Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Tym razem trzy punkty dla Amerykanów

LŚ, gr. A: Tym razem trzy punkty dla Amerykanów

fot. archiwum

Podobnie jak Łodzi, tak i u siebie Amerykanie dużo lepiej zagrali w drugim spotkaniu przeciwko Polakom. Podopieczni Alana Knipe zrewanżowali się biało-czerwonym za wczorajszą porażkę i wygrali 3:1, zachowując szansę na awans do turnieju finałowego.

Polacy rozpoczęli mecz w takim samy zestawieniu jak poprzedni. Od początku polska reprezentacja grała skoncentrowana i dzięki dobrej grze w bloku, objęła prowadzenie 3:1. Niestety później Amerykanie zaczęli grać bardziej skutecznie w ataku, dołożyli do tego blok i odskoczyli Biało-czerwonym na kilka punktów. Do tego doszły jeszcze spore problemy z przyjęciem zagrywki przez polski zespół. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:21.

Podrażnieni takim obrotem sprawy Polacy postanowili jak najszybciej doprowadzić do wyrównania w meczu. Dzięki świetnej grze w bloku Marcina Możdżonka i bardzo skutecznej grze w ataku polskiego zespołu, goście wyszli na prowadzenie 6:1. Biało-czerwoni grali doskonale w tym okresie gry. Znakomicie atakowali, bardzo dobrze serwowali, a w ataku po raz kolejny bardzo spisywał się Zbigniew Bartman. Świetnie wejście na boisko zaliczył Michał Ruciak, który posłał na stronę rywala asa serwisowego i zdobywał punkty. Ostatecznie set zakończył się pogromem drużyny USA 25:15.

Wydawało się, że po tak gładko wygranej partii Polacy pójdą za ciosem i wygrają kolejne sety. Nic bardziej mylnego. Amerykanie szybko zapomnieli o wysokiej przegranej w poprzedniej partii i powrócili do skutecznej gry w ataku. Na pierwszej przerwie technicznej to drużyna USA miał dwa punkty przewagi (8:6). Niestety w kolejnych akcjach coraz bardziej uwidaczniała się przewaga podopiecznych trenera Alana Knipe’a. Polacy mieli problem ze skończeniem ataków, a nasz blok nie funkcjonował już tak dobrze. Amerykanie wypracowaną przewagę w środkowej fazie seta dowieźli do końca wygrywając 25:18 i obejmując prowadzenie w meczu 2:1.



Jeśli Polacy chcieli w tym spotkaniu zdobyć dwa punkty, to nie mogli już przegrać żadnego seta. Trener Anastasi postanowił dać w tym secie od początku szansę Michałowi Bąkiewiczowi, który zmienił grającego od połowy drugiego seta Michała Ruciaka. Podopieczni trenera Anastasiego zdawali sobie sprawę, że muszą wygrać tego seta, by pozostać w meczu i dzięki świetnej grze w ataku na przerwie technicznej prowadzili 8:7. Później kontynuowali swoją świetną postawę i objęli pięciopunktowe prowadzenie (12:7). Gdy wydawało się, że w hali na przedmieściach Chicago kibice będą świadkami tie-breaka, w polskiej drużynie coś się zacięło. Zaczęli popełniać błędy, których w całym spotkaniu popełnili aż 36. Na przerwie technicznej prowadzili jeszcze jednym punktem, ale później drużyna aktualnych mistrzów olimpijskich doprowadziła do remisu i wyszła nawet na prowadzenie. Polacy cały czas popełniali dużo błędów, a gospodarze prowadzeni przez świetnego tego dnia Matthew Andersona, który zdobył 20 punktów w całym spotkaniu, spokojnie powiększali przewagę. Przy stanie 23:19 stało się jasne, że to Amerykanie zdobędą komplet punktów w tym starciu. Polscy siatkarze walczyli ambitnie, ale strat nie udało się odrobić i ostatecznie przegrali seta 22:25 i cały mecz 1:3.

USA – Polska 3:1
(25:21, 15:25, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
USA: Anderson (20), Lee (8), Priddy (10), Thornton (2), Holmes (5), Stanley (9), Lambourne (libero) oraz Lotman, Millar i Hansen
Polska: Nowakowski (15), Kurek (10), Bartman (19), Kubiak (4), Żygadło (1), Możdżonek (10), Ignaczak (libero) oraz Jarosz (2), Woicki, Ruciak (3) i Bąkiewicz (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved