinale

Puchar Jelcyna: Po wygranej z Holandią Polki w półfinale

fot. archiwum

W meczu decydującym o awansie do półfinału Pucharu Jelcyna reprezentantki Polski pokonały po tie-breaku Holandię i w sobotę zagrają w półfinale. O tym, kto będzie rywalem biało-czerwonych zadecyduje mecz pomiędzy Rosją a Chinami.

Polskie siatkarki bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie przeciwko reprezentacji Holandii. Po udanym bloku Bereniki Okuniewskiej, polski zespół prowadził 1:0. Niestety trzy kolejne akcje padły łupem podopiecznych trenera Selingera (1:3). Polki jednak nie poddawały się i m. in. dzięki bardzo dobrej grze w ataku  Klaudii Kaczorowskiej oraz świetnej grze w bloku, na pierwszej przerwie technicznej prowadziły trzema punktami (8:5). W kolejnych akcjach "nasz" zespół świetnie spisywał się w polu zagrywki, a po udanym ataku z obiegnięcia Zuzanny Efimienko, Polki prowadziły 12:6. Na drugą przerwę techniczną biało-czerwone zeszły z wysokim prowadzeniem 16:9. W kolejnych akcjach powiększaliśmy przewagę głównie grając świetnie w bloku. Po świetnej kombinacyjnej akcji Polek, zakończonej skutecznym atakiem Anity Kwiatkowskiej, prowadziliśmy już 22:12. W końcówce dzięki kilku skutecznym zagraniom w bloku Holenderki zmniejszyły stratę (22:16), ale zwycięstwa Polki nie dały już sobie odebrać, wygrywając ostatecznie 25:17 po kolejnym udanym ataku Anity Kwiatkowskiej.

W drugim secie za sprawą dobrej gry w bloku Klaudii Kaczorowskiej i świetnej zagrywki Bereniki Okuniewskiej polski zespół wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Radość z prowadzenia nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ rywalki szybko doprowadziły do remisu (6:6). Widząc co dzieje się na boisku, trener Wiesław Popik wprowadził na boisko Aleksandrę Kruk. Jak się później okazało było to bardzo dobre posunięcie. Dzięki świetnej grze Aleksandry w ataku oraz świetnej zagrywce Anity Kwiatkowskiej wyszliśmy na prowadzenie (17:14), które powiększaliśmy z każdą kolejną akcją. Nie pomagały przerwy na żądanie trenera Holenderek. Po świetnym ataku Kingi Kasprzak polski zespół prowadził już 22:16. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem biało-czerwonych 25:19 po udanym ataku bohaterki tej partii, Aleksandry Kruk.

Niestety trzeci set nie rozpoczął się dobrze dla polskiego zespołu. Nasze siatkarki miały bardzo duże problemy z przyjęciem zagrywki (5:1). Na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy ze stratą sześciu punktów do rozpędzonych rywalek. Niestety po regulaminowym czasie na odpoczynek obraz gry polskiego zespołu nie zmienił się. Polki nie kończyły ataków, a nasz blok nie siał już takiego spustoszenia, jak podczas dwóch poprzednich partii. Kiedy wydawało się, że polskie siatkarki zostaną rozgromione, do akcji wkroczyła Katarzyna Konieczna. Od stanu 20:8 oglądaliśmy popis tej siatkarki zarówno w zagrywce, jak i w ataku. Przy stanie 20:15 dla rywalek mieliśmy szanse na zdobycie kolejnego punktu, ale długą akcję skutecznie zakończyły Holenderki. Polki cały czas walczyły, ale ostatecznie to rywalki wygrały seta 25:17 i doprowadziły do czwartej partii w tym spotkaniu.



Zapewne wielu kibiców miało nadzieję, że Polki szybko zapomną o niepowodzeniu w poprzedniej partii i zakończą spotkanie w czterech odsłonach. Nadzieję mogła dawać znacznie lepsza gra polskiego zespołu pod koniec trzeciego seta. Niestety siatkarki z Holandii szybko wybiły nam z głowy marzenia o wygraniu tego seta. Podopieczne trenera Wiesława Popika nie przypominały tego zespołu, który w dwóch pierwszych setach nie dawał większym szans rywalkom. Teraz to Holenderki zaczęły grać odważnie na zagrywce i w ataku. Polskie siatkarki walczyły, ale nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych rywalek, przegrywając tego seta 16:25.

Przez rozpoczęciem tie-breaka oby dwa zespoły zdawały sobie sprawę, że zwycięzca tego meczu znajdzie się w sobotnim półfinale, obie drużyny walczyły więc zaciekle o każdy punkt. Przy stanie 9:9 świetnym atakiem popisała się Katarzyna Konieczna i wyprowadziła nas na prowadzenie. Za chwilę po świetnej zagrywce tej właśnie siatkarki i skończeniu przechodzącej piłki przez Zuzannę Efimienko prowadziliśmy już dwoma punktami (11:9). Holenderkom nie pomogła przerwa na żądanie, o którą poprosił ich opiekun, trener Selinger. Polki starały się utrzymywać dwa punkty przewagi do końca tego seta. Przy stanie 14:12 "nasz" zespół miał pierwszą piłkę meczową,  którą udało się wykorzystać po świetnym bloku polskiej reprezentacji.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu Polki zagrają w półfinale turnieju o puchar Borysa Jelcyna. Dzisiejszy mecz pokazał, że polski zespół gra lepiej z meczu na mecz i w sobotnim półfinale nie będzie stał na straconej pozycji. Brawa również należą się trenerowi Wiesławowi Popikowi, który w trudnym momencie przejął zespół i w dzisiejszym spotkaniu bardzo dobrze sterował z ławki polskim zespołem.

Polska – Holandia 3:2
(25:17, 25:19, 17:25, 16:25, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Kaczorowska, Efimienko, Okuniewska, Wołosz, Kwiatkowska, Kasprzak, Maj (libero) oraz Konieczna, Kruk
Holandia: de Kruif, Blom, Pletersen, Visser, Bijkema, Buijs, van Tienen (libero) oraz Sloetjes, Grotheus, Huurman, Wensink

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved