Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > MŚ: Larissa i Juliana ze złotem, Chinki na trzecim stopniu podium

MŚ: Larissa i Juliana ze złotem, Chinki na trzecim stopniu podium

fot. archiwum

Brązowe medale plażowych MŚ kobiet przypadły Chinkom Xue i Zhang, które pokonały czeską parę Klapalova/Hajeckova. W finale zagrają Brazylijki Juliana i Larissa po zaciętym, trzysetowym spotkaniu pokonały parę May-Treanor/Walsh.

Na początku meczu Czeszki dorównywały swoim faworyzowanym przeciwniczkom, jednak z czasem dzięki dobrym zagrywkom Zhang, Chinki uciekały rywalkom. Tym samym pierwszy set zakończył się wynikiem 21:14. W drugim Azjatki poszły za ciosem i zagrały jeszcze lepiej, nie dając Klapalovej i Hajeckovej najmniejszych szans na zwycięstwo (21:12). – Gdybym lepiej przyjmowała, gra potoczyłaby się inaczej – powiedziała po meczu Hajeckova. -Jest to jednak ogromny sukces zarówno nasz, jak i czeskiej siatkówki plażowej. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz staniemy na podium tak prestiżowych zawodów, jak mistrzostwa świata.

Dla reprezentantek Chin to pierwszy medal mistrzostw świata. W meczu finałowym Brazylijki Juliana i Larissa pokonały 2:1 amerykańską parę May-Treanor/Walsh . Wkrótce więcej o spotkaniu.

Mecz o 3. miejsce:
Xue/Zhang Xi – Klapalova/Hajeckova 2:0
(21:14, 21:12)




Jak przystało na finał, pierwsze akcje meczu były wyrównane. Z kolei w dalszej fazie lepiej zaczęły serwować Brazylijki, a May-Treanor nie potrafiła poradzić sobie z odbiorem trudnych zagrywek. Tym samym "canarinhes" triumfowały 21:17 i były już o krok od zdobycia tytułu mistrzowskiego.

Na tym emocje się jednak nie zakończyły. W drugim secie do roboty wzięły się Amerykanki, a set był lustrzanym odbiciem pierwszego. Znakomicie zagrywała Walsh, a przestały odbierać Brazylijki. Mistrzynie olimpijskie całkowicie zdominowały więc swoje rywalki i zwyciężyły 21:13.

Tie-break obfitował w piękne akcje z obu stron siatki, których nie powstydziłby się żaden siatkarz świata. Na dwupunktową przewagę wyszły jednak Amerykanki i miały nawet piłkę meczową. Swoją dobrą grę zaprezentowały jednak Brazylijki i po zdobytym punkcie z kontry sytuacja się odmieniła. W ostatniej akcji doskonale na siatce zagrała Juliana, dzięki czemu zdobyła najważniejsze "oczko" w turnieju, a po chwili zawodniczki z Ameryki Południowej ogarnął szał radości.

Już miałyśmy zwycięstwo, ale je straciłyśmy – powiedziała z uśmiechem na twarzy na konferencji prasowej Misty May-Treanor . – Naszym zadaniem jest wciąż ulepszanie naszej gry, bo z Kerri gramy dopiero trzeci wspólny turniej. Droga do finału nie była łatwa, ale taka jest natura sportu, że raz się wygrywa, a raz przegrywa. Cieszymy się, że zaszłyśmy tak daleko i to się dla nas liczy.

W o wiele lepszych humorach na konferencję przybyły Brazylijki. – Byłyśmy przygotowane do tego turnieju – podkreśliła Juliana. – Cieszymy się, że wygrałyśmy w tak prestiżowym turnieju, jakim są mistrzostwa świata. Jednocześnie czujemy wiele respektu dla przeciwniczek, bo Kerri i Misty to znakomite zawodniczki. Życzymy im jak najlepiej.

Finał:
May-Treanor/Walsh USA [5] – Larissa/Juliana BRA [1] 1:2
(17:21, 21:13, 14:16)

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved