Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Werblińska – ach ta Muszyna… cz. II

Anna Werblińska – ach ta Muszyna… cz. II

fot. archiwum

- Cieszę się, że zagram w Muszynie - mówi w drugiej części wywiadu dla Strefy Siatkówki, Anna Werblińska. Tym razem siatkarka opowiedziała o swoim nowym klubie, celach na nowy sezon i wspomnieniach z Bielska-Białej.

Trwa sezon wakacyjnych wyjazdów. Jak pani spędziła swój urlop, bo chyba takowy był po sezonie ligowym?

Właśnie sęk w tym, że go nie było. Sezon się skończył, a ja praktycznie cały czas jeździłam po lekarzach, robiłam badania. Nie było odpoczynku i chyba już go nie będzie.

Dlaczego właśnie Muszynianka?



Przede wszystkim jest to bardzo dobry klub. Świadczy o tym zdobyte mistrzostwo Polski i Puchar Polski w ubiegłym sezonie. Poza tym będziemy grały w Lidze Mistrzyń, co jest dla mnie bardzo ważne. W Muszynie stworzył się fajny zespół i myślę, że atmosfera w klubie również będzie dobra. Jesteśmy w stanie powalczyć o ponowne mistrzostwo Polski i jak najlepszy wynik w Lidze Mistrzyń. To jest na pewno naszym celem. Chciałybyśmy osiągnąć lepszy rezultat niż w ubiegłym sezonie.

Miała pani również oferty z klubów zagranicznych, ale chyba z tym wyjazdem zbytnio się pani nie śpieszy.

Już dużo razy powtarzałam dlaczego nie chce wyjeżdżać z kraju i nie chciałabym już do tego wracać. Wybrałam ofertę Muszynianki, jestem zadowolona. Może w kolejnych sezonach sytuacja rodzinna pozwoli mi na taki wyjazd. Zobaczymy jak to będzie. W tym sezonie jeszcze nie, także cieszę się, że zagram w Muszynie.

Do sezonu ligowego co prawda jeszcze sporo czasu, ale chciałbym zapytać o cele jakie sobie pani stawia przychodząc do Muszyny?

Na pewno chciałabym się rozwijać pod względem fizycznym. Będę grała wśród dobrych zawodniczek, więc będzie ku temu okazja. Oczywiście celem jest również walka o jak najwyższe cele. Dobra postawa w Lidze Mistrzyń i powtórzenie sukcesu z ubiegłego sezonu to priorytet.

Większość kibiców spoglądała na ten transfer przez pryzmat zastąpienia Aleksandry Jagieło. Nie boi się pani, iż przez ten fakt będzie surowiej oceniana czy tez porównywana do niej?

Wydaje mi się, że nie. Prywatnie z Olą bardzo się lubimy. Nie będę chciała zastępować Oli, bo nie jest możliwe zastąpienie odchodzących zawodniczek. Postaram się wnieść coś od siebie do zespołu. Ola zdecydowała się na przerwę, a ja przede wszystkim życzę jej wszystkiego najlepszego.

Na lokalnym podwórku zespół z Muszyna zdobył już wszystkie trofea. Czas zatem na Europę. Powalczycie o final four Ligi Mistrzyń?

Mam nadzieję. Mamy fajny, wyrównany skład. Doszły dwie zawodniczki z zagranicy, które na pewno nam pomogą. Będzie fajny zespół i atmosfera. Mogę obiecać, że będziemy walczyć o każdą piłkę i – mam nadzieję – wygrywać.

Do Muszyny przenosi się pani z Bielska-Białej. Jak zapamięta pani te trzy sezony spędzone w tym klubie?

Będą to dobre wspomnienia. Byłam bardzo zadowolona, że mogłam grać w Bielsku, a do tego osiągnęłyśmy dość fajne wyniki. Na pewno będzie mi brakowało koleżanek, miasta i ludzi, których tam poznałam. Co prawda ostatni sezon był dla mnie pechowy i niezbyt dużo grałam, ale klub bardzo się starał i pomagał mi w leczeniu. Nie mogę więc powiedzieć żadnego złego słowa na temat tych trzech ostatnich sezonów.

Na koniec może chciałaby pani coś powiedzieć kibicom?

Na pewno chciałabym podziękować wszystkim, którzy zawsze mnie wspierają i są ze mną. Postaram się im za to odwdzięczyć poprzez swoją grę.

* z Anną Werblińską rozmawiał Krzysztof Stańczak (Strefa Siatkówki)

Zobacz również:
Anna Werblińska – spowiedź kadrowiczki (część I wywiadu)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved