Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Portugalia tym razem za trzy punkty, rewanż Argentyny

LŚ, gr. C: Portugalia tym razem za trzy punkty, rewanż Argentyny

fot. archiwum

Siatkarze Portugalii po raz drugi w ten weekend pokonali Finlandię. Tym razem podopieczni Daniela Castellaniego wygrali tylko jednego seta i zdobyli w dwóch meczach zaledwie jeden punkt. Argentyńczycy zrewanżowali się Serbom, wygrywając 3:0.

Podbudowani zwycięstwem w pierwszym meczu Portugalczycy wyszli na niedzielne spotkanie w bardzo bojowych nastrojach. Przełożyły się one na rezultat w premierowej odsłonie. Mimo, że oba zespoły prezentowały się dobrze w polu serwisowym i ataku, to jednak gospodarze zdobyli przewagę w kluczowych momentach i nie oddali jej już do końca.

W drugiej odsłonie początkowo prym ponownie wiedli podopieczni Juana Diaza, jednak z biegiem czasu – za sprawą Antti Siltali – do głosu zaczęli dochodzić Finowie. W końcówce w ataku pomylił się jeden z Portugalczyków, a to dało wygraną gościom 25:23.

Podbudowani wyrównaniem stanu meczu podopieczni Daniela Castellaniego z dużym animuszem przystąpili do kolejnej partii. Prowadzili już nawet 11:6, ale gospodarze akcja po akcji stopniowo niwelowali straty dzięki dobrej grze Jao Jose w bloku. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali Portugalczycy i rozstrzygnęli trzecią odsłonę na swoją korzyść 25:21.



Zatem podobnie jak dzień wcześniej gospodarze prowadzili już 2:1. Jednak tym razem nie wypuścili już z rąk zwycięstwa za trzy punkty, bowiem w czwartym secie również kontrolowali boiskowe wydarzenia. Ostatecznie zwyciężyli ponownie do 21 i zgarnęli komplet punktów.

To był bardzo podobny mecz do wczorajszego. Portugalia grała dobrze w obronie i zawsze zachowywała skuteczność w ataku – mówił szkoleniowiec Finów, Daniel Castellani.

– Chciałbym podziękować naszym kibicom, że po raz kolejny nas wspierali i byli naszym ósmym zawodnikiem. Chciałbym również podkreślić, iż mamy bardzo dobry i wyrównany zespół. Nawet jeśli dochodzi do zmian, to wyniki nie zmieniają się wiele, ponieważ wszyscy jesteśmy na podobnym poziomie i to daje nam pewność siebie – stwierdził Carlos Teixeira.

– Cieszę się ze sposobu, w jaki mój zespół zachowywał się przez cały mecz. W trzecim secie zaczęliśmy bardzo źle, ale potem udało nam się wygrać. To było bardzo ważne, ponieważ zwiększyło nasze zaufanie. Nie możemy zapominać o tym, że mamy bardzo młodych zawodników, którzy grają w Lidze Światowej po raz pierwszy – skomentował trener Portugalii, Juan Diaz.

Portugalia – Finlandia 3:1
(25:18, 23:25, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
Portugalia: Malveiro (12), Violas (6), Jose (14), Cruz (15), Gaspar (12), Lopes (9), Teixeira (libero) oraz Silva (4), Ferreira, Fidalgo i Sequeira (5)
Finlandia: Tervaportti (4), Siltala (15), Sivula (8), Oivanen Mikko (8), Shumov (5), Oivanen Matti (9), Korhonen (libero) oraz Sammelvuo, Hietanen (7), Tuominen (1), Sippola i Lehtonen (2)


W drugim spotkaniu Argentyny z Serbią tym razem górą okazali się gospodarze, głównie dzięki przewadze w bloku i zagrywce.

Już na początku spotkania Argentyna wyszła na trzypunktowe prowadzenie i przez cały set stosowała presję na zagrywce, by skutecznie odrzucić Serbów od siatki i utrzymywać bezpieczną przewagę do końca tej partii. Drugi set był niezwykle wyrównany. Argentyna co prawda prowadziła przed każdą przerwą techniczną, jednak Serbowie potrafili za każdym razem doprowadzić do wyrównania. Serbia prowadziła nawet w końcówce 22:21, jednak trzy bloki Facundo Conte i blok na Saszy Starovicu zapewniły gospodarzom zwycięstwo również w tej partii. W trzecim secie obie drużyny od początku kontynuowały wyrównaną walkę, jednak przy dopingu ze strony pięciotysięcznego tłumu kibiców to siatkarze z Ameryki Południowej cieszyli się ze zwycięstwa 3:0.

Po meczu Marko Podrascanin stwierdził, że wczorajszy mecz był niezwykle łatwy jednak w tym spotkaniu Argentyna dotkliwie dręczyła Serbów zagrywką i pokazała na co ją stać. Rodrigo Quiroga, kapitan zwycięskiej drużyny, pogratulował sobie i swoim kolegom znakomitego meczu i stwierdził, że miał pewność, że po nieudanym debiucie dzisiejszy mecz będzie zupełnie inny, mimo że on osobiście nie mógł znaleźć jeszcze swojego rytmu w ataku.

Igor Kolakovic, trener serbskiej drużyny również pogratulował przeciwnikom i uznał, że przyczyną braku koncentracji było zwycięstwo w poprzednim meczu. Ponadto komplementował Facundo Conte, jako niezwykle utalentowanego gracza z wielkimi perspektywami na przyszłość.

Javier Weber był oczywiście niezwykle zadowolony ze zwycięstwa swojej drużyny. Nie spodziewał się tak wysokiego zwycięstwa, a kluczem do osiągnięcia takiego wyniku była zagrywka. – Teraz postaram się znaleźć to, co charakteryzuje wielkie drużyny: utrzymanie wysokiego poziomu gry podczas całego meczu. Crer, Sole i Conte to bardzo młodzi, utalentowani gracze, którzy są przyszłością naszego zespołu – powiedział argentyński szkoleniowiec.

Argentyna – Serbia 3:0
(25:21, 26:24, 25:20)

Składy zespołów:
Argentyna: Scholtis (9), Conte (18), Quiroga (6), Sole (10), Crer (7), De Cecco (6), Gonzalez (libero) oraz Uriarte i Pereyra (1)
Serbia: Kovacević (9), Petković Vlado (1), Stanković (9), Nikić (9), Starović (11), Podrascanin (6), Rosić (libero) oraz Janić, Terzić, Rasić i Petković Veljko

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved