Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Francuzi wciąż bez zwycięstwa

LŚ, gr. D: Francuzi wciąż bez zwycięstwa

fot. archiwum

Trwa zła passa reprezentacji Francji w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Trójkolorowi w sobotę po raz drugi ulegli Kubańczykom, tym razem 2:3, co dało im pierwszy punkt w tegorocznych rozgrywkach. Obie ekipy zajmują dwa ostatnie miejsca w grupowej tabeli.

Spotkanie źle zaczęło się dla gospodarzy, bo po ataku Henry’ego Bella Kubańczycy prowadzili już 4:1. W tym momencie o czas poprosił Philippe Blain, ale ta przerwa nic nie dała, bo po niej jego podopieczni nadal tracili punkty. Przy stanie 11:15 wydawało się, że losy tego seta są już przesądzone. Jednak dwie skuteczne akcje w wykonaniu Antonin Rouzier zmniejszyły nieco straty, a po bloku Vadeleux na Hernandezie, obie drużyny dzielił już tylko jeden punkt (15:16). Goście ponownie odskoczyli Trójkolorowym, a ci ponownie zniwelowali straty, a po błędzie podopiecznych Orlando Samuelsa na tablicy wyników pojawił się remis 21:21. Trzy punkty z rzędu zdobyli „Les Bleus", głównie dzięki bardzo dobrej zagrywce Juliena Lyneela i mieli piłkę setową. Jednak zamiast zrobić z niej pożytek, pozwolili rywalowi na podgonienie wyniku (24:21). Dopiero zbicie Samuele’a Tui zakończyło pierwszą partię.

Początek drugiego seta był dla Francuzów bardzo udany. Po ataku Tui z drugiej linii podopieczni trenera Blaina mieli już pięć punktów przewagi (10:5). Jednak potem przytrafił im się fatalny w swych skutkach przestój, a Kubańczycy doprowadzili do remisu 12:12. Walka punkt za punkt trwała do stanu 16:16, a potem goście odjechali miejscowym i po ataku Rolando Cepedy, wyrównali stan meczu.

Trzeci set był chyba najbardziej zacięty, chociaż od początku rysowała się niewielka przewaga Trójkolorowych. Kubańczycy gonili wynik, doprowadzali do wyrównania, ale potem znów Francuzi odskakiwali na dwa- trzy punkty. Niezwykle skuteczny w tej partii był Antoin Rouzier, którego zbicie zakończyło tę odsłonę meczu wynikiem 25:22 dla gospodarzy.



W czwartej partii zmęczenie powoli dawało o sobie znać miejscowym, a zwłaszcza niemiłosiernie eksploatowanemu Rouzier. Atakujący Trójkolorowych nadal miał dobre zagrania jak trzy skuteczne ataki pod rząd na początku seta, ale coraz częściej widać było, że brak mu sił. Także Benjamin Toniutti, który wszedł w pierwszym secie za Pierre’a Pujola i dał znakomitą zmianę, odczuwał skutki rozgrywania kolejnego długiego meczu w ciągu paru dni. Francuzi potrafili jednak odrobić kilkupunktową przewagę i doprowadzić w końcówce seta do remisu, ale ostatecznie musieli uznać wyższość lepiej dysponowanych w tej części meczu Kubańczyków.

W tie-breaku właściwie od samego początku przewagę mieli goście, którzy po bloku Bella prowadzili 4:1, a potem jeszcze powiększyli dystans punktowy. Blok na Marechalu zakończył to spotkanie, dając Kubańczykom dopiero trzecią wygraną w tegorocznej Lidze Światowej. Francuzi natomiast nadal pozostają bez zwycięstwa, chociaż dzisiaj mieli ogromną szansę na komplet punktów.

Francja – Kuba 2:3
(25:23, 21:25, 25:22, 22:25, 9:15)

Składy zespołów:

Francja: Rouzier (30), Vadeleux (7), Marechal (18), Sol (9), Pujol (1), Tuia (14), Grebennikov (libero) oraz Hardy-Dessources, Toniutti, Moreau i Lyneel (1)
Kuba:
Leon (27), Camejo (14), Bell (16), Albo (11), Diaz (1), Hernandez (7), Gutierrez (libero) oraz Estrada, Macias, Cepeda (7) i Guillen

Po meczu powiedzieli:
Wilfredo Leon, kapitan reprezentacji Kuby: – Mamy wygraną i to się dla nas liczy. Nie gram jeszcze na 100% swoich możliwości, bo nadal mam pewne rzeczy do poprawienia.

Orlando Samuels, trener reprezentacji Kuby: – Obydwa mecze były wyrównane. Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się sięgnąć po wygraną. Antonin Rouzier zagrał świetne spotkanie i mieliśmy problemy z zablokowaniem go. Leon nie grał na takim poziomie od sześciu miesięcy i musi popracować nas swoją grą w obronie.

Nicolas Maréchal, kapitan reprezentacji Francji: – Nadal mamy wiele rzeczy do poprawienia i musi wrócić nam pewność w grze. Myślę, że jesteśmy na właściwej drodze, by to osiągnąć. Antonin rozegrał świetne spotkanie, co na pewno wpłynie dobrze na drużynę. Pod względem fizycznym czuję się lepiej. Gra w międzynarodowych rozgrywkach po pół roku przerwy nie jest łatwa, ale wróciłem i gram.

Philippe Blain, trener reprezentacji Francji: – Jeden punkt! To bardzo ważne, by pozytywnie zacząć. Dzisiaj Antonin Rouzier zagrał na światowym poziomie. Także Nicolas Maréchal wrócił do gry. Mszczą się na nas błędy, które czasem popełniamy, głupie pomyłki. Musimy jeszcze popracować nad obroną w drugiej linii.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. D Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved