Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Mam w sobie wielką pasję

Andrzej Kowal: Mam w sobie wielką pasję

fot. Cezary Makarewicz

Andrzej Kowal był niejako naturalnym kandydatem do objęcia schedy po Ljubo Travicy. Nikogo zatem nie zdziwiło, gdy po odejściu Chorwata to właśnie Kowal został jego następcą na stanowisku trenera Resovii Rzeszów.

Sam zainteresowany nie ukrywa, że i dla niego decyzja włodarzy klubu nie była specjalnym zaskoczeniem. – Każdy trener dąży do tego, aby samodzielnie prowadzić zespół. Nie ukrywam, że bardzo liczyłem, iż po zakończeniu kontraktu Ljubo, ten moment nadejdzie. Zdawałem sobie także sprawę, że trenerem może zostać ktoś inny – podkreśla Kowal , który przejmował już stery drużyny, gdy przed końcem sezonu kończyli pracę Marek Karbarz i Jan Such.

Tym razem jednak poprzeczka ustawiona jest o wiele wyżej. Zarząd klubu postawił przed nowym szkoleniowcem bardzo konkretne cele. – Bierzemy udział w lidze, rozgrywkach CEV i Pucharze Polski. Plany na najbliższy sezon są bardzo zbliżone do tych z poprzedniego roku. W każdym meczu gramy o komplet punktów. Nic nowego – tłumaczy trener Resovii. Zdaje sobie jednak sprawę, że presja na drużynę będzie duża, bo w poprzednim sezonie tych samych celów nie udało się zrealizować. Nie dziwi go też, że na osiągnięcie sukcesu ma znacznie mniej czasu od poprzednika. – Wierzę, że będzie lepiej niż w minionych latach, bo mamy dobrze zbilansowany, szeroki skład. Nie możesz wygrać, jeśli nie wierzysz w zwycięstwo. Oczywiście to jest sport i czynnikiem decydującym o sukcesie nie jest tylko i wyłącznie potencjał naszego zespołu. Organizacyjnie klub stoi na wysokim poziomie. Adam Góral zainwestował w ten zespół i nadal inwestuje bardzo duże pieniądze. W takiej sytuacji oczekuje spektakularnego wyniku.

Nowy szkoleniowiec Resovii nie kryje, że tegoroczne transfery to w dużej mierze jego pomysły i decyzje. Podkreśla jednak rolę rzeszowskiego atakującego – Georgy Grozera. – Georgy pomógł się skontaktować z Tichaczkiem. Wszystkie inne sprawy odbywały się na linii zawodnik – prezes klubu, i potoczyły się bardzo szybko. Jeżeli chodzi o Gontariu to oferta wypłynęła od jego menadżera, do którego zwrócił się klub. Ze względu na problemy zdrowotne Grozera musimy być przygotowani na różne ewentualności.



Jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w szeregach rzeszowskiego klubu, a także, obok Łukasza Perłowskiego, jednym z najdłuższym w Resovii stażem jest Krzysztof Ignaczak. Długo jednak trwały negocjacje nowego kontraktu zawodnika. – Krzysiek swój nowy kontrakt negocjował z klubem. Potem, z tego co mi wiadomo, dał go jeszcze do konsultacji prawnikom. W międzyczasie wyjechał na zgrupowanie kadry, to wszystko się przeciągało. Najważniejsze, że podpisał i zostaje z nami. Odbyliśmy już rozmowę na temat naszej współpracy. Zaakceptował jej warunki, bardzo liczę na jego doświadczenie.

Andrzej Kowal zapowiada, że chciałby stworzyć z rzeszowskiego zespołu zgrany kolektyw, co może nie być proste, gdyż część graczy znana jest z gorącego temperamentu. Podkreśla jednak, że nie zamierza specjalnie zabiegać o względy zawodników. – Zawodowcy wiedzą, jak, kiedy i co mają robić, żeby było dobrze. Muszą mieć świadomość, że nie trenują dla mnie, tylko dla siebie, muszą pojąć, że stanowią część zespołu. Gdy w trudnych momentach górę bierze indywidualizm, jest to początek końca. Mam w sobie wielką pasję, ale też zdaje sobie sprawę, że czeka mnie trudne zadanie.

Coraz częściej w klubach PlusLigi pojawiają się zagraniczni trenerzy. Nie stanowi to jednak problemu dla nowego szkoleniowca Resovii. – Patrzę na swoje ręce, jestem kowalem swojego losu (śmiech). Liga staje się coraz mocniejsza i od pewnego czasu trafiają do niej zagraniczni fachowcy. Nie jestem przeciwnikiem tego, aby zatrudniać najlepszych. Dzięki nim nasza siatkówka się rozwija – tłumaczy Kowal. Podkreśla też, że uczy się od wszystkich szkoleniowców, gdy ma ku temu okazję. – Korzyści wyniosłem od każdego, z kim współpracowałem, i nie są to tylko zagraniczni trenerzy. Trzy sezony przepracowałem z Ljubo i mogę o nim mówić tylko pozytywnie. Tak samo o Janie Suchu czy Marku Karbarzu.

źródło: inf. własna, Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved