Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > W Gorzowie Wielkopolskim postawią na młodzież?

W Gorzowie Wielkopolskim postawią na młodzież?

fot. archiwum

- Ciągle marzy nam się ekstraklasa, ale w nowym sezonie będzie o nią niezwykle trudno. Bo i pieniądze nie te, i skład szykuje się o wiele słabszy - mówi bez ogródek prezes Rajbudu GTPS Gorzów Wlkp. Grzegorz Drwięga.

W skrajnie pesymistycznym wariancie gorzowski klub może zostać za tydzień bez żadnych zawodników. Ostatniego dnia maja wszystkim siatkarzom kończą się kontrakty. – Nie naciskamy na zawodników, póki nie wygasną ich umowy. Kontrakty obowiązują do końca maja, a na początku czerwca rozpoczynamy rozmowy – uspokaja wiceprezes GTPS, Zenon Michałowski.Mamy już kilka zgłoszeń od innych graczy, ale pierwszeństwo dajemy naszym siatkarzom. Nie mogę jeszcze zdradzić nazwisk potencjalnych kandydatów – dodaje tajemniczo.

Kilka dni po zakończeniu pierwszoligowych zmagań chęć zmiany pracodawcy wyraziło trzech czołowych zawodników: Paweł Maciejewicz, Maciej Kordysz i Adrian Hunek. Żaden z nich nie podał jednak nazwy nowej drużyny. Przesądzone jest już odejście Bartosza Mischkego do beniaminka zaplecza ekstraklasy – Wandy Kraków.

Trener Andrzej Stanulewicz nie ukrywa, że bardzo zależy mu na zatrzymaniu w Gorzowie kilku "szóstkowych" zawodników: liderującego w ataku Maciejewicza, rozgrywającego Konrada Woronieckiego, przyjmujących Krzysztofa Grzesiowskiego i Daniela Mroza oraz środkowych Pawła Kupisza i Michała Stępnia.Jeśli zajdzie taka potrzeba, to uzupełnimy zespół młodymi siatkarzami – deklaruje szkoleniowiec. – Z ekipy juniorów GSZS Gorzów przejdzie do nas utalentowany środkowy Maciej Polański. Mamy też zgłoszenia dwóch chłopaków z MOS-u Warszawa. Codziennie odbieramy jakieś e-maile i telefony. Wszystkich kandydatów sprawdzimy w czerwcu.



Przyczyną tak dużych zawirowań kadrowych są w pierwszym rzędzie finansowe problemy Rajbudu GTPS. Zawodnicy ostatnią wypłatę otrzymali za luty, klub ma też spore zaległości wobec firm transportowych i innych usługodawców. – Liczyliśmy na 700 tys. zł miejskiej dotacji, tyle samo co w ubiegłym roku, a dostaliśmy tylko 350 tys. – przypomina prezes Grzegorz Drwięga.Gdyby nie ta redukcja, dziś nie mielibyśmy żadnych długów. Ani zaległych, ani bieżących. A tak stoimy przed nie lada wyzwaniem.

Drwięga przyznaje, że powtórzenie trzeciego miejsca z ostatnich rozgrywek będzie w nowym sezonie niewykonalne. Chce jednak wykorzystać najbliższe miesiące na odbudowanie dobrego wizerunku gorzowskiej siatkówki. Pierwszym krokiem było przyjęcie do zarządu klubu dwóch byłych graczy: Tomasza Borczyńskiego i Radosława Maciejewicza. A wkrótce do GTPS wrócą młodzieżowe drużyny, występujące ostatnio pod szyldem GSZS.

Po co mamy szukać młodych siatkarzy po całej Polsce, kiedy tacy grają w Gorzowie? – pyta retorycznie prezes. – Musimy coś zrobić, by wypełnić pustą halę przy Czereśniowej. Jestem przekonany, że z naszymi chłopakami w składzie nie obniżymy sportowego poziomu, a wielu ludzi zachęcimy do przychodzenia na nasze mecze.

Do współpracy z młodzieżą zachęciliśmy między innymi Krzysztofa Śmigla oraz Tomasza Borczyńskiego. Chcemy ruszyć z poważnym szkoleniem młodych zawodników i bardziej zadbać o klubowy marketing – dodaje z kolei Zenon Michałowski. – Młodzież w wieku szkolnym na mecze na pewno będzie wchodziła bezpłatnie. Planujemy również zorganizować nowy klub kibica – zapowiada wiceprezes GTPS.

* rozmawiali Robert Gorbat i Magdalena Gajek
* więcej w "Gazecie Lubuskiej" i serwisie 66-400.pl

źródło: 66-400.pl, gazetalubuska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved