Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Para Fijałek/Prudel w ćwierćfinałach

MŚ: Para Fijałek/Prudel w ćwierćfinałach

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel dzisiejszym zwycięstwem nad duetem Bruno/Benjamin zapewnili sobie udział w ćwierćfinałach MŚ. Wśród najlepszej szesnastki zabraknie natomiast naszej drugiej pary, Michał Kądzioła / Jakub Szałankiewicz.

Świetnie na tegorocznych MŚ we Włoszech spisuje się polska para Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Polacy po dość zaciętym pojedynku w dwóch setach pokonali kanadyjską parę Redmann-Saxton.

Mecz, na co wskazuje wynik, był dość ciekawym i emocjonującym widowiskiem, a zwłaszcza początek, kiedy oby dwie pary grały punkt za punkt (2:2). Później m.in. dzięki doświadczeniu jakie polska para zdobywa grając z najlepszymi na świecie, naszym plażowiczom udało się odskoczyć na kilka punktów i dowieść tą przewagę do końca partii. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 21:18 dla Grzegorza i Mariusza.

Druga partia również była zacięta, a wynik był sprawą otwartą do samego końca. Ostatecznie znów (po raz kolejny podczas MŚ) w emocjonującej końcówce więcej koncentracji i opanowania zachowali Polacy i to oni ostatecznie mogli się cieszyć z tryumfu w secie 21:19 i w całym meczu 2:0.



Na uwagę zasługuje fakt, że polska para rozegrała już na MŚ we Włoszech cztery spotkania i w żadnym z nich nie straciła nawet seta. W tych wszystkich meczach Polacy pokazali bardzo dobrą i co najważniejsze skuteczną siatkówkę, co pozwala nam wierzyć, że Grzegorz i Mariusz mogą w tym turnieju zajść bardzo daleko.

Polska para jeszcze dziś zagra przeciwko Brazylijczykom Bruno-Benjamin, a stawką tego meczu będzie awans do ćwierćfinału mistrzostw.

Fijałek-Prudel POL [30] – Redmann-Saxton CAN [46] 2:0
(21:18, 21:18)

Niestety nie będzie dwóch polskich par w 1/8 finału MŚ w siatkówce plażowej we Włoszech. Druga polska para Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz uległa brazylijskiej parze Marcio Araujo – Ricardo w dwóch setach.

Początek meczu nie ułożył się po myśli Polaków (0:3). Rywale grali świetnie w bloku, a polska para miała problemy ze skończeniem ataków. Oprócz tego Brazylijczycy świetnie serwowali, co sprawiało zarówno Michałowi jak i Jakubowi sporo problemów. Przewaga rywali zarówno w grze, jak i wyniku była cały czas widoczna. Polacy walczyli, próbowali odrabiać straty, ale tego dnia przewaga zawodników z Brazylii była niepodważalna. Ostatecznie pierwszy set zakończył się porażką polskiej pary 13:21.

Znacznie lepiej dla Michała i Jakuba rozpoczęła się druga partia. Polacy wiedzieli, że nie mają nic do stracenia i od początku tego seta oglądaliśmy twardą walkę punkt za punkt. Przy stanie 6:6 polska para odskoczyła na trzy punkty i wydawało się, że jest szansa co najmniej na tie-break w tym spotkaniu. Niestety Brazylijczycy pokazali, że nie przez przypadek są jedną z najlepszych par na świecie. Szybko odrobili straty i wyszli nawet na prowadzenie (10:9). Michał i Jakub nie zamierzali się jednak poddawać. Po przerwie technicznej doprowadzili do remisu (11:11). Dzięki skutecznej grze na siatce wyszli nawet na prowadzenie (16:14). Niestety wówczas rywale wrzucili wyższy bieg. Dzięki świetnej grze w bloku najpierw doprowadzili do remisu (17:17), a potem zdobyli kolejne cztery punkty, wygrywając seta 21:17 i cały mecz 2:,0 awansując tym samym do 1/8 finału MŚ we Włoszech.

Polacy swoją przygodę z MŚ zakończyli na 1/16 finału. Biorąc pod uwagę ich młody wiek i małe doświadczenie na tego typu imprezach, należy uznać ich wynik za sukces. Podczas tego turnieju Michał i Jakub pokazali, że z turnieju na turniej robią coraz większe postępy i potrafią rywalizować jak równy z równym z najlepszymi parami na świecie. Możemy być pewni, że doświadczenie zdobyte przez polską parę na tym turnieju zaprocentuje w przyszłości.

Kądzioła-Szałankiewicz POL [45] –  Marcio Araujo-Ricardo BRA [3] 0:2
(13:21, 17:21)


W świetnym stylu awansowali do ćwierćfinału MŚ we Włoszech Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel pokonując w 1/8 finału mocną brazylijską parę Bruno-Benjamin rozstawioną w tym turnieju z numerem 8.

Po meczu 1/16 finału Grzegorz Fijałek w wywiadzie udzielonym dla Polskiego Radia podkreślił, że na początku spotkania grało się polskiej parze trochę nerwowo ponieważ był to pierwszy mecz w fazie pucharowej, gdzie przegrany od razu żegnał się z turniejem. Polski zawodnik podkreślił również, że w kolejnych meczach bardzo ważna będzie taktyka i jej realizowanie.

Patrząc na to jak zagrała nasza para i jak świetny wynik uzyskała w meczu, którego stawką był ćwierćfinał MŚ 2011 można powiedzieć, że taktykę zrealizowali niemal perfekcyjnie. W pierwszym secie Grzegorz i Mariusz starali się kontrolować grę i pewnie utrzymywać prowadzenie. Doświadczenie, które zdobywają z każdym kolejnym spotkaniem pozwoliło im utrzymywać spokojnie wypracowaną przewagę. Ostatecznie set zakończył się wysokim zwycięstwem biało-czerwonych 21:13.

W drugiej partii rywale starali się doprowadzić do tie-breaka, ale polska para swoją dobrą i skuteczną grą nie pozwoliła aby ten scenariusz został zrealizowany. Polacy cały czas grali spokojnie. Pewni swoich możliwości kontrolowali wynik drugiego seta i bezproblemowo dowieźli prowadzenie do końca, wygrywając ostatecznie 21:16 i cały mecz 2:0.

To już piąte z rzędu zwycięstwo polskiej pary na MŚ. Ciągle żadna para nie potrafi "urwać" nawet seta polskim zawodnikom. Teraz przed Grzegorzem i Mariuszem bardzo ciężkie zadanie. W ćwierćfinale zmierzą się z ciągle aktualnymi mistrzami świata, niemiecką parą Brink-Reckermann . Patrząc jednak na to jak grają nasi zawodnicy w tym turnieju, możemy być pewni, że czeka nas świetne widowisko, a Polacy wcale nie stoją na straconej pozycji. Dla przypomnienia oby dwie pary spotkały się podczas ostatniego turnieju z cyklu Swatch FIVB World Tour w Chinach, gdzie po zaciętej trzy setowej walce w półfinale lepsza okazała się niemiecka para. Miejmy nadzieję, że jutro to Polacy będą cieszyć się ze zwycięstwa.

Bruno-Benjamin BRA [8] – Fijałek-Prudel POL [30] 0-2
(13:21, 16:21)

Świeżo po spotkaniu w kilku słowach dla Polskiego Radia wypowiedział się Grzegorz Fijałek : – Po turnieju w Chinach mieliśmy ich bardzo dobrze rozpisanych. Zagraliśmy to, co zakładaliśmy przed meczem i wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Wszystko funkcjonowało tak jak powinno, więc wygraliśmy gładko 2:0.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved