Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Paweł Woicki: Amerykanie zasłużyli na zwycięstwo

Paweł Woicki: Amerykanie zasłużyli na zwycięstwo

fot. archiwum

- Amerykanie zagrali dziś znacznie lepiej niż wczoraj, my dla odmiany znacznie gorzej, więc mógłbym powiedzieć, że w przyrodzie nic nie ginie - tak skomentował drugie spotkanie z USA w 1. kolejce Ligi Światowej Paweł Woicki.

Paradoksalnie uważam jednak, że ten mecz może nam przynieść znacznie więcej korzyści niż to wczorajsze łatwe zwycięstwo, możemy wyciągnąć z niego o wiele więcej konstruktywnych wniosków – mówił rozgrywający reprezentacji Polski, Paweł Woicki.Nie zagrywaliśmy tak dobrze i mocno jak wczoraj, nie nadrabialiśmy innymi elementami. Donald Suxho miał dziś łatwiej, ponieważ mógł rozgrywać piłkę tak jak chciał – wszedł w szczegóły zawodnik.

Była jedna piłka w końcówce trzeciego seta, w której chyba sędzia zabrał nam punkt. Kiedy spojrzałem głęboko w oczy Ryana Millara, stwierdziłem, że otarła się jednak o niego. Podejrzewam, że gdybym go teraz nieoficjalnie o to zapytał, to by potwierdził moją wersję. Mimo wszystko uważam, że Amerykanie zasłużyli na zwycięstwo – opisuje mecz zawodnik Skry Bełchatów.

Wiem, że było blisko rekordowo długiego seta w Lidze Światowej. Gdybyśmy wiedzieli, to pewnie byśmy to podciągnęli. Dogadalibyśmy się z Amerykanami tak, żeby pograć na zepsute zagrywki. Byłoby rekordowo, nie dość, że dużo ludzi na sali, to jeszcze spotkanie historyczne. Dobrze, że wytrzymaliśmy końcówkę. Szkoda, że jej nie wygraliśmy, ale takie mecze są dla nas bardzo ważne z punktu widzenia wniosków na przyszłość – komentuje Woicki.



Przed meczem wiedzieliśmy, że nie możemy podniecać się tym, że wygraliśmy 3:0 i zagraliśmy dobre spotkanie. Amerykanie zagrali słabo, ale trener prosił, żebyśmy koncentrowali się dziś na tym, nad czym pracujemy. Trener podchodzi do naszego zespołu chyba optymalnie. Potrafi reagować emocjonalnie, ale kiedy trzeba zachowuje chłodną głowę. To jest klasyczna szkoła włoska, czyli wiele konkretnych uwag. Trener udziela takich wskazówek, które bardzo ułatwiają nam grę. Nie widziałem natomiast, żeby kogokolwiek personalnie ochrzaniał – dodaje siatkarz.

Ja mam wrażenie, że w Polsce, kiedy mówi się o tzw. "szkole włoskiej" to każdą akcję postrzega się jako zaplanowaną jak w szachach od pierwszego do dwudziestego piątego punktu. Tak zupełnie nie jest. Nawet nie nazwałbym tego szablonami, to po prostu filozofia gry drużyny. Rozgrywający rozgrywa, a nie podbija piłkę tam gdzie trener mu każe – opisuje pracę Anastasiego z rozgrywającymi Paweł Woicki.

* rozmawiał Rafał Tomkowiak
* więcej w serwisie sport.wp.pl

źródło: sport.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved