Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M: Słowenia, Rumunia i Hiszpania na czele grup

LE M: Słowenia, Rumunia i Hiszpania na czele grup

fot. archiwum

W sobotę w Lidze Europejskiej mężczyzn rozegrano sześć spotkań. W grupie A zwycięstwa odnieśli Słoweńcy i Belgowie. W grupie B pewne wygrane odnieśli Holendrzy i Hiszpanie. W grupie C zwycięstwa odniosły reprezentacje Słowacji i Rumunii.

W swoim spotkaniu przeciwko Brytyjczykom znów górą byli Słoweńcy. Z kompletem zwycięstw pewnie zmierzają po awans do rundy finałowej.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli Słoweńców. Zawodnicy z Wielkiej Brytanii oddawali gościom punkty po nieudanych zagrywkach, jednak silny serwis Bena Pipesa w końcu przyniósł skutki i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 10:9. Do przerwy technicznej Brytyjczycy prowadzili dwoma punktami. Później nie do zatrzymania na siatce był Mitja Gasparini, Słoweńcy wyrównali (19:19) i wyszli na prowadzenie (23:22). Nie wykorzystali swojej pierwszej szansy na wygranie seta, Klemen Cebjulj zaserwował w siatkę. W drugiej próbie posłali piłkę w aut po bloku Brytyjczyków i objęli prowadzenie w meczu.
Drugą partię dobrze zaczęli gospodarze, silne ataki Joela Millera dały im prowadzenie 8:7. Po technicznej przerwie na środku zaczął szaleć Tine Urnaut, wkrótce losy seta odwróciły się i to goście prowadzili 16:14. Błędy Brytyjczyków w końcówce pomogły ustalić wynik na 25:21 dla gości. Trzecia partia od początku toczyła się punkt za punkt, później na prowadzenie wyszli Słoweńcy. Brytyjczycy zmniejszali straty, ale nie poradzili sobie z będącymi w świetnej formie gośćmi.
Dziś było nam łatwiej, graliśmy lepiej, niż we wczorajszym spotkaniu. Jestem dumny z młodych zawodników, którzy świetnie zastępują kontuzjowanych graczy z podstawowego składu. Myślę, że jesteśmy już bardzo blisko turnieju finałowego i wierzę, że drużyna będzie do tego czasu idealnie przygotowana – powiedział po meczu trener reprezentacji Słowenii, Veselin Vukovic.
Jestem zawiedziony, że przegraliśmy, ale miło zaskoczyła mnie gra moich zawodników. Sądzę, że ta gorzka lekcja pomoże nam pokonać Słoweńców w następnej kolejce, kiedy spotkamy się u nich – powiedział Harry Brokking, trener ekipy Wielkiej Brytanii.

Chorwaci walczyli dzielnie, nie sprostali jednak Belgom w tie-breaku. Pierwszy set był wyrównany, dopiero w końcówce gospodarze uzyskali przewagę i nie oddali jej do końca (25:20). Druga partia rozpoczęła się po myśli Belgów, na otwarcie zdobyli trzy oczka, ale Chorwaci odwrócili wynik wygrywając pięć kolejnych akcji. Po zaciętej grze na prowadzenie wyszli Belgowie (20:17), gospodarze zbliżyli się do nich, ale w wyczerpującej końcówce uznali wyższość rywali i było już 1:1. W trzecim secie Belgowie grali rewelacyjnie i nie dali Chorwatom szans na podjęcie wyrównanej walki (13:25). Czwarta partia należała do gospodarzy (25:20), a tie-break był bardzo wyrównany. Najwyższe prowadzenie jakie objęli Belgowie to 15:13, kończące spotkanie na ich korzyść.
Gratuluję Belgom i obiecuję poprawić naszą grę – powiedział trener gospodarzy, Radovan Malevic.
Dobry mecz naszej drużyny, do samego końca wyrównany, ale ostatecznie zwyciężony – dodał Claudio Gewehr z Belgii.

Wielka Brytania – Słowenia 0:3
(23:25, 21:25, 18:25)



Składy zespołów:
W. Brytania: Pipes (3), Bakare (13), Mc Givern (2), French (12), Miller (8), Benson (3), Hunter (libero) oraz Lamont, Sliti (3) i O’Malley
Słowenia: Cebron (4), Pajenk (7), Gasparini (13), Vincic (1), Urnaut (13), Cebulj (10), Fabjan (libero) oraz Planinc, Vidic i Kanik (2)

Chorwacja – Belgia 2:3
(25:20, 30:32, 13:25, 25:20, 13:15)

Składy zespołów:
Chorwacja: Żukowski (6), Galic (11), Colic (5), Raic (14), Cuk (8), Michalj (4), Nojic (libero) oraz Sabljak (8), Suker, Peterlin, Demirovic (8) i Mocic
Belgia: Kruyner, Klinkenberg (4), Claes (16), Verhees (7), Van Walle (8), Van De Voorde (11), Dejonckheere (libero) Van Den Dries (18), Verhanneman (2), Valkiers (1) i Hoho (8)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyzn


Holendrzy potrzebowali tylko godziny i osiemnastu minut, żeby w Rotterdamie pokonać drużynę z Austrii. Było to pierwsze spotkanie obu ekip, początkowa faza meczu polegała więc na obserwacji i zapoznaniu się z grą przeciwnika. Pierwszy set należał do Holendrów, którzy dopiero w końcówce zwiększyli, minimalną do tej pory, przewagę. Piłkę setową dał im Tije Valm grając taktyczną piłkę (24:21), a pomyłka Austriaków w ataku przyniosła gospodarzom prowadzenie 25:22.
Również w drugiej partii Pomarańczowi prowadzili od początku (4:2, 8:7). Austriacy wyszli na prowadzenie 14:12, ale zmiany poczynione w końcówce przez trenera Edwina Benne doprowadziły Holendrów do odzyskania prowadzenia i zakończenia seta na swoją korzyść. Trzeci set wyglądał podobnie do drugiego, jednak goście nie mieli zamiaru się poddać i ulegli dopiero w grze na przewagi (28:26).
Mamy problemy ze skupieniem się podczas całego meczu, cieszę się jednak z udanych zmian i oczywiście ze zwycięstwa – skomentował trener Holendrów, Benne.
Trener Austriaków, Michael Warm, uważa, że jego drużyna rozwija się: – Dobrze oceniam ten mecz, byliśmy słabsi, ale Holendrzy prezentują wyższy niż my poziom. Jutro oczekuję lepszego spotkania.

Hiszpania, która nadal jest liderem w grupie B, pokonała Greków na ich parkiecie 3:1. Hiszpanie zaczęli mocno, z konsekwencją w bloku, gospodarze przejęli jednak kontrolę w końcówce i zapisali pierwszą partię na swoją korzyść (25:23). W drugim secie również starali się narzucać tempo, prowadzili do stanu 18:17. W ostatniej fazie lepsi okazali się goście i wyrównali wynik na 1:1. W trzecim secie było Hiszpanom łatwiej, głównie dzięki stabilnej grze Ibana Pereza i Francisco Jose Rodrigueza wygrali 25:21. Gra Greków rozsypała się w czwartej partii (0:6, 11:18), goście zakończyli mecz przy wyniku 20:25.
– Mieliśmy szansę na prowadzenie 2:0 – twierdzi trener gospodarzy, Alekos Leonisale przegraliśmy z lepszą drużyną.
Jak przewidywaliśmy, to był trudny mecz, ale przejęliśmy kontrolę w drugim secie i nie oddaliśmy jej do końca – podsumował trener Hiszpanów, Fernando Munoz.

Holandia – Austria 3:0
(25:22, 25:22, 28:26)

Składy zespołów:
Holandia: Abdel-Aziz (6), Rauwerdink (12), Van Rekom (5), Vlam (5), Bontje (14), Hoogendoorn (3), Jorna (libero) oraz Snippe (2), Van Bemmelen (3) i Krolis (8)
Austria: Binder (1), Gavan (6), Laimer (9), Ichovski (7), Zass (18), Fruhbauer (4), Laure (libero) oraz Wohlfahrtstatter, Berger, Schweighofer i Blagojevic

Grecja – Hiszpania 1:3
(25:23, 23:25, 21:25, 20:25)

Składy zespołów:
Grecja: Mantekas (9), Petreas (6), Philippov (1), Pelekoudas (12), Roumeliotis (23), Sarikeisoglou (7), Papadimitriou (libero) oraz Soultanopoulos (1), Chatziliadis (2), Maroulis, Kokkinakis (1) i Apspiotis
Hiszpania: Hernan (1), Noda (1), Fernandez (8), Perez (28), Garcia-Torres (10), Palharini (12), Llenas (libero) oraz Delgado, Rodriguez (14), Sugranes i Viciana

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. B Ligi Europejskiej mężczyzn


Spotkanie Białorusi i Rumunii w Mińsku miało być bardzo wyrównane, ostatecznie goście potrzebowali do zwycięstwa czterech setów. Drużyna Steliana Moculescu znacznie poprawiła swoją grę w tegorocznej lidze europejskiej. Potwierdziły to liczne udane akcje i zabójcze ataki Bogdana Olteanu i Adriana Gontariu. Gospodarze pod wodzą trenera Viktora Sidelnikowa, nie radzili sobie z blokiem, przez co stracili drugi set. Mimo że Białorusini wrócili do gry i zwycieżyli w trzeciej partii, nie poradzili sobie z widocznie lepszymi dziś Rumunami.

Po wczorajszym zwycięstwie 3:2, Turcy przegrali ze Słowacją. Goście bardzo pragnęli zabrać do domu zwycięstwo, agresywnie zaczął Marin Sopko, a wtórował mu Milan Bencz . Na nic zdały się starania Turków, przegrali partię 17:25. Przez większość drugiej partii prowadzili gospodarze, Słowakom udało się jednak wyrównać na 21:21 i wyjść na prowadzenie. W końcówce to oni okazali się mieć nerwy ze stali i zwyciężyli 25:23. Trzeci set należał znów w całości do gości, którzy grali stabilnie i skorzystali z serii błędów, które popełniali gospodarze. Wygrali tę partię 25:21 i odnieśli upragnione zwycięstwo.

Białoruś – Rumunia 1:3
(23:25, 23:25, 27:25, 23:25)

Składy zespołów:
Białoruś: Radziuk (6), Antanowicz (11), Busel (12), Akulicz (13), Haramykin (3), Udrys (8), Licharad (libero) oraz Awdoczanka (7), Marhol (4) i Mikanowicz (6)
Rumunia: Stancu (11), Olteanu (17), Voinea (11), Bartha (3), Birau (14), Gontariu (16), Feher (libero) oraz Roman (2), Mihalcea i Maries

Turcja – Słowacja 0:3
(17:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Turcja: Pezuk (3), Tanik (1), Coskun (12), Peksen (1), Gok (3), Batur (16), Kilic (libero) oraz Bozan, Akdeniz i Cin (5)
Słowacja: Bencz (19), Kohut (7), Sopko (13), Kmet (7), Zatko (1), Divis (6), Ondrusek (libero) oraz Masny (1) i Michalovic (1)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2011-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved