Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT: Polacy w Pekinie zaraz za podium, zwycięzcami Brazylijczycy

WT: Polacy w Pekinie zaraz za podium, zwycięzcami Brazylijczycy

fot. archiwum

Nie udało się naszym reprezentantom pokonać w meczu o trzecie miejsce World Tour w Pekinie pary Bellaguarda/Heuscher. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel ponieśli porażkę w dwóch setach i zajęli czwartą lokatę.

W pierwszym dzisiejszym meczu turnieju mężczyzn rozstawieni z numerem 2. Alison i Emanuel podejmowali szwajcarską parę Bellaguarda/Heuscher (19.). Ci drudzy od początku udowadniali, że nie oddadzą Brazylijczykom gry bez walki. Po mocnym rozpoczęciu stopniowo przejmowali kontrolę, wygrywając pierwszego seta 21:18. Druga partia od początku ułożyła się zupełnie inaczej. Świetna skuteczność w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła przyczyniła się do zupełnego nokautu w wykonaniu mistrza olimpijskiego z Aten i brązowego medalisty z Pekinu, grającego od poprzedniego sezonu w parze z Alisonem (21:12). O awansie do finału decydował więc tie-break, który był najbardziej wyrównaną partią tego meczu. Ogromne plażowe doświadczenie pozwoliło Brazylijczykom przechylić w końcowej jego fazie szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrać 15:12 oraz całe spotkanie 2:1.

Alison/Emanuel BRA [2] – Bellaguarda/Heuscher SUI [19] 2:1
(18:21, 21:12, 15:12)

Drugi półfinał, szczególnie dla polskich fanów plażówki, miał szczególny wymiar. Występująca w nim para z naszego kraju, Fijałek/Prudel (24.), która przeszła przez eliminacje jak burza spotkała się z prawdziwymi weteranami plaży – niemiecką parą Brink/Reckermann (4.). Niemcy, realizując swoją żelazną taktykę, w pierwszym secie nie pozostawili żadnych złudzeń, zwyciężając 21:16. Polska para nie planowała jednak poddać się. Nasz najlepszy plażowy duet po zaciętej walce i niezwykle emocjonującej końcówce doprowadził do wyrównania stanu meczu i tie-breaka, wygrywając 22:20. Trzeci set pokazał, że na finał zasługują obydwie pary tego półfinału. Ostatecznie zwyciężyli Niemcy, kończąc seta z trzypunktową przewagą 15:12 i po trwającej aż 59 minut przeprawie zapewniając sobie co najmniej srebro World Touru w Pekinie.



Brink/Reckermann GER [4] – Prudel/Fijałek POL [24] 2:1
(21:16, 20:22, 15:12)


Po mocnym początku w wykonaniu Polaków (4:1), w dalszej fazie seta gra wyrównała się (5:5). Po krótkiej walce punkt za punkt inicjatywę zaczęli przejmować Szwajcarzy. Przełomowy dla losów seta był punktowy blok na Grzegorzu Fijałku, który wyprowadził parę Bellaguarda/Heuscher na prowadzenie. Mimo wielkich starań Polakom nie udało się już dojść do głosu w pierwszej odsłonie meczu, którą przegrali 18:21.

Drugi set rozpoczął się walką punkt za punkt z minimalnym wskazaniem na Szwajcarów. Wkrótce spektakularny punktowy blok i as serwisowy w wykonaniu Mariusza Prudla przyniosły wyrównanie 4:4. W dalszej fazie seta Polacy próbowali zbudować przewagę, pozwalającą na kontrolowanie przebiegu seta. Napotkali jednak na zdecydowany opór ze strony szwajcarskiej pary, która, podobnie jak w pierwszej partii, zaczęła stopniowo dominować. Z akcji na akcję Bellaguarda/Heuscher radzili sobie coraz lepiej, wygrywając 21:16 i zdobywając brązowe medale wielkoszlemowego World Touru w Pekinie.

o 3. miejsce:
Bellaguarda/Heuscher SUI [19] – Prudel/Fijałek POL [24] 2:0
(21:18, 21:16)

 


 

Po nieco lepszym starcie w wykonaniu Niemców (4:2), do głosu doszli Emanuel i Alison, doprowadzając do wyrównania. Gra toczona systemem punkt za punkt trwała aż do stanu 11:10, kiedy po drobnym nieporozumieniu w przyjęciu między Brazylijczykami, para Brink/Reckermann wyszła na dwupunktowe prowadzenie, które stopniowo powiększała. Cegiełkę do sukcesu w pierwszej partii dołożył spektakularny as serwisowy Juliusa Brinka, a seta zakończył, obijając blok, Jonas Reckermann (21:15).

Początkowa faza drugiego seta wyglądała bardzo podobnie do premierowej odsłony. Brazylijczycy nabrali wiatru w żagle po dwóch punktowych blokach i to oni zaczęli tym razem dyktować warunki. Rozstawieni z czwórką Niemcy nie zamierzali jednak rezygnować z walki o wygraną w dwóch setach. Pomagały im nieporozumienia po stronie brazylijskiej. Końcówka należała już jednak do pary Emanuel/Alison, która zdominowała grę na siatce i zwyciężyła po błędzie serwisowym Brinka 21:19, doprowadzając do tie-braka.

Decydująca odsłona od początku obfitowała w spektakularne obrony i świetne bloki. Obie pary prezentowały niezwykle wysoki, wyrównany poziom, jednak to Brazylijczycy przekładali skuteczniej dobrą grę na punkty (6:3). Zmęczenie dawało się we znaki Juliusowi Brinkowi, któremu sędzia aż dwa razy odgwizdał podwójne odbicie. Ogromna, jak na tie-break, sześciopunktowa przewaga nie dawała żadnych złudzeń, co do zwycięzcy finału w Pekinie. Tak też się stało. Alison i Emanuel wygrali w tie-breaku 15:8 i odnieśli drugie w tym sezonie zwycięstwo w zawodach cyklu World Tour.

finał:

Alison/Emanuel BRA [2] – Brink/Reckermann GER [4] 2:1
(15:21, 21:19, 15:8)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved