Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M: Słoweńcy, Hiszpanie i Rumuni wciąż liderami w swoich grupach

LE M: Słoweńcy, Hiszpanie i Rumuni wciąż liderami w swoich grupach

fot. archiwum

Bez sporych zmian zakończył się kolejny weekend rozgrywek LE mężczyzn. W grupie A na pozycji lidera umocnili się Słoweńcy, w grupie B cenne zwycięstwo odnieśli Hiszpanie wykorzystując potknięcie Holendrów. Swoje spotkanie niespodziewanie przegrali Słowacy.

GRUPA A:

Belgia po raz drugi pokonała w tie-breaku Chorwację. Bram van den Dries znów był liderem ekipy Belgów zdobywając 22 punkty. Zagrywka i blok były silną bronią gospodarzy w pierwszej partii. Przy stanie 17:8 w dyskusję z sędziami, która zakończyła się żółtą kartką, wdał się kapitan gości, Tsimafei Żukowski. Trener Chorwatów, Radovan Malevic, zmienił podstawowych zawodników, którzy radzili sobie nieźle, nie pokonali jednak Pietera Verheesa i spółki. Set zakończył się wynikiem 25:15. Chorwaci wrócili do wyjściowego składu i nieźle rozpoczęli drugą partię (5:9), jednak po kilku błędach wynik wyrównał się na 14:14. Belgowie walczyli dalej i zakończyli partię przy stanie 25:23.

W trzeciej partii mocną zagrywką popisywał się Andjelko Cuk i goście osiągnęli wynik 16:9 na drugiej przerwie technicznej. Belgowie otrząsnęli się, zaczęli grać poprawnie i po kolejnej żółtej kartce dla Chorwatów zdobyli wyrównujący, 23 punkt. Zimna krew gości pomogła im zdobyć dwa oczka i wrócić do gry. W czwartym secie do gry wrócił po kontuzji Sam Deroo, kapitan młodzieżowej reprezentacji Belgii. Dobrze radził sobie w obronie, ale goście wzmocnili atak, świetnie radził sobie Sime Vulin. Na tablicy wyników widniał remis 13:13, później 17:17, dopiero w końcówce Chorwaci zyskali przewagę i doprowadzili do tie-breaka. W piątym secie od początku dominowali gospodarze (7:4), sędzia dopatrzył się autu na niekorzyść gości, a po chwili ukarał protestującego Cuka czerwoną kartką. Belgowie ze stoickim spokojem dobrnęli do końca spotkania, Chorwaci, bardzo poddenerwowani po zakończeniu spotkania nie uścisnęli rąk sędziom ani rywalom, zrezygnowali też z udziału w pomeczowej konferencji. – Cały czas byliśmy prowokowani i była to dobra lekcja dla moich zawodników, by zawsze zachowywali spokój. Musieliśmy walczyć o każdy punkt, tym bardziej cieszą dwa zwycięstwa – powiedział po meczu trener Belgów, Claudio Gewehr.



Belgia – Chorwacja 3:2
(25:15, 25:23, 23:25, 22:25, 15:9)

Składy zespołów:
Belgia: Van Den Dries (21), Kruyner (2), Claes (8), Verhees (9), Verhanneman (9), Van De Voorde (7), Dejonckheere (libero) oraz Deroo (1), Klinkenberg (4), Valkiers i Tuerlinckx (7)
Chorwacja: Zhukouski (7), Colic (8), Vulin (10), Suker (8), Cuk (24), Kovacevic (15), Nojic (libero) oraz Sabljak (2), Galic, Raic (1), Demirovic i Mocic

Zawodnicy Wielkiej Brytanii przerwali zwycięską passę Słoweńców w drugim spotkaniu czwartej rundy rozgrywek Ligi Europejskiej. Porażka nie znaczy jednak dla Słoweńców wiele, trener Veselin Vukovic pozwolił zagrać swoim młodym zawodnikom oraz kilku z tych, którzy wrócili do składu po kontuzjach. Brytyjczycy zaczęli agresywnie i grali konsekwentnie w ataku i obronie przez całe spotkanie, żaden ze Słoweńców nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Gospodarze popełniali liczne błędy i nie mieli najmniejszych szans na ugranie choćby seta.

Potrafimy grać całkiem dobrze, ale tylko, kiedy jesteśmy pewni siebie – powiedział po spotkaniu kapitan ekipy Wielkiej Brytanii, Benjamin Pipes. Nie wiem, dlaczego nie moglibyśmy pokonać Słoweńców. Nie mówię, że oczekiwaliśmy takiego rezultatu, przegraliśmy przecież trzy mecze z tym rywalem, ale gramy coraz lepiej, więc dziś musieliśmy skorzystać z szansy na zwycięstwo.

Momenty lepszej gry przerywane słabszymi były główną przyczyną porażki Słoweńców, co podkreślił ich kapitan, Tine Urnaut:Gdybyśmy nie byli tak zmęczeni, nie popełnilibyśmy tylu błędów. Byliśmy zdenerwowani, na dodatek rywal pokazał się z bardzo dobrej strony. Musimy ćwiczyć pracę zespołową i poprawić ten aspekt.

Trener gospodarzy, Vukovic, dodał: – Myślę, że Brytyjczycy nie zmienili podejścia do gry, wyszli na boisko bez ciśnienia. My popełnialiśmy błędy; moglibyśmy zmienić wszystko, a i tak nie byłoby łatwo wygrać. Dzisiejsza porażka nic dla mnie nie znaczy, przecież każda drużyna przegrała co najmniej jeden lub dwa mecze, więc mogło się to zdarzyć również nam.

Słowenia – Wielka Brytania 0:3
(23:25 16:25 21:25)

Składy zespołów:
Słowenia: Cebron (4), Pajenk (12), Gasparini (5), Vincic (1), Urnaut (9), Cebulj (7), Fabjan (libero) oraz Planinc (1), Sket (6), Kamnik (1) i Ropret
Wielka Brytania: Pipes (4), Bakare (14), French (7), Miller (9), Lamont (14), Hunter (libero) oraz MC Givern (3), Sliti (2), Howe i O’Malley

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyz


GRUPA B:

Do ogromnej niespodzianki doszło w grupie B – Austriacy po raz pierwszy w historii pokonali Holendrów. Gospodarze zaczęli mocną, męską grę i ani przez chwilę nie oglądali się za siebie. Dobra gra w przyjęciu pozwoliła cieszyć się ze zwycięstwa w secie otwarcia 25:21. W drugiej partii toczyła się wyrównana walka. Pierwszą piłkę setową mieli Austriacy przy stanie 27:26, ale dopiero przy stanie 32:30 udało im się wygrać. Holendrzy wrócili do gry i trzecia partię wygrali 25:18, nie mogli jednak wygrać już ani jednego seta więcej. W czwartej partii ze sporą przewagą prowadzili Austriacy, goście zbliżyli się do nich na 23:21. Końcówka należała do gospodarzy i to oni wygrali 25:21 i 3:1 w meczu.

Chłopcy zasłużyli na to zwycięstwo. To nagroda za ich ciężką pracę w ostatnich dziesięciu tygodniach. Niełatwo jest faworytom walczyć na równym poziomie w czterech meczach z rzędu. Dziś oni mieli słabszy dzień, my wykorzystaliśmy ich słabość, zagraliśmy nasze maksimum i nie myśleliśmy o presji, jaka na nas spoczywa – gratulował swoim zawodnikom trener Austrii, Michael Warm. Edwin Benne, trener Holendrów, nie był zadowolony. – To był najlepszy mecz w wykonaniu Austriaków, jednak nie ma wytłumaczenia dla naszej porażki – stwierdził.

Austria – Holandia 3:1
(25:21 32:30 18:25 25:21)

Składy zespołów:

Austria: Binder (1), Gavan (9), Ichovski (6), Zass (20), Guttmann (16), Fruhbauer (14), Laure (libero) oraz Kienbauer, Berger, Blagojevic I Weber
Holandia: Freriks (2), Rauwerdink (18), Vlam (8), Lorsheijd (9), Kooy (9), Krolis (7), Sparidans (libero) oraz Abdel-Aziz (1) I Hoogendoorn (16)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. B Ligi Europejskiej mężczyzn


GRUPA C:

Białorusinom udał się rewanż za porażkę w pierwszym meczu ze Słowacją i nie stracili oni szansy na udział w rundzie finałowej ligi europejskiej. Słowacy popełnili w pierwszym secie sporo błędów, ale zbliżyli się do rywali w decydującym momencie partii. Kiedy na tablicy widniał wynik 22:20, trener gospodarzy, Wiktor Sidelnikow, dał swoim zawodnikom kilka porad, które pozwoliły im wygrać 25:22. Dopiero w końcówce drugiej odsłony Białorusini wyszli na prowadzenie i pokonali mających problemy z przyjęciem Słowaków 25:19. Goście przebudzili się w trzeciej partii, w powrocie do gry pomógł im Lukas Divis. Strata seta nie zatrzymała Białorusinów, którzy dzięki atakom Sergeia Akulicha i Siarheia Antanovica wygrali spotkanie, w ostatnim secie ustalając wynik na 25:20.

Mamy szansę wygrać z każdą z drużyn w naszej grupie. Cieszy mnie to zwycięstwo, bo pozostawia nam otwarte drzwi do final four. Zwolniliśmy trochę po pierwszym secie, ale dziś byliśmy silniejsi niż Słowacy – stwierdził po meczu Wiktor Sidelnikow.Nie zagraliśmy tak dobrze, jak wczoraj. Popełnialiśmy błędy w przyjęciu, więc nie mogliśmy pokazać, na co nas stać – dodał trener Słowacji, Emanuele Zanini.

Białoruś – Słowacja 3:1
(25:22 25:19 23:25 25:20)

Składy zespołów:
Białoruś: Radziuk (14), Antanovich (16), Busel (10), Akulich (13), Haramykin (2), Udrys (15), Likharad (libero) oraz Audochanka (3), Drapchynski, Zabarouski i Mikanovic
Słowacja: Bencz (12), Masny (2), Kohut (18), Sopko (14), Kmet (10), Divis (10), Hupka (libero) oraz Filo, Chrtiansky, Zatko i Michalovic (2)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved